Puchar Polski: Kędzierzynianie z awansem do finału

W półfinale Pucharu Polski ZAKSA Kędzierzyn-Koźle zmierzyła się z Aluronem Virtu Wartą Zawiercie. Spotkanie zakończyło się po czterech partiach wygraną wicemistrzów Polski, którzy tym samym wywalczyli sobie miejsce w finale wrocławskiego turnieju. Najlepszym zawodnikiem tego starcia został Benjamin Toniutti.

 

Pierwszy półfinał otworzyli udanie kędzierzynianie, od solidnego uderzenia z prawego skrzydła Łukasza Kaczmarka (1:0), a drugie „oczko” dołożył Mateusz Bieniek z krótkiej (2:0). Premierowy punkt dla ekipy z Zawiercia wywalczył Alexandre Ferreira (1:2). Ciasny skos w wykonaniu Rafała Szymury (7:4) oraz nieomylny atak Łukasza Kaczmarka z prawej strony (8:4) zaowocował osiągnięciem przewagi już w początkowej fazie seta. Aleksander Śliwka w pojedynkę powstrzymał na prawej stronie Grzegorza Boćka (11:7), co spowodowało sięgnięcie po czas Marka Lebedewa. Po stronie wicemistrzów Polski zdecydowanie wyróżniał się Łukasz Kaczmarek z radzącym sobie świetnie na środku siatki Mateuszem Bieńkiem. Przez pierwszą partię inicjatywa spoczywała cały czas po stronie podopiecznych Andrei Gardiniego. Doskonała dyspozycja Rafała Szymury w polu serwisowym popchnęła trenera zawiercian do wykorzystania drugiego time-outu (21:16). Autowa zagrywka Grzegorza Boćka dała podopiecznym Andrei Gardiniego piłkę setową (24:18), a Łukasz Wiśniewski pewnym zagraniem ze środka  zakończył rywalizację w inauguracyjnej partii (25:19).

 

Druga partia rozpoczęta została przez niecelny serwis Marcina Walińskiego (0:1). Rafał Szymura poszedł w jego ślady i takim sposobem zawiercianie zdobyli premierowy punkt (1:1). Podczas początkowej fazy seta pomiędzy zespołami zawiązała się walka punkt za punkt. Alexandre Ferreira przecisnął się na lewym skrzydle przez blok przeciwnika (4:3), a Aleksander Śliwka ulokował piłkę po za placem gry (3:5), co wysunęło podopiecznych Marka Lebedewa za dwupunktowe prowadzenie. Po powstrzymaniu blokiem w ataku przyjmującego kędzierzynian i zdobyciu trzeciego punktu z rzędu na czas zdecydował się Andrea Gardini (3:6). As serwisowy zanotowany przez Aleksandra Śliwkę zniwelował straty faworyta w tym spotkaniu i sprawił, że na tablicy wynikowej pojawił się remis (7:7). Kędzierzynianie sprawnie zniwelowali straty, a dzięki bezpośredniemu punktowi z zagrywki zdobytemu przez Łukasz Wiśniewskiego, zapewnili sobie minimalny komfort bezpieczeństwa (10:8). Trener zawiercian momentalnie wykorzystał time-out. Nie za wiele się to jednak zdało, bowiem na parkiecie ponownie po dłuższej przerwie królowali wicemistrzowie Polski. Łukasz Wiśniewski po zgaszeniu na lewym skrzydle atakującego Alexandre Ferreiry powiększył zaliczkę punktową do czterech „oczek” (16:12), co sprowokowało trenera „jurajskich rycerzy” po sięgnięcie po kolejny czas. Kiwka w wykonaniu Łukasza Kaczmarka powiększyła przewagę wicemistrza Polski do ośmiu punktów (21:14). Zawiercianie dokładali wszelkich starań, aby zniwelować prowadzenie rywala, ale Grzegorz Bociek nie dał rady świetnie grającej drużynie z Kędzierzyna-Koźla. Mateusz Bieniek technicznie zagrał z krótkiej i wywalczył pierwszą piłkę setową dla swojego zespołu (24:18). Ciężar przedłużenia walki w drugim secie ponownie wziął na siebie Grzegorz Bociek, który wybił piłkę po palcach Aleksandra Śliwki (20:24). Niecelny serwis atakującego zawiercian zamknął drugą partię (20:25).

 

Trzecia odsłona spotkania zapoczątkowana została przez Grzegorza Boćka, który został zablokowany przez Mateusza Bieńka, dając pierwszy punkt rywalowi (0:1). Środkowy kędzierzynian zaatakował po palcach przeciwnika, powiększając dorobek punktowy (2:0). Po uderzeniu w siatkę przez Grzegorza Boćka podirytowany takim początkiem gry szkoleniowiec ekipy z Zawiercia zażądał czasu dla swojej drużyny (0:3). Marcin Waliński uplasował piłkę w placu gry, przerywając chwilową niemoc swojego zespołu (1:3). Krzysztof Rejno zapunktował ze środka, zmniejszając dystans punktowy do jednego „oczka” (4:5). Z powodzeniem kontratak zakończył Grzegorz Bociek, wyrównując stan rywalizacji w trzecim secie (5:5). Obie ekipy ponownie miały wyrównany fragment gry. Duet Bartosz Gawryszewski i Marcin Waliński zablokował Łukasza Kaczmarka (9:7), a podrażniony utratą kontaktu punktowego włoski szkoleniowiec poprosił o czas dla swoich podopiecznych. Kamil Semeniuk popisał się asem serwisowym po powrocie na boisko (10:7), a Marcin Waliński zdecydował się na kiwkę z lewej strony (11:7), powiększając zaliczkę punktową. Po nieudanym przyjęciu Rafała Szymury zagrywki Kamila Semeniuka Andrea Gardini zwołał swoich siatkarzy na drugą przerwę (7:12). Dopiero umiejscowienie piłki w siatce przez przyjmującego zawiercian dało ósme „oczko” wicemistrzom Polski (8:15). Zmiany w ekipie kędzierzynianin nie były w stanie odmienić losów tej partii. Skuteczne akcje w wykonaniu Brandona Koppersa oraz as serwisowy Łukasza Kaczmarka przyczyniły się do stopnienia wysokiego prowadzenia „jurajskich rycerzy” (18:22). Ich trener momentalnie zdecydował się na time-out. Z chwilowego zastoju wyszli w końcu zawiercianie, zdobywając piłkę setową (24:19). Piłkę w drugi metr kiwnął Marcin Waliński, doprowadzając do wygrania seta (25:20).

 

W czwartym secie lepiej do gry przystąpili zawodnicy ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, którzy na czele z Aleksandrem Śliwką oraz Łukaszem Kaczmarkiem wypracowali bufor bezpieczeństwa (7:1). Mark Lebedew korzystał z drugiego czasu, wykorzystując ostatnią możliwość przekazania wskazówek swoim siatkarzom. Dzięki błędom własnym wicemistrzów Polski, zawiercianie powiększyli dorobek punktowy (6:12). Benjaminowi Toniuttiemu utkwiła piłka w palcach (9:16), ale zawiercianie nie skorzystali z wyciągnięcia pomocnej ręki przeciwnika i Grzegorz Bociek odwdzięczył się zepsuciem serwisu (9:17). Gdy ekipie z Kędzierzyna-Koźla wychodziło wszystko, gra ich rywala się totalnie rozsypywała. Jedyną siłą napędową zawiercian był Grzegorz Bociek, który w pojedynkę nie za wiele mógł zdziałać.  Atakujący Aluronu Virtu Warty Zawiercie poradził sobie na prawej stronie w niełatwej sytuacji (11:19), a nieudany plas w boisko zaliczył Łukasz Kaczmarek (12:19). Michał Żuk sprowokował przełamaniem rąk Mateusza Bieńka (13:19) Andrea Gardniniego do wykorzystania time-outu. Michał Żuk wykonał niecelny serwis, obdarowując rywala piłką meczową numer jeden (24:16). Brandon Koppers przypieczętował triumf wicemistrzów Polski w półfinale (25:17).

 

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Aluron Virtu Warta Zawiercie 3:1 (25:19, 25:20, 20:25, 25:17)

MVP: Bejnamin Toniutti

 

 

Składy zespołów:

 

Aluron Virtu Warta Zawiercie: Marcin Waliński, Krzysztof Rejno, Alexandre Ferreira, Michal Masny, Bartosz Gawryszewski, Grzegorz Bociek, Taichiro Koga (libero) oraz Michał Żuk, Mateusz Malinowski

 

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Łukasz Kaczmarek, Benjamin Toniutti, Łukasz Wiśniewski, Mateusz Bieniek, Aleksander Śliwka, Rafał Szymura, Paweł Zatorski (libero) oraz Brandon Koopers, Przemysław Stępień

 

 

 

Źródło: informacja własna