Matchball tygodnia: Powrót do rzeczywistości

Po Nowym Roku siatkarze powrócili na ligowe parkiety, walcząc o kolejne punkty. Jednak emocje ligowe to nie wszystko, co wydarzyło się w minionym tygodniu. Po raz kolejny Polska została doceniona i interkontynentalny turniej kwalifikacyjny do Igrzysk Olimpijskich Tokio 2020 odbędzie się w Polsce, a dokładniej w gdańskiej Ergo Arenie. 

 

Piątkowe komplety

 

Tradycyjnie swoje podsumowania rozpocznę od zmagań na parkietach ligowych. Piętnasta kolejka zmagań PlusLigi wystartowała w piątek, a na początek ekipa PGE Skry Bełchatów zmierzyła się na wyjeździe z zespołem MKS-U Będzin. Chociaż w tym sezonie wyłanianie faworytów nie zawsze jest dobrym pomysłem, nie ulega wątpliwościom, że w tym wypadku to bełchatowianie mieli po swojej stronie więcej atutów (z wyjątkiem hali). Siatkarze z Bełchatowa nie zawiedli swoich kibiców i już po trzech setach mogli cieszyć się ze zwycięstwa, dopisując do tabeli trzy punkty, a o przebiegu meczu przeczytasz TUTAJ. W drugim meczu tego dnia zespół GKS-u Katowice podejmował ekipę Trefla Gdańsk. Po ostatnich starciach w wykonaniu katowiczan wskazywanie faworyta tutaj było trudne do zrealizowania. Podopieczni trenera Piotra Gruszki ostatecznie po czterech setach zapisali zwycięstwo na swoim koncie, a z przebiegiem spotkania zapoznasz się TUTAJ.

 

(Nad)komplet w Warszawie poniósł zespół

 

W sobotę rozegrane zostało tylko jedno spotkanie pomiędzy ekipą ONICO Warszawa a Asseco Resovią Rzeszów. Na warszawskim Torwarze stołeczną ekipę dopingował nadkomplet kibiców i ta magia, którą stworzyli w hali była naprawdę niesamowita. Przechodząc jednak do samego pojedynku, obie drużyny przystępowały do niego po kilku zwycięstwach z rzędu – warszawianie po czterech, rzeszowianie po trzech. To starcie jednak pokazało, która z drużyn czuje się pewniej na boisku i uzasadniło zajmowane przez nie miejsca w ligowej tabeli. Warszawianie, którym pomagał doping pełnej hali, nie pozostawili złudzeń Asseco Resovii i pewnie zwyciężyli po trzech setach, a w ostatniej partii wręcz rozbili przeciwników, zaś o przebiegu meczu przeczytasz TUTAJ. W zespole z Warszawy ze swojego zadania wywiązał się Bartosz Kurek, z którym, nie ukrywajmy, że i kibice, i władze klubu wiążą znaczne nadzieje na kolejne zwycięstwa. Atakujący reprezentacji Polski był najlepiej punktującym graczem w zespole. Statuetką dla najlepszego gracza został uhonorowany Nikolay Penchev, który zanotował aż 70% grę w przyjęciu zagrywki. Warto podkreślić, że cały zespół zagrał na wysokim poziomie i umocnił swoją pozycję w rankingu.

 

Niedzielne podziały

 

W niedzielę odbyły się kolejne dwa spotkania. W pierwszym z nich ekipa Cerradu Czarnych Radom podejmowała zespół Indykpolu AZS-u Olsztyn. W tym starciu doszło do pięciosetowej walki, a w niej więcej koncentracji zachowali radomianie, o czym pisaliśmy TUTAJ. MVP tego starcia został Michał Filip, który w pierwszej części sezonu nie miewał zbyt wielu okazji do gry. Radomianie z pewnością chcieli się odbudować po przegranym starciu przed Nowym Rokiem z Jastrzębskim Węglem. Dla olsztynian natomiast była to piąta porażka z rzędu. W drugim starciu tego dnia również doszło do podziału punktów. Ekipa Chemika Bydgoszcz, która ma za sobą parę naprawdę dobrych spotkań, podejmowała zespół Cuprum Lubin, a z przebiegiem meczu zapoznasz się TUTAJ. Po pięciu setach szalę zwycięstwa przechylili na swoją korzyść lubinianie, którzy obecnie zajmują dwunastą lokatę w tabeli.

 

Ostatnie spotkanie piętnastej kolejki PlusLigi zostało rozegrane w poniedziałek. Siatkarze Jastrzębskiego Węgla podejmowali drużynę Aluronu Virtu Warty Zawiercie. Pojedynek trwał cztery sety, a zakończył się z korzyścią dla gospodarzy, o czym przeczytasz TUTAJ.

 

Walka o „Wrocław”

 

W minionym tygodniu poznaliśmy ćwierćfinałowe pary w rozgrywkach Pucharu Polski. Jak wiadomo, udział w 1/4 finału miało zapewniony sześć najlepszych zespołów PlusLigi po pierwszej rundzie fazy zasadniczej. Największe zainteresowanie budzi chyba pojedynek ZAKSY Kędzierzyn-Koźle z PGE Skrą Bełchatów. Bełchatowianie ostatnio nie prezentują najwyższej formy, chociaż powoli wracają na zwycięską ścieżkę.. Należy jednak pamiętać, że Puchar Polski to inny turniej niż rozgrywki ligowe. Przypomnijmy sobie sytuację Asseco Resovii Rzeszów w PlusLidze, a w Klubowych Mistrzostwach Świata zaprezentowała się z dobrej strony i awansowała do fazy pucharowej w Częstochowie. Zatem, jak już siatkówka choćby w tym sezonie pokazała, nie można niczego w niej przewidzieć. Nawet, jeśli chodzi o pojedynek z niepokonaną jak dotąd w PlusLidze ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Drugim ćwierćfinałowym starciem „ligowym” będzie pojedynek pomiędzy Cerradem Czarnymi Radom i Aluronem Virtu Wartą Zawiercie. Wydaje się, że „najlepiej” trafiły ekipy ONICO Warszawa i Jastrzębskiego Węgla, których przeciwnikami będą zespoły z I ligi. Ale jak wspomniałam: „wydaje się”. Bywa, że pojedynki z zespołami teoretycznie słabszymi są dużo bardziej wymagające.

 

Z podziałem par ćwierćfinałowych Pucharu Polski zapoznasz się TUTAJ

 

Docenienie organizacyjne

 

Polska po raz kolejny została doceniona. Turniej kwalifikacyjny do igrzysk olimpijskich w dniach 9-11 sierpnia zostanie rozegrany w Polsce, a miejscem walki o awans do turnieju w Tokio w 2020 roku będzie gdańska Ergo Arena. Biało-czerwoni zmierzą się z reprezentacją Francji, Słowenii i Tunezji. Turniej kwalifikacyjny jest w tym roku najważniejszą imprezą kadrową, zatem wszystkie drużyny będą zmotywowane, i każda z ekip zrobi wszystko, aby wykorzystać szansę na udział w przyszłorocznym turnieju. Nie ulega jednak wątpliwościom, że jeden z najważniejszych atutów – własna hala – będzie spoczywać po stronie biało-czerwonych.

 

O turnieju kwalifikacyjnym w Polsce przeczytasz TUTAJ

 

Doniesienia zagraniczne

 

Nie tylko w Polsce zespoły powróciły na ligowe parkiety. W Niemczech rozegrano jedenastą kolejkę Bundesligi. Drużyna VfB Friedrichschafen po pięciu setach musiała uznać wyższość drużyny SVG Lüneburg. Bartłomiej Bołądź zanotował jednak dobry występ w barwach ekipy wicemistrza Niemiec, będąc liderem zespołu. Drużyna HYPO TIROL AlpenVolleys Haching z Pawłem Halabą w składzie pojedynek tej rundy zmagań rozegra w innym terminie.

 

Z podsumowaniem jedenastej kolejki niemieckiej Bundesligi zapoznasz się TUTAJ

 

W lidze belgijskiej kolejne zwycięstwo zanotowała ekipa Lindemans Aalst, która po czterech setach pokonała zespół Tectum Achel. Spośród występujących w tym zespole Polaków najlepiej zaprezentował się Adrian Staszewski, który zdobył szesnaście punktów i był drugim najlepiej punktującym graczem w zespole. Ponadto zanotował wysoki poziom gry w przyjęciu. W ekipie Axis Guibertin, która po czterech odsłonach uległa zespołowi Amigos Van Pelt Zoersel, dobry występ zanotował Krzysztof Gulak.

 

Z podsumowaniem jedenastej kolejki Ligi A zapoznasz się TUTAJ

 

W lidze argentyńskiej ekipa UPCN San Juan Voley Club zmierzyła się na wyjeździe z zespołem Gigantes Del Sur. Po pięciu partiach musiała uznać wyższość rywali, ale dopisała do tabeli punkt, który może okazać się naprawdę cenny. Zbigniew Bartman ponownie był liderem swojego zespołu, zdobywszy dziewiętnaście punktów.

 

Z podsumowaniem siódmego i ósmego weekendu zmagań w lidze argentyńskiej zapoznasz się TUTAJ

 

Powoli już wracamy do tego siatkarskiego rytmu. Już we wtorek rozpoczną się zmagania w rozgrywkach Ligi Mistrzów, a jeśli chodzi o mecze polskich zespołów, rozpocznie je starcie ZAKSY Kędzierzyn-Koźle z nowym klubem trenera Ferdinando De Giorgiego, Cucine Lube Civitanovą. W piątek natomiast czeka nas kolejna porcja wrażeń w PlusLidze.

 

Do następnego 😉