PGE Skra uległa podopiecznym Antigi. Winiarski: „Bardzo ważne było, żeby poczuć rytm meczowy”

Przerwę w spotkaniach rudny rewanżowej zespoły wykorzystują na spokojny trening, a swoją formę sprawdzają podczas meczów sparingowych. PGE Skra Bełchatów zmierzyła się z zespołem ONICO Warszawa i chociaż spotkanie miało wyrównany przebieg, to lepsi okazali się warszawianie, którzy wygrali cztery z pięciu partii.  

 

Wrócić do gry

 

Obecnie w rozgrywkach PlusLigi dobiega końca dość długa przerwa, którą zespoły wykorzystują na spokojny trening. Już w piątek jednak rozpocznie się kolejna seria zmagań, a spotkania sparingowe mają pomóc powrócić do rytmu meczowego. „Bardzo ważne było, żeby poczuć rytm meczowy. Dzisiaj pomimo tego, że umówiliśmy się na grę treningową plus piłki dodatkowe, to wyglądało to bardzo dobrze. Zależało nam na tym, by po przerwie świątecznej, zagrać z kimś innym niż między sobą” – powiedział Michał Winiarski. Również Bartosz Kurek, atakujący ONICO Warszawa, cieszy się z powrotu na boisko po kontuzji jaką odniósł na początku grudnia. „Prawie od miesiąca nie grałem żadnego spotkania, przez kontuzję brzucha i przerwę w lidze, także cieszę się że mogłem odkurzyć kurz i poczuć atmosferę boiska” – powiedział Bartosz Kurek.

 

 

Niecodzienny mecz

 

Spotkanie miało charakter treningowy, a kibice mogli poznać tajemnice siatkarskich treningów. Pierwsze trzy sety zespoły rozgrywały do dziesięciu zdobytych „oczek”, ale punkty mogły dopisać na swoje konto dopiero po drugiej dobrej akcji. Natomiast w kolejnych setach gra toczyła się tak, jak podczas ligowych spotkań. „Nie gra się tak na co dzień, ale trenuje się zupełnie inaczej” – powiedział po spotkaniu Michał Winiarski. Starcie miało wyrównany przebieg, ale w końcówkach lepsi byli podopieczni Stephane’a Antgi. Obie drużyny borykają się z problemami zdrowotnymi, wśród warszawiaków zabrakło Bartosza Kwolka. Natomiast zespół PGE Skry zmaga się z brakami kadrowymi, które spowodowane są problemami zdrowotnymi Mariusza Wlazłego, Artura Szalpuka, Roberta Milczarka oraz Patryka Czarnowskiego, a dodatkowo ze zgrupowania reprezentacji Estonii nie wrócił jeszcze Renee Teppan. „Zespół z Bełchatowa zmaga się ze swoimi problemami, przede wszystkim zdrowotnymi, ale myślę że szybko się pozbierają” – powiedział Bartosz Kurek. Taka sytuacja zdezorganizowała grę PGE Skry i spowodowała, że w szeregach bełchatowian, jako atakujący, wystąpił Rafael Araujo. „Przede wszystkim zespół z Warszawy ma tą przewagę, że ma piętnastu zdrowych zawodników. Natomiast my mamy tylko dziewięciu i dzisiaj dość nietypowo atakujący z warszawskiej drużyny grał z nami” – dodał drugi trener mistrzów Polski.

 

 

Powrót na ligowe parkiety

 

Bełchatowianie nie mogą zaliczyć pierwszej rundy do udanych, ale w pierwszym spotkaniu drugiej rundy mistrzowie Polski w dobrym stylu pokonali Chemika Bydgoszcz. Do walki o kolejne zwycięstwa drużyna PGE Skry wróci 11 stycznia, kiedy zmierzy się z MKS-em Będzin. „Przed nami mecz w Będzinie i mam nadzieję, że przeciwko MKS-owi zagramy tak samo, jak w spotkaniu z bydgoszczanami. Mam nadzieję, że ta rudna będzie dla nas zdecydowanie lepsza” – powiedział Michał Winiarski. Natomiast warszawianie, dzień później, podejmą na swojej hali Asseco Resovię Rzeszów.

 

 

PGE Skra Bełchatów – ONICO Warszawa 1:4 (9:11, 9:11, 8:10, 23:25, 25:22)

 

Składy zespołów:

 

PGE Skra Bełchatów: Grzegorz Łomacz, Milad Ebadipour, Jakub Kochanowski, Milan Katić, Piotr Orczyk, Karol Kłos, Kacper Piechocki (libero) oraz Rafael Araujo, David Fiel, Kamil Droszyński

 

ONICO Warszawa: Antoine Brizard, Piotr Łukasik, Andrzej Wrona, Bartosz Kurek, Nikolay Penczev, Graham Vigrass, Damian Wojtaszek (libero) oraz Konrad Buczek, Sharone Vernon-Evans, Jan Nowakowski, Mateusz Janikowski, Jakub Kowalczyk

 

 

 

Źródło: informacja prasowa/opracowanie własne