PGE Skra wróciła do pracy

Po spotkaniu z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle siatkarze PGE Skry Bełchatów nie mieli dużo czasu na odpoczynek i już drugiego dnia świąt wrócili do pracy. Przerwa i tak trwała jednak dłużej niż początkowo planował sztab szkoleniowy mistrzów Polski. Kolejne spotkanie plusligowe bełchatowianie rozegrają już w piątek z Chemikiem Bydgoszcz.

 

Pracowite święta

 

Podopieczni Roberto Piazzy po rozegranym w sobotę spotkaniu przeciwko ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle, mimo początkowych ustaleń, zamiast dwóch dni wolnego, otrzymali trzy. Tym samym otworzyła się przed nimi możliwość spędzenia wigilii oraz pierwszego dnia świąt Bożego Narodzenia z rodzinami. Drugiego dnia świąt siatkarze stawili się jednak na pierwszym treningu, mającym na celu wznowienie przygotowań do kolejnego meczu, w którym ich rywalem będzie Chemik Bydgoszcz. W czwartek zawodnicy mistrza Polski także nie mają co liczyć na wolny dzień, gdyż zaplanowane są kolejne treningi, nastawione typowo na technikę. Jakub Kochanowski nie ukrywa jednak, że w zespole z Bełchatowa jest naprawdę wiele elementów do poprawy, a trening odgrywa bardzo ważną rolę przed kolejnym ligowym spotkaniem. „Mamy nad czym pracować i musimy trenować” – wypowiada się Jakub Kochanowski, środkowy PGE Skry. W porównaniu do pozostałych zespołów bełchatowianie czasu na regeneracje mieli naprawdę mało, a w ciągu ostatniego czasu rozegrali dwa spotkania ligowe oraz mecz w Lidze Mistrzów.

 

 

Rozczarowanie przybiera na sile

 

Siatkarze PGE Skry Bełchatów od początku rozgrywek nie zachwycają swoją dyspozycją. Świadczy o tym m.in. szósta pozycja w tabeli na koniec pierwszej rundy fazy zasadniczej PlusLigi. Bilans porażek i zwycięstw na koncie bełchatowian wynosi sześć do sześciu. Patrząc na poprzedni sezon, kibice mają prawo być rozczarowani postawą mistrza Polski, którego forma wyraźnie się waha. W trzech ostatnich starciach zanotowali oni zwycięstwo nad Cerradem Czarnymi Radom oraz przegraną z GKS-em Katowice, nie urywając podopiecznym Piotra Gruszki choćby jednego seta i porażkę z jedynym niepokonanym zespołem w lidze, ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Kolejnym przeciwnikiem jakiego podejmą podopieczni Roberto Piazzy będzie Chemik Bydgoszcz. Warto wspomnieć, że zawodnicy Jakuba Bednaruka w pierwszej kolejce rozgrywek dość niespodziewanie pokonali bełchatowian po pięciosetowej batalii.

 

Falująca gra w polskiej lidze to niejedyne zmartwienie kibiców i władz bełchatowskiego zespołu. PGE Skra Bełchatów bowiem reprezentuje Polskę w rozgrywkach Ligi Mistrzów, gdzie 3:1 pokonała Trefla Gdańsk oraz przegrała z belgijskim Greenyard Maaseik 0:3. W swojej grupie PGE Skra Bełchatów plasuje się na przedostatniej, trzeciej pozycji, a kolejne starcie w europejskich pucharach rozegra 17 stycznia, a ich rywalem będzie mistrz Niemiec.

 

 

 

Źródło: skra.pl/opracowanie własne