PlusLiga: Asseco Resovia Rzeszów z trzecią wygraną

W niedzielny wieczór Asseco Resovia Rzeszów podejmowała zawodników Cuprum Lubin. Spotkanie zakończyło się wygraną rzeszowian, dla których jest to dopiero trzecie zwycięstwo w tym sezonie. Najlepszym zawodnikiem tego pojedynku został David Smith, środkowy miejscowej ekipy.

 

Spotkanie od dwupunktowej zaliczki, po ataku Damiana Schulza, rozpoczęli rzeszowianie (3:1), natomiast lubinianie w pierwszych akcjach popełniali błędy własne (4:1). Kilka chwil później kolejny skuteczny atak Jakuba Ziobrowskiego doprowadził do wyrównania (4:4). W kolejnych akacjach lepiej radzili sobie zawodnicy Cuprum Lubin, którzy po zagrywce Igora Grobelnego wyszli na trzy „oczka” prowadzenia (9:6). Jednak rzeszowianie nie mieli zamiaru łatwo się poddawać i w kolejnych akcjach dobry fragment gry zanotował Bartłomiej Lemański (13:13), a po chwili o czas poprosił trener przyjezdnych. Po powrocie na plac gry Igor Grobelny zaatakował w siatkę, a następnie kontratak skończył Bartłomiej Lemański (16:13). W kolejnych fragmentach premierowej odsłony rytm gry nadawali siatkarze rzeszowskiego zespołu (19:14). Na środku siatki ze skutecznym atakiem zameldował się Mariusz Marcyniak (17:20). W końcówce gra toczyła się punkt za punkt, jednak w lepszej sytuacji byli miejscowi, którzy utrzymywali trzypunktową przewagę (24:21). Ostatecznie seta zakończył atak po prostej w wykonaniu Thibaulta Rossarda (25:21).

 

Druga odsłona rozpoczęła się od mocnych uderzeń z obu stron siatki (1:1), a po chwili z drugiej piłki kiwał Łukasz Kozub (2:1). Kilka chwil później lubinianie skutecznie zagrali jednak w bloku, co pozwoliło na wyjście na prowadzenie (4:2). Skutecznie na środku siatki atakował David Smith (4:6), a przy dobrych zagrywkach Łukasza Kozuba rzeszowianie doprowadzili do remisu (6:6). W kolejnych akcjach gra toczyła się punkt za punkt (8:8), ale kilka chwil później rzeszowianie popełniali błędy, a o czas zmuszony był poprosić trener gospodarzy (10:8). Przerwa przyniosła oczekiwany rezultat i rzeszowianie doprowadzili do remisu (11:11), a po chwili punktowy serwis Rafała Buszka dał dwa „oczka” zaliczki (13:11). Lubinianie dobrze grali w elemencie bloku, a kolejny blok zanotował Jakub Ziobrowski (14:14). W kolejnych fragmentach gra toczyła się wyrównanie, a kibice mogli obserwować emocjonujące wymiany (17:17). W kontrataku nie mylił się Damian Schulz (19:17), a wśród lubinian najbardziej wyróżniającym się zawodnikiem był Igor Grobelny (18:21; 19:22). W końcówce przyjezdni zniwelowali stratę do jednego punktu (21:22), rzeszowianie jednak zachowali więcej koncentracji i to oni ostatecznie zapisali seta na swoją korzyść (25:22).

 

Trzecia odsłona rozpoczęła się od dobrych zagrywek Igora Grobelnego (2:0), ale już kilka chwil później rzeszowski zespół doprowadził do wyrównania wyniku (3:3). W kolejnych akcjach Jakub Ziobrowski skutecznie obił dłonie rywali (5:5), ale po asie serwisowym Łukasza Kozuba o czas poprosił szkoleniowiec Cuprum Lubin (7:5). Po powrocie na plac gry rzeszowianie utrzymywali prowadzenie, a kolejne ataki kończył Thibault Rossard (12:9). W kolejnych akacjach gra toczyła się punkt za punkt, przy dalszym prowadzeniu gospodarzy (14:12). Zespół gości do walki próbował poderwać Igor Grobelny (13:16), jednak kolejny dobry atak zanotował Rafał Buszek (18:14). O czas poprosił Marcelo Fronckowiak, jednak nie przyniosła ona oczekiwanych rezultatów (20:14). W końcówce Asseco Resovia Rzeszów zachowała koncentrację i po bloku Bartłomieja Lemańskiego wygrała seta z przewagą dziesięciu punktów (25:15) i całe spotkanie 3:0.

 

 

Asseco Resovia Rzeszów – Cuprum Lubin 3:0 (25:21, 25:22, 25:15)

MVP: David Smith

 

 

 

Składy zespołów:

 

Asseco Resovia Rzeszów: Thibault Rossard, Damian Schulz, David Smith, Łukasz Kozub, Bartłomiej Lemański, Rafał Buszek, Luke Perry (libero) oraz Marcin Możdżonek

 

Cuprum Lubin: Mariusz Marcyniak, Kert Toobal, Igor Grobelny, Przemysław Smoliński, Masahiro Yanagida, Jakub Ziobrowski, Jędrzej Gruszczyński (libero) oraz Damian Boruch, Maciej Gorzkiewicz, Adrian Patucha

 

 

 

Źródło: informacja własna