PlusLiga: Mistrzowie Polski lepsi od wicelidera tabeli

Siatkarze PGE Skry Bełchatów w ramach dziesiątej kolejki PlusLigi podejmowali Cerrad Czarnych Radom. Spotkanie to rozpoczęło się po myśli podopiecznych trenera Roberta Prygla, ale trzy kolejne sety należały do gospodarzy, którzy wygrali cały mecz 3:1, a najlepszym zawodnikiem pojedynku został wybrany Grzegorz Łomacz.

 

Spotkanie w hali Energia rozpoczęło się lepiej dla drużyny z Radomia, ponieważ Karol Kłos zepsuł serwis, oddając pierwszy punkt w meczu na konto przeciwnika (0:1). Skuteczną kiwkę wykonał Dejan Vinčić (2:0), a chwilę później zablokowany został Jakub Kochanowski (0:3). Niemoc gospodarzy przełamał atak z prawego skrzydła w wykonaniu Mariusza Wlazłego (1:3), który zapisał pierwsze „oczko” dla PGE Skry Bełchatów. Po asie Wojciecha Żalińskiego (5:1), który wysunął radomian na czteropunktowe prowadzenie, na wykorzystanie pierwszego czasu zdecydował się Roberto Piazza. Tuż po powrocie zespołów na boisko punktowy blok zapisał na swoim koncie Tomasz Fornal (6:1). Karol Kłos zdobył punkt ze środka (5:10), Artur Szalpuk skutecznie zakończył akcję (6:10), a Mariusz Wlazły zapunktował bezpośrednio z pola serwisowego (7:10). Dobrą serię gospodarzy przerwał Tomasz Fornal, punktując z lewego skrzydła (11:7). Podopieczni Roberto Piazzy zaczęli popełniać wiele błędów w ataku, co działało na korzyść przyjezdnych. Na boisku doszło do podwójnej zmiany spowodowanej wyczerpaniem limitu błędów przez Mariusza Wlazłego, za którego wprowadzony do gry został Renee Teppan, a na rozegraniu kibice mogli zobaczyć Kamila Droszyńskiego w zastępstwie za Grzegorza Łomacza. Estończyk jednak nie poprawił sytuacji zespołu (9:17). Jakub Kochanowski popełnił błąd rozegrania (10:19), Maxim Zhigalov natomiast nie zawodził w ataku, a także dokładał blok oraz serwis (22:12). David Fiel Rodriguez oraz Mariusz Wlazły zakończyli swoje ataki z powodzeniem, starając się przedłużyć premierową odsłonę(15:23). Wojciech Żaliński zapunktował z drugiej linii, dostarczając pierwszą piłkę setową dla swojej drużyny (24:15). Piotr Orczyk kiwnął z lewej strony (16:24), ale Wojciech Żaliński zamknął rywalizację, zapisując pierwszą partię na konto gości (25:16).

 

Rywalizację w drugiej partii otworzył atak ze środka Jakuba Kochanowskiego (1:0). Chwilę później bełchatowianie otrzymali odpowiedź w wykonaniu Wojciecha Żalińskiego (1:1). Początkowa faza wyglądała zupełnie inaczej niż inauguracyjna partia meczu. Zespoły toczyły wyrównaną walkę punkt za punkt, nie pozwalając sobie na odskoczenie na więcej niż jedno „oczko”. Najpierw as serwisowy zanotowany przez Grzegorza Łomacza (6:5), a później skuteczne zagranie Jakuba Kochanowskiego na środku siatki (7:5) sprawiły, że gospodarze jako pierwsi osiągnęli dwupunktowe prowadzenie w tym secie. Skuteczny po stronie radomian był Maxim Zhigalov, który zniwelował minimalne prowadzenie miejscowych (9:9). Drużyny powróciły do zaciętej walki, gdzie na przemian jednym punktem jedna z nich wysuwała się na prowadzenie. Widzowie mogli podziwiać zjawiskowe akcje w wykonaniu Artura Szalpuka i Milada Ebadipoura po stronie gospodarzy, natomiast w szeregach gości znakomicie spisywał się duet Tomasz Fornal i Maxim Zhigalov. Po dłuższym momencie gry cios za cios ponownie na dwupunktowe prowadzenie wysunęli się mistrzowie Polski za sprawą skutecznego na siatce Grzegorza Łomacza, który powstrzymał atakującego w tej akcji Tomasza Fornala (17:15). Na wydarzenia mające miejsce na parkiecie momentalnie zareagował Robert Prygiel niezadowolony z utraty kontaktu punktowego z przeciwnikiem. Na boisko w polu zagrywki stawił się Kamil Kwasowski w miejsce Norberta Hubera.  Błąd Milada Ebadipoura w elemencie ataku oraz as serwisowy posłany przez Maxima Zhigalova spowodował, że na tablicy wyników dostrzec można było remis (18:18). Włoski szkoleniowiec wykorzystał podwójną zmianę, decydując się na wstawienie Kamila Droszyńskiego za Mariusza Wlazłego oraz Renee Teppana za Grzegorza Łomacza. Swoje zagrywki zepsuli Karolo Kłos (20:19) oraz Tomasz Fornal (19:21). Końcowa faza seta okazała się być niezwykle wyrównana. Znakomitą akcję z drugiej linii zakończył Tomasz Fornal (21:22), a Norbert Huber kiwnął ze środka, powodując remis (22:22). Po pomyłce w polu serwisowym Wojciecha Żalińskiego (23:24) i obdarowaniu gospodarzy piłką setową, trener radomian poprosił o przerwę, ale nie przyniosło to efektu, bo Maxim Zhigalov został powstrzymany przez bełchatowski blok na prawym skrzydle (25:23) i tym samym dobiegła końca partia numer dwa.

 

Trzecią odsłonę meczu zapoczątkował Mariusz Wlazły od skutecznego ataku(1:0). Z prawego skrzydła Maxim Zhigalov zapisał pierwsze „oczko” na konto Cerrad Czarnych Radom (1:1). Trzy skuteczne akcje w wykonaniu Artura Szalpuka wysunęły PGE Skrę Bełchatów na dwupunktowe prowadzenie (4:2). Rosyjski atakujący z powodzeniem skończył akcję na prawym skrzydle (6:7), a Wojciech Żaliński zaliczył dwa punktowe bloki (8:7), wyprowadzając ekipę z Radomia na prowadzenie. Artur Szalpuk wyrównał stan rywalizacji (8:8). Czujna gra na siatce mistrzów Polski okazała się skuteczna i wyprowadziła ich na dwupunktowe prowadzenie (16:14). Momentalnie zniwelowali przewagę radomianie, notując kolejny as serwisowy po swojej stronie, tym razem  w wykonaniu Alena Pajenka (16:16). Pomyłka z pola zagrywki w wykonaniu Słoweńca, dobre zagranie Artura Szalpuka w ataku oraz wybicie piłki w aut w ataku przez Michała Ostrowskiego doprowadziły do trzypunktowej przewagi gospodarzy (19:16) oraz wykorzystania pierwszego czasu przez szkoleniowca Radomia. Gdy zaliczka miejscowych wzrosła do pięciu punktów, ponownie o czas poprosił Robert Prygiel (21:17). Dwie pomyłki mistrzów Polski i topnieje prowadzenie popchnęły Roberto Piazze do zaczerpnięcia time-outu (22:19).  Maxim Zhigalov wykonał błąd rozegrania i tym samym dał piłkę setową gospodarzom (24:19).  Szanse radomian przedłużył jednak Karol Kłos, dotykając siatki (20:24). Tomasz Fornal zaatakował po bloku na lewej stronie, przedłużając walkę swojej drużyny w trzecim secie (21:24), ale Artur Szalpuk zagraniem po prostej z lewego skrzydła zakończył zmagania w trzeciej partii (25:21).

 

Mariusz Wlazły udanie otworzył czwartą partię(2:0). Kontuzji przy tym stanie punktowym doznał Karol Kłos, który został zniesiony z boiska, a w jego miejsce stawił się David Fiel Rodriguez. Pierwsze „oczko” na koncie swojego zespołu zanotował Wojciech Żaliński atakiem z lewego skrzydła (1:2). Straty odrobiło zagranie Maxima Zhigalova po skosie (2:2). Do gry radomian wkradła się seria błędów w postaci zepsutych serwisów czy niekończenia własnych ataków, co spowodowało, że mistrzowie Polski zaczęli odskakiwać z wynikiem.  Skuteczny do tej pory po stronie radomian Tomasz Fornal, nie popisał się w polu zagrywki oraz popełnił błąd w ataku (3:6). Niezadowolony z postawy swoich zawodników na boisku Robert Prygiel zażądał czasu. Dwa bloki Davida Fiela Rodrigueza (8:3) sprawiły, że szkoleniowiec ekipy z Radomia zdecydował się wprowadzić zmiany. Trzypunktowa seria bełchatowian zwieńczona asem serwisowym Grzegorza Łomacza (12:6) popchnęła szkoleniowca Cerradu Czarnych Radom do wykorzystania drugiego time-outu. Na niewiele się to jednak zdało, bowiem radomianie nie byli w stanie odrobić ogromnych strat punktowych. Dzięki punktowemu serwisowi Michała Filipa przyjezdni zbliżyli się do bełchatowian (12:16). Mariusz Wlazły skutecznie kończył swoje akcje i wyprowadził drużynę z chwilowego zastoju (18:12). Walka radomian nie wystarczyła na świetnie grających mistrzów Polski.  Wojciech Żaliński zaatakował z drugiej linii, zmniejszając dystans punktowy do odrobienia do trzech „oczek”(19:22). Norbert Huber wyprowadził piłkę po za boisko za pola serwisowego (19:23), a as serwisowy Jakuba Kochanowskiego dał gospodarzom piłkę setową (24:19).  Alena Pajenka powstrzymał na środku siatki David Fiel Rodriguez i tym samym zakończył rywalizację w Bełchatowie z bilansem trzech punktów na konto mistrzów Polski (25:19).

 

PGE Skra Bełchatów – Cerrad Czarni Radom 3:1 (16:25, 25:23, 25:21, 25:19)

 

MVP: Grzegorz Łomacz

 

 

Składy zespołów:

 

PGE Skra Bełchatów: Mariusz Wlazły, Karol Kłos, Jakub Kochanowski, Milad Ebadipour, Artur Szalpuk, Grzegorz Łomacz, Kacper Piechocki (libero) oraz Piotr Orczyk, Kamil Droszyński, Renee Teppan, David Fiel

Cerrad Czarni Radom: Alen Pajenk, Wojciech Żaliński, Dejan Vinčić, Norbert Huber, Maksim Zhigalov, Tomasz Fornal, Michał Ruciak (libero) oraz Kamil Kwasowski, Michał Filip, Michał Ostrowski

 

 

 

Źródło: Informacja własna