KMŚ, gr. B: Asseco Resovia Rzeszów w półfinale Klubowych Mistrzostw Świata

Asseco Resovia Rzeszów po zwycięstwie nad ekipą Sady Cruzeiro zmierzyła się z drużyną Khatam Ardakan. Pierwsze dwa sety rozstrzygnęli na swoją korzyść rzeszowianie z przewagą czterech punktów. W trzeciej partii natomiast wypracowali sobie znaczącą przewagę, a następnie postawili kropkę nad ‚i’, uzyskując awans do półfinału Klubowych Mistrzostw Świata.

 

Mecz rozpoczęli rzeszowianie od błędu Davida Smitha w zagrywce, a zespół z Iranu szybko objął czteropunktowe prowadzenie (4:0). Gospodarze przystąpili do gry, lecz na prowadzeniu cały czas utrzymywali się rywale. Atak, a następnie as serwisowy Thibaulta Rossarda zmniejszyły straty Asseco Resovii do dwóch „oczek” (3:5), ale przeciwnicy nie pozwolili na więcej. Utrzymywali się na prowadzeniu, choć rzeszowianie nie przestawali walczyć o odrobienie straconych punktów. Zdołali złapać kontakt z rywalami (10:11), natomiast kolejny w tym meczu as serwisowy Thibaulta Rossarda wyrównał wynik (11:11), co poskutkowało czasem dla trenera ekipy Khatamu Ardakan. Między zespołami trwał zacięty fragment gry, w którym na tablicy wyników co chwilę pojawiał się remis. As serwisowy Davida Smitha wyprowadził rzeszowski zespół na dwupunktowe prowadzenie (17:15). W końcówce przeciwnicy odrobili straty, natomiast przerwę wykorzystał trener Gheorghe Cretu (19:19). Po niej rzeszowianie powiększali swoją przewagę, a ostatecznie rozstrzygnęli na swoją korzyść inauguracyjna odsłonę (25:21).

 

Drugiego seta zespoły rozpoczęły wymianą punktów (1:1). Rzeszowianie objęli dwupunktowe prowadzenie (4:2), zaś as serwisowy Thibaulta Rossarda powiększył je (5:2). Na taką sytuację zareagował trener ekipy z Iranu, a po niej jego gracze zdołali wyrównać wynik (6:6). Między zespołami nawiązała się  walka, w której nikt nie wstrzymywał ręki, jednak komfort bezpieczeństwa spoczywał po stronie Asseco Resovii Rzeszów. Kolejny punktowy blok gospodarzy powiększył ich prowadzenie (14:10), lecz Irańczycy nie zamierzali składać broni. Zmniejszyli straty do jednego „oczka” po błędzie rzeszowian (13:14), na co natychmiast zareagował szkoleniowiec Gheorghe Cretu. Po tej interwencji jego siatkarze nadal utrzymywali rywali na dystans, ale ci zdołali w końcu doprowadzić do remisu (17:17). As serwisowy Damiana Schulza ponownie dał jego drużynie dwupunktową przewagę (21:19) i ostatecznie rzeszowianie zwyciężyli także w drugiej partii (25: 21).

 

Trzecią partię ponownie zespoły rozpoczęły wymianą punktów (1:1), nawiązując ze sobą walkę od pierwszych piłek (3:3). Błąd siatkarzy irańskiego zespołu dał rzeszowianom dwupunktowe prowadzenie (8:6), zmuszając trenera drużyny z Ardakanu do wykorzystania przerwy na żądanie. To nie zatrzymało podopiecznych trenera Gheorghe Cretu, którzy powiększali swój dorobek punktowy, a tym samy przewagę nad rywalami (18:8). Nie wypuścili jej z rąk, zwyciężając z przewagą czternastu punktów (25:11).

 

Khatam Ardakan – Asseco Resovia Rzeszów 0:3 (21:25, 21:25, 11:25)

 

Składy drużyn:

 

Khatam Ardakan: Mohammadhassan Senobar, Akbar Valaei, Adel Gholami, Ghasem Karkhaneh, Ali Tabari, Mahammad Taher Vadi, Farhad Nazari Afshar (libero) oraz Ramin Khani Mojahalijoo, Tayeb Einisamarein, Bahman Jahandideh

 

Asseco Resovia Rzeszów: Kawika Shoji, Damian Schulz, Thibault Rossard, Mateusz Mika, Marcin Możdżonek, David Smith, Luke Perry (libero)

 

Źródło: Informacja własna