KMŚ, gr. B: Asseco Resovia wygrywa po tie-breaku!

Asseco Resovia Rzeszów podejmowała Sadę Cruzeiro w ramach pierwszego meczu fazy grupowej Klubowych Mistrzostw Świata. Podopieczni trenera Gheorge Cretu przełamali swoją serię porażek i pokonali rywali z Brazylii w pięciu setach, przybliżając się do awansu do turnieju finałowego w Częstochowie.

 

Spotkanie rozpoczęło się od błędu serwisowego w wykonaniu Davida Smitha (0:1), ale Damian Schulz obił ręce blokujących brazylijskiego zespołu i tym samym zapisując pierwszy punkt na koncie Asseco Resovii Rzeszów (1:1). Już na początku partii Sada Cruzeiro objęła pewnie prowadzenie. Isac Viena Santos skutecznie zakończył atak z krótkiej (2:1), Taylor Sander kiwnął z lewego skrzydła w środek parkietu (3:1), a Guerra Evandro  potężnie huknął po przekątnej, wyprowadzając gości na trzypunktowe prowadzenie (4:1). Błąd przejścia linii trzeciego metra przez Taylora Sandera daje gospodarzom piąty punkt i po raz pierwszy w meczu pada remis (5:5). Po chwili jednak goście odzyskują przewagę a podrażniony błędami własnymi Gheorghe Cretu takimi jak uplasowanie piłki po za boiskiem Thibaulta Rossarda (7:10) oraz zablokowaniem Damiana Schulza (7:11) zarządza czasu dla swojego zespołu. Niewiele on jednak wnosi do rzeszowskiej drużyny. Pierwszy punkt po przerwie zdobywa Taylor Sander z kontry (12:7). Rzeszowianie przeplatają udane zagrania z pomyłkami.  Po asie serwisowym zanotowanym przez Thibaulta Rossarda (11:15) oraz wybiciu piłki w aut przez Taylora Sandera (12:15) szkoleniowiec Brazylijczyków wykorzystuje pierwszy czas.  Chwila przerwy nie wybija jednak z rytmu Thibaulta Rossarda w polu zagrywki, który zapisuje kolejny punkt serwisem na swoim koncie i trzynaste „oczko” na koncie swojego zespołu (13:15). Taylor Sander wybawia z opresji gości, mijając rzeszowski blok (16:13). Po kolejnym zdobytym punkcie przez rywali opiekun rzeszowskiej drużyny wykorzystuje drugi czas (13:17). Przewaga zespołu z Ameryki Południowej  utrzymuje się aż do ostatniej fazy seta. Mateusz Mika broni pierwszej piłki setowej dla przeciwnika (22:24), a  Rodrigo Souza atakuje w atu (23:24), zmniejszając dystans punktowy do odrobienia dla rzeszowian. Z szansy przerwy korzysta Marcelo Mendez. Isac Santos kończy rywalizację w pierwszej partii (25:23).

 

Drugą partie otwiera solidne uderzenie Thibaulta Rossarda z lewego skrzydła (1:0). Po chwili ten sam zawodnik korzysta z przechodzącej piłki (2:0).  Pierwszy punkt dla Brazyliczyków wywalcza Taylor Sander, przeciskając się przez polski blok na lewej flance (1:2). Mateusz Mika uderza nad rękami blokujących, wyprowadzając gospodarzy na trzypunktowe prowadzenie (6:3). Kawika Shoji psuje serwis, a Rodrigo Pimentel Souza Leao atakuje z lewej strony, zmniejszając przewagę do dwóch punktów (5:7). Skuteczna gra Thibaulta Rossarda w ataku oraz dobra dyspozycja w polu serwisowym Damian Schulza powoduje, że gospodarze osiągają sześć „oczek” przewagi (12:6). Sada Cruzeiro zabiera się odrabianie strat, a gdy dystans punktowy zmniejsza się do czterech „oczek” o czas prosi szkoleniowiec klubu z Podkarpacia (16:12). Błędy własne pogrążają zespół przyjezdnych w tym secie, a na koniec w aut wymierza piłkę Filipe Ferraz (17:25).

 

Trzecia odsłona spotkania zapoczątkowana została z powodzeniem dla Sady Cruzeiro od zbicia ze środka Isac Viana Santos (1:0) oraz zatrzymania pojedynczym blokiem Thibaulta Rossarda  przez Evandro Guerra (2:0). Dopiero pomyłka w polu serwisowym oddaje rzeszowianom pierwsze „oczko” w trzecim secie (1:2). Damian Schulz przebija się na prawe stronie w kontrze i wyrównuje wynik (2:2).  Oba zespoły toczą walkę punkt za punkt. Żaden z nich nie pozwala wysunąć się przeciwnikowi na więcej niż jeden punkt. Wiodącymi postaciami po stronie podopiecznych Gheorghe Cretu są Mateusz Mika i Thibault Rossard, natomiast po drugiej stronie parkietu świetnie spisuje się Taylor Sander.  Gdy ten właśnie siatkarz posyła asa serwisowego opiekun Asseco Resovii Rzeszów prosi o pierwszą przerwę dla swojej drużyny (16:15). Damian Schulz przełamuje dłonie Brazylijczyków  na prawym skrzydle (17:16), a Taylor Sander umiejscawia piłkę podczas wykonywania pipe’a w siatce (18:16) i tym samym gospodarze wysuwają się na dwupunktowe prowadzenie. Marcelo Mendez momentalnie ingeruje na wydarzenia na boisku i decyduje się na time-out dla swojego zespołu.  To jednak nie powstrzymuje świetnie dysponowanego dzisiaj Thibaulta Rossarda , który punktuje po ciasnym skosie (22:20). Rodrigo Pimentel Souza Leao popełnia błąd w polu serwisowym (23:20), a w jego ślady idzie Marcin Możdżonek (21:23).  David Smith z przesuniętej krótkiej zapewnia piłkę setową dla rzeszowian (24:21). Bronią się jednak przyjezdni w postaci ataku po przekątnej Taylora Sandera (22:24). Na przebieg wydarzeń na parkiecie reaguje trener gospodarzy, wykorzystując drugi czas. Luan Jose Weber notuje punkt bezpośrednio z zagrywki (23:24), przedłużając szanse gości w tym secie, jednak po chwili zgaszony na prawym skrzydle przez Davida Smitha zostaje Evandro Guerra, co kończy zmagania w trzeciej odsłonie meczu (25:23).

 

Czwarty set otwiera punkt wywalczony przez Evandro Guerra w kontrze na prawej flance (1:0). Pierwsze „oczko” rzeszowianie uzyskują po uderzeniu Taylora Sandera w siatkę zza pola serwisowego (1:1). Skuteczne akcje po stronie Sada Cruzeiro w wykonaniu Evandro Guerry oraz Rodrigo Pimentel Souza Leao sprawiają, że już od początku seta to przyjezdni dyktują warunki. Po pomyłce Davida Smitha podczas zagrania krótkiej chwili przerwy zażądał Gheorghe Cretu (3:7). Taylor Sander plasuje piłkę z szóstej strefy poza obszar boiska (8:10), a dwa asy serwisowe w wykonaniu Damiana Schulza doprowadzają do remisu (10:10).  Po agresywnej kiwce posłanej w trzeci metr przez Thibaulta Rossarda to gospodarze wysuwają się na prowadzenie, a niezadowolony z takiego przebiegu szkoleniowiec Sady Cruzeiro prosi o czas (11:10).  Od powrotu na boisku obie ekipy toczą wyrównany bój.  Mateusz Mika wciska się przez ręce Kevina Le Roux  na lewym skrzydle (16:15), a Kawika Shoji posyła asa serwisowego, wzmacniając przewagę rzeszowian (17:15). Od tego momentu to zespół z Podkarpacia jest bardziej skuteczny na parkiecie i utrzymuje minimalną, dwupunktową przewagę. Swoje akcje kończą Mateusz Mika. Damian Schulz oraz Thibault Rossard. Skuteczny atak gości  oraz umiejscowienie piłki w siatce przez Damian Schulza powoduje, że szkoleniowiec polskiego zespołu prosi o czas (20:21). Po powrocie na parkiet poprawia się on jednak z prawego skrzydła (22:20), a Kawika Shoiji kiwa niespodziewanie w plac gry przeciwnika (23:20). Evandro Guerry powiela kilka chwil później zagranie amerykańskiego rozgrywającego, wyrównując stan seta (23:23). Błąd francuskiego przyjmującego sprawia, że piłkę setową otrzymuje Sada Cruzeiro (24:23).  Poprawia się on jednak po chwili z lewego skrzydła (24:24). Fernando  powstrzymuje atakującego z pipe’a Thibaulta Rossarda, kończąc losy czwartej partii (26:24).

 

Tie break otwarty zostaje przez uderzenie z lewej strony po przekątnej Taylora Sandera (1:0). Kevin Le Roux plasuje piłkę w siatce zza pola serwisowego, oddając pierwsze „oczko” Asseco Resovii Rzeszów. Evandro Guerra myli się z prawego skrzydła, pozwalając wysunąć się gospodarzom na dwupunktowe prowadzenie (3:1).  Taylor Sander odwraca wynik na tablicy za pomocą ataku z lewego skrzydła (5:3). Piłka po przetoczeniu się po taśmie wpada w boisko przyjezdnych po zagrywce Thibaulta Rossarda i pada remis (5:5). Solidne uderzenie Evandro Guerra w środek boiska i przy zmianie stron wynik korzystny jest dla gości (8:6). Damian Schulz nie kończy swojej akcji, bowiem zostaje zatrzymany przez dłonie Taylora Sandera na lewej stronie (9:12), a opiekun rzeszowskiej ekipy woła zawodników na czas. Thibault Rossard wykorzystuje przechodzącą piłkę i zmniejsza straty (11:12). Podrażniony takim przebiegiem wydarzeń szkoleniowiec drużyny z Ameryki Południowej prosi o czas.  Taylor Sander uderzeniem z lewego skrzydła  zapewnia piłkę meczową numer jeden dla swojego zespołu (14:11). Goście wpadają w siatkę, przedłużając szanse walki Rzeszowa (12:14).  Damian Schulz nie myli się na prawym skrzydle (16:15), zapewniając piłkę meczową dla gospodarzy. Mateusz Mika z lewej strony po przekątnej kończy zmagania spotkania na hali Podpromie w Rzeszowie  z powodzeniem dla gospodarzy (17:15).

 

Asseco Resovia Rzeszów – Sada Cruzeiro 3:2 (23:25, 25:18, 25:23, 24:26, 17:15)

 

 

Składy zespołów:

 

Asseco Resovia Rzeszów: Thibault Rossard, Mateusz Mika, Damian Schulz, Kawika Shoji, Marcin Możdżonek, David Smith, Luke Perry (libero)

 

Sada Cruzeiro: Taylor Sander, Kevin Le Roux, Evandro Guerra, Rodrigo Leao, Isac Santos, Fernando Kreling, Sergio Luiz Seixas Francia Nogueira (libero) oraz Filipe Ferraz, Luan Josè Weber

 

 

 

Źródło: informacja własna