PlusLiga: Kędzierzynianie pokonują Cuprum Lubin po trzech setach

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle w meczu ósmej kolejki PlusLigi zmierzyła się na własnym boisku z zespołem Cuprum Lubin. W pierwszej partii gospodarze zwyciężyli z wyraźną przewagą, lecz w drugiej odsłonie musieli gonić wynik, a po odrobieniu wysokiej straty, przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść. W trzeciej partii zaś zdominowali rywali i postawili kropkę nad ‚i’.

 

Mecz rozpoczęli kędzierzynianie od zagrywki Łukasza Kaczmarka, a pierwszą akcję na korzyść swojego zespołu zakończył Damian Boruch (1:0). Lubinianie objęli dwupunktowe prowadzenie po dwóch błędach kędzierzynian (3:1), ale wicemistrzowie Polski momentalnie odrobili straty (3:3). Błąd Jakuba Ziobrowskiego w ataku, a następnie punkt zdobyty przez Sama Deroo dały gospodarzom dwupunktowe prowadzenie (5:3). Przyjezdni jednak nie tracili kontaktu z przeciwnikami. As serwisowy Jakuba Ziobrowskiego ponownie wyrównał wynik (6:6) i między zespołami trwała zacięta walka, choć minimalna inicjatywa leżała po stronie kędzierzynian. Blok Mateusza Bieńka pozwolił jego drużynie na trzypunktowe prowadzenie (11:8), co poskutkowało przerwą na żądanie trenera Marcelo Fronckowiaka. To nie zatrzymało siatkarzy z Kędzierzyna-Koźla, którzy powiększali swój dorobek punktowy, wykorzystując nieuwagę rywali. Gościom nie pomógł nawet drugi czas na żądanie szkoleniowca (17:11). Kędzierzynianie w pełni kontrolowali końcówkę inauguracyjnej odsłony i wygrali z przewagą dziewięciu punktów (25:16).

 

Drugiego seta asem serwisowym zainaugurował Igor Grobelny, zaś błąd Łukasza Kaczmarka w ataku wyprowadził lubinian na dwupunktową przewagę (2:0). Kędzierzynianie przystąpili do gry, lecz minimalna przewaga spoczywała po stronie gości (3:1). Następnie powiększali swoją przewagę, zaś as serwisowy Masahiro Yanagidy poskutkował przerwą na żądanie trenera Andrei Gardiniego (7:3). Serię rywali przerwał Rafał Szymura (4:7), lecz siatkarze z Lubina cały czas utrzymywali wicemistrzów Polski na dystans. Siatkarze z Kędzierzyna-Koźla nie składali broni w próbach odrobienia strat, ale  w ich grze pojawiały się także kolejne błędy, natomiast atak Jakuba Ziobrowskiego poskutkował kolejnym czasem dla trenera gospodarzy (15:8). Po niej zaś atakujący lubinian posłał punktowy serwis, powiększając dorobek  zespołu (16:8). W końcowej fazie seta wicemistrzowie Polski zmniejszyli straty do pięciu „oczek”, na co zapobiegawczo zareagował trener Marcelo Fronckowiak (13:18). To nie zatrzymało kędzierzynian, którzy dalej odrabiali straty, zaś punktowy serwis Brandona Koppersa zmniejszył je do trzech punktów (16:19). Pomyłka Igora Grobelnego w ataku poskutkowała natomiast kolejnym czasem dla szkoleniowca ekipy Cuprum Lubin (17:19). To także nie zatrzymało rywali, którzy wciąż walczyli o odzyskanie inicjatywy, a as serwisowy Tomasza Kalembki wyrównał wynik (21:21). Gospodarze nie wypuścili z rąk szansy na zwycięstwo w tej partii, a zakończył ją punktem bezpośrednio z zagrywki Łukasz Kaczmarek (25:22).

 

Trzecią odsłonę skuteczniej rozpoczęli wicemistrzowie Polski, którzy już po pierwszych akcjach objęli czteropunktowe prowadzenie (4:0). Na taki początek zareagował trener Marcelo Fronckowiak. To nie przyniosło oczekiwanych efektów, gdyż cały czas wyraźną przewagę utrzymywali po swojej stronie kędzierzynianie (8:3). Powiększenie jej do sześciu „oczek” poskutkowało kolejnym czasem dla szkoleniowca gości (11:5), ale i ten nie zdał się na nic. Kędzierzynianie dominowali przeciwników, którzy nie mogli znaleźć sposobu na ich powstrzymanie. Pojedynek zakończył skuteczny atak Tomasza Kalembki (25:14).

 

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Cuprum Lubin 3:0 (25:16, 25:22, 25:14)

MVP: Benjamin Toniutti

 

Składy drużyn:

 

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Łukasz Kaczmarek, Benjamin Toniutti, Łukasz Wiśniewski, Mateusz Bieniek, Sam Deroo, Rafał Szymura, Paweł Zatorski (libero) oraz Brandon Koppers, Przemysław Stępień, Tomasz Kalembka

 

Cuprum Lubin: Mariusz Marcyniak, Damian Boruch, Maciej Gorzkiewicz, Igor Grobelny, Masahiro Yanagida, Jakub Ziobrowski, Jędrzej Gruszczyński (libero) oraz Jakub Wachnik, Adrian Patucha, Kert Toobal,

 

Źródło: Informacja własna