Superpuchar Polski zostaje w Bełchatowie. PGE Skra pewnie pokonuje ekipę Trefla Gdańsk

W meczu o Superpuchar Polski PGE Skra Bełchatów zmierzyła się z Treflem Gdańsk. W gdańskiej Ergo Arenie mistrzowie Polski rozegrali jedynie trzy sety, po których obronili wywalczone przed rokiem trofeum. Chociaż gdańszczanie w każdej z partii nawiązywali walkę z przeciwnikami, w ich decydujących fragmentach nie zdołali odeprzeć zdecydowanych ataków rywali.

 

Mecz rozpoczęli gdańszczanie punktową zagrywką Nikoli Majailovicia (1:0), ale zawodnik ten pomylił się przy kolejnym serwisie. Błąd Milada Ebadipoura wyprowadził gdańszczan na dwupunktowe prowadzenie (3:1), ale bełchatowianie nie tracili z nimi kontaktu. Cały czas jednak inicjatywa leżała po stronie gospodarzy pojedynku w gdańskiej Ergo Arenie (7:5). Punktowy blok Karola Kłosa na zakończenie długiej akcji doprowadził do remisu (7:7), a skuteczny atak Artura Szalpuka wyprowadził mistrzów Polski na prowadzenie (8:7). Kolejny punkt zdobyty przez przyjmującego gości poskutkował zaś przerwą na żądanie trenera Andrei Anastasiego (9:7). Między zespołami trwał zacięty fragment gry, lecz tym razem minimalny komfort bezpieczeństwa spoczywał po stronie bełchatowian. Atak Mariusza Wlazłego powiększył prowadzenie jego drużyny do trzech „oczek” (13:10), a zatrzymanie ataku Rubena Schott’a poskutkowało kolejnym czasem na żądanie trenera gospodarzy (14:10). Ta interwencja jednak także nie przyniosła oczekiwanych efektów. Mistrzowie Polski powiększali swój dorobek punktowy, wykorzystując słabszy moment gry rywali (17:12). Nie wypuścili z rąk swojej przewagi i rozstrzygnęli inauguracyjną odsłonę na swoją korzyść różnicą ośmiu punktów (25:17).

 

Drugi set został zainaugurowany wymianą punktów (1:1) i między zespołami od początku nawiązała się wyrównana walka (4:4). Przez dłuższą chwilę żadna z ekip nie mogła objąć przewagi wyższej niż jeden punkt, a dopiero błąd Wojciecha Grzyba przy rozegraniu piłki pozwolił drużynie PGE Skry Bełchatów wyjść na dwupunktowe prowadzenie (11:9). Gdańszczanie jednak nie składali broni i cały czas utrzymywali kontakt z rywalami, próbując ponownie doprowadzić do remisu. Dokonali tego po ataku Rubena Schott’a (11:11), a po asie serwisowym Nikoli Mijailovicia wyszli na dwupunktową przewagę (13:11). Na taką sytuację natychmiast zareagował trener Roberto Piazza. Po wznowieniu gry bełchatowianie ponowie wyrównali wynik (12:12), lecz gospodarze meczu nie pozwolili im objąć przewagi. Kibice w dalszym ciągu byli świadkami emocjonującej walki obu drużyn, w której nikt nie wstrzymywał ręki. Dwa skuteczne ataki Mariusza Wlazłego w decydującej fazie seta pozwoliły mistrzom Polski na odzyskanie dwupunktowej przewagi (17:15), a powiększenie jej w dalszej kolejności do czterech „oczek” zmusiło do reakcji trenera Andreę Anastasiego (20:16). Takiej przewagi bełchatowianie nie wypuścili z rąk, rozstrzygając na swoją korzyść również tę odsłonę (25:20).

 

Trzeci set rozpoczął skutecznym atakiem Artur Szalpuk (1:0). Gdańszczanie natychmiast odrobili stracone „oczko”, jednak dwupunktowe prowadzenie utrzymywali po swojej stronie bełchatowianie (4:2). Przeciwnicy nie tracili z nimi kontaktu. Atak Macieja Muzaja pozwolił jego drużynie na kontakt punktowy (6:7), a następnie na tablicy wyników pojawił się remis (8:8). Objęcie przez gospodarzy dwupunktowej przewagi poskutkowało zaś przerwą na żądanie trenera Roberto Piazzy (11:9). Mistrzowie Polski momentalnie wyrównali wynik (12:12) i kibice w dalszym ciągu byli świadkami walki punkt za punkt, w której nie brakowało ciekawych wymian. Ponowne dwupunktowe prowadzenie mistrzów Polski poskutkowało przerwą na żądanie trenera Andrei Anastasiego (15:17), a po tej interwencji jego gracze natychmiast odzyskali straty (17:17). Końcówka ponownie należała do siatkarzy z Bełchatowa, którzy przypieczętowali zwycięstwo skutecznym blokiem (25:20).

 

Trefl Gdańsk – PGE Skra Bełchatów 0:3 (17:25, 20:25, 20:25)

 

Składy drużyn:

 

Trefl Gdańsk: Piotr Nowakowski, Marcin Janusz, Patryk Niemiec, Nikola Mijailović, Maciej Muzaj, Ruben Schott, Maciej Olenderek (libero) oraz Michał Kozłowski, Szymon Jakubiszak, Kewin Sasak

 

PGE Skra Bełchatów: Mariusz Wlazły, Karol Kłos, Jakub Kochanowski, Milad Ebadipour, Artur Szalpuk, Grzegorz Łomacz, Kacper Piechocki (libero) oraz Milan Katić,

 

Źródło: Informacja własna