Patryk Czarnowski nie zagra przez pierwszą część sezonu

Kłopoty zdrowotne nie ominęły PGE Skry Bełchatów, która obecnie ma do dyspozycji dwóch środkowych. Tuż przed startem rozgrywek ligowych kontuzji nabawił się Patryk Czarnowski, który jest już po operacji, ale czeka go co najmniej trzymiesięczna przerwa od treningów i gry. Bełchatowianie szukają więc zastępstwa na czas nieobecności tego gracza.

 

PGE Skra Bełchatów do rozgrywek 2018/2019 miała przystąpić z trzema środkowymi: Jakubem Kochanowskim, Karolem Kłosem i Patrykiem Czarnowskim. Nie wszystko poszło jednak zgodnie z planem i tuż przed rozpoczęciem sezonu kontuzji kolana nabawił się ostatni z wymienionych zawodników. Uraz okazał się na tyle poważny, że siatkarz wymagał specjalistycznej operacji. W środę Patryk Czarnowski przeszedł zabieg zszycia tylnego korzenia łąkotki bocznej. Na razie pewne jest, że zawodnika czekają minimum trzy miesiące przerwy, a niedługo rozpocznie rehabilitację. „Ogólnie czuję się dobrze, choć jestem trochę obolały po zabiegu. Gorzej jest pod względem psychicznym, bo wiem, że czeka mnie długa przerwa od treningów i nie będę mógł wejść na boisko” – mówi Patryk Czarnowski, który jest już po zabiegu. Nieobecność jednego ze środkowych znacząco komplikuje sytuację PGE Skry Bełchatów, którą czeka rywalizacja na wielu frontach, w tym w Klubowych Mistrzostwach Świata, więc szeroki skład mógłby okazać się nieoceniony. „Pamiętajmy, że ten sezon jest bardzo ciężki, bo gramy nie tylko w Polskiej Lidze Siatkówki, ale również w Lidze Mistrzów, Klubowych Mistrzostwach Świata i innych ważnych dla PGE Skry turniejach. Pierwsze mecze PLS pokazały, że nie ma łatwych spotkań. Na szczęście już się z tym pogodziłem, że muszę przeleżeć pierwszą część sezonu. Za mną trudne przygotowania do rozgrywek i chciałem w nie wejść z większymi nadziejami. Niestety sezon rozpocząłem z kontuzją i to boli psychicznie” – mówi Patryk Czarnowski.

 

Według sztabu medycznego PGE Skry Bełchatów, środkowy mistrzów Polski będzie pauzował około trzech miesięcy. Do pełnych treningów i gry wróci być może na początku przyszłego roku. Sytuacja ta nie jest więc komfortowa dla bełchatowian, w związku z czym włodarze klubu starają się znaleźć jak najlepsze rozwiązanie problemu, by nie osłabiać drużyny. „W związku z kontuzją Patryka szukamy alternatywy na pozycji środkowego” – mówi Konrad Piechocki, prezes zarządu KPS Skra Bełchatów.

 

 

 

Źródło: skra.pl/opracowanie własne