PlusLiga: Komplet punktów dla ZAKSY Kędzierzyn-Koźle po zaciętym boju

Na inaugurację nowego sezonu PlusLigi zacięty mecz rozegrał się w Sosnowcu. MKS Będzin od początku trzymał wysoki poziom gry, dzięki czemu narobił ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle sporo problemów. Błędy własne podopiecznych Gido Vermeulena sprawiły jednak, że to wicemistrzowie Polski przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę, pokonując swoich rywali w czterech setach.

 

Pierwszy set rozpoczął się trochę lepiej dla przyjezdnych (3:1). Obie drużyny bardzo dobrze spisywały się w obronie, a skuteczny blok będzinian i ich kontratak sprawiły, że chwilę później to oni objęli prowadzenie (6:4). Pewna gra gospodarzy na środku siatki dała im przewagę trzech „oczek” (9:6), co utrzymywali przez dłuższy czas (12:9). As serwisowy Adriana Buchowskiego pozwolił będzinianom zwiększyć przewagę nad ZAKSĄ, która nie była w stanie dogonić rozpędzonych graczy będzińskiego MKS-u (10:15). Podopieczni Gido Vermeulena nie pozwalali rywalom zmniejszyć straty, dzięki czemu gra punkt za punkt przybliżała ich do wygranej w pierwszym secie (19:15). W decydującej fazie partii kędzierzynianie poderwali się do walki, dzięki czemu udało im się doprowadzić do remisu (21:21). Taki stan seta utrzymywał się aż do gry na przewagi. Ostatecznie lepsi okazali się będzinianie i to oni objęli prowadzenie w całym meczu po pewnym ataku Jake’a Langloisa (29:27).

 

Wyrównana walka rozpoczęła grę w drugiej odsłonie spotkania (3:3), ale to ZAKSA Kędzierzyn-Koźle jako pierwsza objęła prowadzenie (7:4) po błędzie Adriana Buchowskiego. Będzinianie wyraźnie w tej partii nie mogli odnaleźć się na boisku, co owocowało jedynie coraz wyższą przewagę gości (10:4). Coraz lepsza zagrywka kędzierzynian oraz skuteczność w ataku sprawiały, że tym razem to oni dyktowali warunki gry (12:6). Blok Sama Deroo jeszcze bardziej zwiększył przewagę nad MKS-em Będzin (17:8), ale pogubieni gospodarze starali się jeszcze odrobić straty (13:19). Podopieczni Andrei Gardiniego nie zamierzali jednak wypuścić wygranej z rąk (22:15) i już chwilę później po błędzie MKS-u set padł ich łupem (25:18).

 

Walka punkt za punkt ponownie rozpoczęła seta (2:2). Będzinianom udało się objąć prowadzenie, lecz tylko na chwilę (5:5). Remisowy stan partii utrzymywał się przez dłuższy czas, dopiero podopieczni Gido Vermeulena odskoczyli na dwa „oczka” przy stanie 13:11. Skuteczny atak Aleksandra Śliwki ponownie doprowadził do wyrównania (13:13) i znów żadna z drużyn nie pozwalała przeciwnikom na wyprowadzenie sobie kilkupunktowej przewagi (16:16). Dłuższa akcja, do której doszło chwilę później, zakończyła się skutecznym atakiem Rafała Szymury, dzięki czemu ZAKSA ponownie nieznacznie wysunęła się naprzód (18:16). Błędy własne mnożyły się po stronie zawodników z Będzina (18:20), przez co nie mogli wyrównać stanu partii (19:22). Skuteczny blok kędzierzynian chwilę później zakończył trzecią odsłonę meczu (25:22).

 

Za sprawą Jakuba Peszko czwarta partia lepiej rozpoczęła się da będzinian (5:2). Kędzierzynianie szybko zaczęli podrywać się do walki, ale wciąż na prowadzeniu byli ich rywale (8:9). Chwilę później blok Mateusza Bieńka sprawił, że na tablicy wyników pojawił się remis (10:10) i taki stan utrzymywał się tylko przez chwilę. ZAKSA wróciła do skutecznej gry i zaraz potem odskoczyła gospodarzom na dwa „oczka” (14:12). Druga część seta rozgrywała się już pod dyktando przyjezdnych, którzy z każdym kolejnym zdobywanym punktem przybliżali się do zwycięstwa w meczu (19:15). Mimo tego, że MKS Będzin odrobił nieco straty (18:20), to ostatecznie nie był w stanie przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę (20:22). Kropkę nad „i” postawił Łukasz Kaczmarek, dzięki któremu to ZAKSA zapisała na swoim koncie komplet punktów (25:23).

 

 

MKS Będzin – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 1:3 (29:27, 18:25, 22:25, 23:25)

MVP: Aleksander Śliwka

 

 

Składy zespołów:

 

MKS Będzin: Łukasz Kozub, Artur Ratajczak, Jake Langlois, Adrian Buchowski, Bartłomiej Grzechnik, Lincoln Williams, Michał Potera (libero) oraz Jakub Peszko, Tomasz Kowalski, Rafał Faryna

 

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Mateusz Bieniek, Benjamin Toniutti, Sam Deroo, Łukasz Kaczmarek, Aleksander Śliwka, Łukasz Wiśniewski, Paweł Zatorski (libero) oraz Sławomir Jungiewicz, Przemysław Stępień, Rafał Szymura, Mateusz Sacharewicz

 

 

 

Źródło: Informacja własna