MŚ: Amerykanie z brązowym medalem mistrzostw świata

W meczu o brązowy medal mistrzostw świata reprezentacja Serbii zmierzyła się z Amerykanami. Od początku w meczu nie zabrakło wrażeń, a najwięcej emocji dostarczył trzeci oraz początek czwartego seta. Serbowie zdołali wygrać jedynie w pierwszej partii, zaś w trzech kolejnych skuteczniejsi byli Amerykanie, zdobywając brązowy medal Mistrzostw Świata 2018.

 

Mecz rozpoczęli Amerykanie od błędu w polu serwisowym, ale stracony punkt natychmiast odrobił Matthew Anderson, atakując po bloku (1:1). Między zespołami nawiązała się walka punkt za punkt już od pierwszych piłek. Dopiero na pierwszej przerwie technicznej na dwupunktowe prowadzenie wyszli Serbowie (8:6), a po powrocie na boisko utrzymywali minimalny komfort bezpieczeństwa. Amerykanie zdołali jednak wyrównać wynik (10:10) i kibice w dalszym ciągu byli świadkami zaciętej walki obu drużyn. Na drugim czasie techniczny ponownie na prowadzenie wyszła reprezentacja Serbii (16:14), a po wznowieniu gry powiększyła je (17:14). Ta sytuacja zmusiła do reakcji trenera Johna Speraw. Serbowie nie wypuszczali jednak z rąk swojego prowadzenia. Mimo walki ze strony Amerykanów, rozstrzygnęli pierwszą partię na swoją korzyść (25:23).

 

Drugiego seta ponownie zespoły rozpoczęły wymianą punktów (1:1), nawiązując ze sobą walkę. Tuż przed pierwszą przerwą techniczną Amerykanie objęli dwupunktowe prowadzenie po ataku Davida Smitha (7:5), a zablokowanie przez niego ataku Srećko Lisinaca powiększyło ich przewagę na obowiązkowej pauzie w grze (8:5). Po powrocie na boisko utrzymywali ją, choć Serbowie próbowali odrabiać straty. Czteropunktowe prowadzenie Amerykanów poskutkowało przerwą na żądanie trenera Nikoli Grbića (10:6), ale ta nie przyniosła oczekiwanych efektów. W grę serbskiego zespołu wkradały się błędy, co wykorzystywali reprezentanci Stanów Zjednoczonych, którzy powiększali swój dorobek punktowy, utrzymując bezpieczny dystans do rywali. W związku z tym na drugim czasie technicznym prowadzili z przewagą siedmiu punktów (16:9). W końcowej fazie seta kontrolowali grę i zdobywali kolejne punkty. Zwyciężyli z przewagą ośmiu punktów, wyrównując stan meczu (25:17).

 

Od początku trzeciego seta ponownie zespoły nawiązały miedzy sobą walkę, jednak minimalnie inicjatywa leżała po stronie Amerykanów, którzy po ataku Matthew Andersona prowadzili trzema punktami (8:5). Po wznowieniu gry nie tracili swojej przewagi, kontrolując wydarzenia na boisku. Serbowie jednak nie składali broni i walczyli o odrobienie strat. Zdołali złapać kontakt z rywalami (9:10), na co zareagował trener John Speraw. Błąd w obozie Amerykanów wyrównał wynik (11:11), ale gracze z Ameryki Północnej ponownie odrobili swoją przewagę (14:11), zmuszając tym razem do reakcji trenera Nikolę Grbića. Tuż przed drugim czasem technicznym Serbowie znów doprowadzili do remisu (15:15), a punkt zdobyty przez Namanję Pitrića sprowadził ich na przerwę z minimalną przewagą (16:15). W decydującej fazie seta zespoły nie zwalniały tempa, tocząc ze sobą walkę punkt za punkt. Punktowa zagrywka Maxwella Holta dała Amerykanom dwupunktowe prowadzenie (19:17), ale nie utrzymali długo dystansu do rywali (19:19). As serwisowy Marko Podrascanina wyprowadził ekipę z Serbii na prowadzenie (20:19). Ostatecznie wyrównaną końcówkę po grze na przewagi rozstrzygnęli na swoją korzyść Amerykanie (32:30).

 

Czwartą partię od trzypunktowego prowadzenia rozpoczęli Amerykanie (3:0). Serbowie przerwali ich serię i szybko wyrównali wynik (3:3). Między zespołami nawiązała się walka, a na minimalnym prowadzeniu utrzymywali się gracze ze Stanów Zjednoczonych, prowadząc także na pierwszej przerwie technicznej (8:7). W dalszej części gry kibice znów mogli obserwować wyrównaną grę obu drużyn. Dwupunktowa przewaga Amerykanów poskutkowała przerwą na żądanie trenera Nikoli Grbića (13:11). Ta jednak nie przyniosła oczekiwanych efektów, gdyż na drugim czasie technicznym w dalszym ciągu prowadzili siatkarze ze Stanów Zjednoczonych (16:12). W końcowej fazie seta powiększali swój dorobek punktowy. Serbom nie pomógł nawet drugi czas na żądanie szkoleniowca. Amerykanie zwyciężyli z przewagą sześciu „oczek” (25:19).

 

Serbia – Stany Zjednoczone 1:3 (25:23, 17:25, 30:32, 19:25)

 

Składy drużyn:

 

Serbia: Nemanja Petrić, Marko Ivović, Nikola Jovović, Aleksandar Atanasijević, Marko Podrascanin, Srećko Lisinac, Neven Majstorvić (libero), Nikola Rosić (libero) oraz Petar Krsmanović, Drazen Luburić, Ivan Kostić, Uros Kovacević

 

Stany Zjednoczone: Matthew Anderson, Aaron Russell, Taylor Sander, Micah Christenson, daniel McDonnell, Maxwell Holt, Eric Shoji (libero) oraz David Smith, Jake Langlois,

 

Źródło: Informacja własna