MŚ: Druga porażka biało-czerwonych. Czterosetowe starcie na korzyść Francuzów

W drugim meczu drugiej rundy mistrzostw świata reprezentacja Polski zmierzyła się z Francuzami. W pierwszych dwóch setach Polacy okazali się bezradni wobec gry Trójkolorowych, którzy zwyciężyli w nich dosyć pewnie. W trzeciej partii biało-czerwoni powrócili do gry, przedłużając swoje szanse w meczu, ale ostatecznie nie zdołali odwrócić jego losów.

 

Mecz rozpoczęli Polacy od zagrywki Grzegorza Łomacza. W pierwszej akcji błąd popełnili Francuzi (1:0), a następnie biało-czerwoni ustawili skuteczny blok (2:0). Francuzi przystąpili do gry, ale na prowadzeniu utrzymywali się ich rywale (4:1, 5:2). Trójkolorowi złapali z nimi kontakt (4:5), zaś punktowa zagrywka Earvina Ngapetha wyrównała wynik (5:5). Kolejny punkt bezpośrednio po zagrywce Francuza poskutkował natomiast przerwą na żądanie trenera Vitala Heynena (6:5). To nie wybiło z rytmu Francuzów, którzy po błędzie po stronie Polaków prowadzili na pierwszej przerwie technicznej (8:5). Po powrocie na boisko nadal punktowali przy zagrywce Earvina Ngapetha i nie trzeba było długo czekać na kolejną przerwę na żądanie szkoleniowca biało-czerwonych (10:5). Serię rywali przerwał dopiero pojedynczy blok Mateusza Bieńka (6:11), ale strata była wciąż dosyć wyraźna. Francuzi prowadzili także na drugim czasie technicznym (16:9). W końcowej fazie seta kontrolowali grę, choć biało-czerwoni próbowali powrócić do gry. Przewaga Trójkolorowych była jednak zbyt wysoka, w związku z czym pierwszy set padł ich łupem (25:15).

 

Drugi set został zainaugurowany skuteczniej przez Polaków, którzy wypracowali sobie dwupunktową przewagę (3:1). Utrzymywali minimalny dystans, a skuteczny atak Damiana Schulza pozwolił im odskoczyć na trzy „oczka” (6:3). Trójkolorowi nie tracili jednak kontaktu, wyrównując wynik jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną (7:7), ale na obowiązkowej pauzie w grze minimalnie prowadzili Polacy (8:7). Po wznowieniu gry Trójkolorowi wyszli na prowadzenie (11:9), utrzymując inicjatywę po swojej stronie. Trzypunktowa przewaga zaś poskutkowała czasem na żądanie trenera Vitala Heynena (13:10). W grze biało-czerwonych nadal jednak pojawiały się błędy, które wykorzystywali Trójkolorowi, prowadząc czterema punktami na drugim czasie technicznym (16:12). W dalszej fazie seta powiększali swoją przewagę, wykorzystując kolejne błędy polskiego zespołu, i w rezultacie zapisali na swoją korzyść także drugą odsłonę (25:18).

 

Trzeciego seta od ataku po bloku rozpoczęli Francuzi, ale stracone „oczko” szybko odrobił Artur Szalpuk (1:1). Trójkolorowi wyszli na dwupunktowe prowadzenie (4:2), ale Polacy nie tracili z nimi kontaktu, próbując odrobić straty. As serwisowy Grzegorza Łomacza wyrównał wynik (6:6) i biało-czerwoni utrzymywali kontakt z rywalami, ale inicjatywa wciąż leżała po stronie Francuzów. Wybicie piłki przez Artura Szalpuka po rękach rywali ponownie doprowadziło od remisu (11:11), a zatrzymanie w dalszej kolejności ataku Kevina Tilliego pozwoliło im wyjść na prowadzenie (13:12). To z kolei poskutkowało przerwą na żądanie szkoleniowca francuskiego zespołu. Zepsuty atak Stephena Boyer dał biało-czerwonym dwupunktowe prowadzenie (14:12), a punktowy serwis Artura Szalpuka powiększył je i polski zespół prowadził także na drugim czasie technicznym (16:13). W decydującej fazie seta utrzymywali dystans nad przeciwnikami, choć ci nie składali broni. Biało-czerwoni nie pozwalali sobie jednak odebrać przewagi. W końcówce Trójkolorowi złapali z nimi kontakt (20:21), w związku z czym na taką sytuację zareagował trener Vital Heynen, a po tej interwencji błąd w polu serwisowym popełnił Earvin Ngapeth (22:20). Ostatecznie trzecią partię rozstrzygnęli na swoją korzyść Polacy, a zakończył ją Jakub Kochanowski (25:23).

 

Czwarty set został zainaugurowany korzystniej przez biało-czerwonych (2:0), ale Francuzi szybko przystąpili do gry, wyrównując wynik (2:2). Między zespołami od pierwszych piłek nawiązała się wyrównana wymiana uderzeń (5:5), ale na pierwszej przerwie technicznej dwupunktowe prowadzenie obejmowali Polacy (8:6). Po wznowieniu gry między zespołami trwał wyrównany fragment gry, ale dosyć szybko Francuzi zdołali odskoczyć na czteropunktową przewagę (14:10), a szkoleniowiec biało-czerwonych w krótkim czasie wykorzystał obie przerwy na żądanie. To jednak nie przyniosło oczekiwanych efektów, gdyż na drugim czasie technicznym nadal prowadzili Trójkolorowi (16:11). Utrzymywali swoją przewagę, a w grę biało-czerwonych wkradały się kolejne błędy. Ostatecznie tę partie oraz cały mecz zakończyli na swoją korzyść Trójkolorowi (25:18).

 

Polska – Francja 1:3 (15:25, 18:25, 25:23, 18:25)

 

Składy drużyn:

 

Polska: Artur Szalpuk, Damian Schulz, Grzegorz Łomacz, Aleksander Śliwka, Jakub Kochanowski, Mateusz Bieniek, Paweł Zatorski (libero), Damian Wojtaszek (libero) oraz Bartosz Kwolek, Dawid Konarski, Fabian Drzyzga, Michał Kubiak

 

Francja: Benjamin Toniutti, Kevin Tillie, Earvin Ngapeth, Kevin Le Roux, Stephen Boyer, Nicolas Le Goff, Jenia Grebennikov (libero) oraz Antoine Brizard, Julien Lyneel, Thibault Rossard

 

Źródło: Informacja własna