David Smith: „Wspięliśmy się na najwyższy poziom”

Reprezentacja Stanów Zjednoczonych ma za sobą spotkanie z Rosjanami, które zakończyła na swoją korzyść za trzy punkty. Teraz Amerykanom zostały do rozegrania dwa starcia. „Zostały nam dwa mecze z rywalami, którzy nie wydają się być najmocniejsi, ale nie możemy ich lekceważy” – mówi środkowy Amerykanów, David Smith.

 

Czas Siatkówki: Pokonaliście Rosjan za trzy punkty i macie na swoim koncie komplet zwycięstw, ale chyba nie było to łatwe spotkanie?

 

David Smith: Jeszcze przed rozpoczęciem mistrzostw świata wiedzieliśmy, że przeciwko Rosjanom czeka nas ciężki mecz, bo w ostatnich latach zagraliśmy z nimi wiele razy. To jest wspaniały zespół, znamy tych zawodników i wiemy na co ich stać. Zagraliśmy bardzo dobrze, to była zacięta rywalizacja, ale moim zdaniem Rosjan będzie można zobaczyć w najlepszej czwórce turnieju, więc przegrana z nami o niczym nie świadczy i nadal jest to bardzo trudny do pokonania zespół.

 

 

Co pana zdaniem było kluczowe do odniesienia tego zwycięstwa?

 

Wydaje mi się, że kluczowe znaczenie dzisiaj miały wszystkie elementy, od zagrywki, przez blok, po obronę. Od początku do końca musieliśmy utrzymywać koncentrację i nie dać im się rozpędzić. Wykonaliśmy bardzo dobrą pracę wywierając na nich presję, a sami nie daliśmy się zatrzymać i mieliśmy wszystko w swoich rękach. To był bardzo dobry mecz, utrzymywaliśmy piłkę w grze nawet po mocnych atakach, a Micah Christenson doskonale rozprowadzał atak i gubił blok. Najbardziej cieszy to, że byliśmy w stanie odrzucić ich od siatki zagrywką, co wpłynęło na ich skuteczność. Mieliśmy też swoje problemy, ale na szczęście udało nam się wrócić do gry i rozstrzygnąć końcówki na swoją korzyść.

 

 

Jesteście zadowoleni z tego, jak wyglądała wasza gra?

 

Uważam, że obecnie jesteśmy w wysokiej formie, co pokazaliśmy w tym meczu i możemy być zadowoleni z tego, jak zagraliśmy w spotkaniu przeciwko Rosjanom. Mam nadzieję, że nadal będziemy szli w tym kierunku i jeszcze poprawiali swoją grę. Najważniejsze będzie jednak to, żebyśmy utrzymali koncentrację w kolejnych meczach.

 

 

Pana zdaniem wasza forma może być jeszcze wyższa?

 

Podczas tego spotkania wspięliśmy się na najwyższy poziom chociaż kosztowało nas to wiele energii, koncentracji i poświęcenia, ale przyniosło to dobry efekt.

 

 

Teraz czekają was spotkania z rywalami teoretycznie słabszymi. Podczas tych meczów może być wam trudniej utrzymać koncentrację?

 

Staramy się nie patrzeć na to, że teraz czekają nas spotkania z rywalami, którzy na papierze są od nas zdecydowanie słabsi, bo nie prowadzi to do niczego dobrego. Każdy z tych kolejnych meczów będziemy traktować, jakby był dla nas finałem, ponieważ nawet Kamerun czy Tunezja potrafią się przeciwstawić, co było widać chociażby po ich ostatnim meczu przeciwko Serbom. Mają w swoich szeregach kilku dobrych zawodników, którzy grają w europejskich ligach na profesjonalnym poziomie. Oni na pewno będą chcieli wygrać i zrobią wszystko, żeby im się to udało, ale naszym priorytetem jest dokładnie to samo.

 

 

Na regenerację nie macie dużo czasu. Ciężko będzie odpocząć po takim meczu?

 

Na razie jest w nas bardzo dużo emocji i czujemy się, jakbyśmy byli na haju, ale szybko będziemy musieli się ich pozbyć, ponieważ czekają nas kolejne spotkania. Na odpoczynek i regenerację nie będziemy mieli dużo czasu, a musimy być w pełni wypoczęci i uspokojeni, żeby w następnych spotkaniach nie popełnić błędów. Zostały nam dwa mecze z rywalami, którzy nie wydają się być najmocniejsi, ale nie możemy ich lekceważyć. Wiemy co zrobić, żeby się skupić i odpowiednio zmotywować i nie uważam, żeby utrzymanie koncentracji przed tymi meczami było dla nas problemem.

 

 

 

Z Davidem Smithem rozmawiała Olga Król