Turniej w Lublanie: Wygrane Słoweńców i Amerykanów na początek zmagań

Ostatnim etapem przygotowań reprezentacji Słowenii przed zbliżającymi się mistrzostwami świata jest turniej Ljubljana Volleyball Challenge, w którym oprócz gospodarzy udział biorą także Irańczycy, Kanadyjczycy oraz Amerykanie. W pierwszym dniu zmagań swoje spotkania wygrali podopieczni Slobodana Kovača oraz Johna Sperawa.

 

Na początek zmagań w turnieju towarzyskim, który odbywa się w Lublanie reprezentanci Słowenii podejmowali Kanadyjczyków.

 

Początek premierowej odsłony spotkania był wyrównany. Zespoły toczyły ze sobą zaciętą grę, a żadna z ekip nie była w stanie wypracować sobie przewagi. Dopiero na pierwszej przerwie technicznej Słoweńcy mieli dwa „oczka” zaliczki (8:6). Po czasie Kanadyjczycy doprowadzili do remisu (8:8) i po asie serwisowym Nicolasa Hoaga osiągnęli przewagę (10:8). Od tego momentu gra podopiecznych Stephane’a Antigi nabierała tempa. Gospodarze zdołali jednak wyrównać, ale na drugiej pauzie o jeden punkt lepsi byli reprezentanci Kanady (16:15). Mimo iż gra była zacięta, to jednak tuż przed decydującą częścią seta kanadyjscy siatkarze zdołali osiągnąć dwupunktowe prowadzenie (20:18), ale Słoweńcy ponownie wyrównali (20:20). W końcówce Kanadyjczycy osiągnęli przewagę (23:21), ale gospodarze wykazali się walecznością i zdołali wyrównać (24:24), co oznaczało, że partia ta rozstrzygnie się po grze na przewagi. Ostatecznie odsłona ta zakończyła się wynikiem 27:25 na korzyść reprezentantów Słowenii.

 

Również początek kolejnej partii był wyrównany, a na tablicy wyników co chwilę widniał remis (3:3, 6:6). Na pierwszej przerwie technicznej o jedno „oczko” lepsi byli Słoweńcy (8:7). Po czasie siatkarze ze Słowenii osiągnęli cztery punkty przewagi (12:8). Gospodarze na tym etapie seta prezentowali się dobrze, co spowodowało, że ich prowadzenie wzrosło (14:9). Jeszcze przed drugą obowiązkową pauzą w grze Kanadyjczycy zdołali odrobić straty (15:15) i na czasie to oni byli lepszą drużyną (16:15). Po przerwie zespoły grały punkt za punkt, ale tuż przed decydującą częścią seta na prowadzeniu utrzymywali się podopieczni trenera Stephane’a Antigi (21:19). Reprezentanci Kanady wypracowanej przewagi nie oddali już do końca partii, wygrywając ją 25:21.

 

Trzecia odsłona rozpoczęła się od wyrównanej gry, co skutkowało tym, że na tablicy wyników, co chwilę widniał remis (2:2, 5:5). Na pierwszą przerwę techniczną zespoły zeszły jednak przy dwupunktowej przewadze Słoweńców (8:6). Prowadzenie podopiecznych trenera Slobodana Kovača wzrosło do trzech „oczek” (13:10), a na obowiązkowej pauzie mieli oni cztery punkty więcej od rywali (16:12). Po czasie Kanadyjczycy zaczęli odrabiać straty (15:17) aż w końcu udało im się doprowadzić do remisu (18:18). W decydującą część partii zespoły wkraczały przy dwupunktowym prowadzeniu gospodarzy (20:18), którzy wygrali tę odsłonę 25:22.

 

W czwartego seta lepiej weszli reprezentanci Słowenii (4:1), ale Kanadyjczycy szybko doprowadzili do wyrównania (6:6) i to oni byli lepsi na pierwszej przerwie technicznej (8:6). Po czasie podopieczni trenera Stephane’a Antigi powiększyli swoją przewagę do trzech „oczek” (9:6). Kanadyjscy zawodnicy mieli czteropunktowe prowadzenie (13:9), ale ich rywale w jednym ustawieniu zdołali doprowadzić do remisy (13:13) i to oni na drugiej obowiązkowej pauzie byli w lepszej sytuacji (16:14). Po czasie słoweńscy siatkarze zdołali powiększyć przewagę (18:15). W decydującą część seta zespoły wkraczały przy stanie 20:16 na korzyść gospodarzy. Przyjezdni nie poddawali się jednak, ale to Słoweńcy cały czas byli w lepszej sytuacji (22:19). Ostatecznie odsłona ta zakończyła się wynikiem 25:20 na korzyść Słoweńców, którzy wygrali cały mecz 3:1.

 

 

Słowenia – Kanada 3:1 (27:25, 21:25, 25:22, 25:20)

 

 

Składy zespołów:

 

Słowenia: Tonček Štern, Jan Kozamernik, Alen Šket, Sašo Štalekar, Gregor Ropret, Tine Urnaut, Jani Kovačić (libero) oraz Mitja Gasparini, Dejan Vinčić, Klemen Čebulj

 

Kanada: TJ Sanders, John Gordon Perrin, Nicholas Hoag, Lucas Van Berkel, Ryan Sclater, Graham Vigrass, Steven Marshall (libero) oraz Sharone Vernon Evans, Jay Blankenau, Jason DeRocco, Eric Loeppky, Daniel Jansen Van Doorn

 

 

 


 

 

 

W drugim spotkaniu turnieju Ljubljana Volleyball Challenge zmierzyły się ze sobą zespoły ze Stanów Zjednoczonych i Iranu.

 

Premierowa odsłona spotkania rozpoczęła się od wyrównanej gry, ale Amerykanie szybko wysforowali się na prowadzenie i na pierwszej przerwie technicznej mieli oni cztery „oczka” zaliczki (8:4). Podopieczni trenera Johna Sperawa cały czas kontrolowali przebieg seta, stopniowo powiększając prowadzenie (12:7, 15:9). Na drugą obowiązkową pauzę zespoły zeszły przy wyniku 16:10 na korzyść reprezentantów Stanów Zjednoczonych. Po wznowieniu gry Irańczycy próbowali odrabiać straty, ale ich rywale skutecznie się im przeciwstawiali. W decydującą część seta zespoły wkraczały przy stanie 20:14 na korzyść amerykańskich zawodników. Siatkarze prowadzeni przez trenera Johna Sperawa już do końca kontrolowali przebieg seta i wygrali go 25:18.

 

W kolejną partię lepiej weszli Amerykanie, którzy już na początku osiągnęli trzypunktowe prowadzenie (4:1). Podopieczni trenera Johna Sperawa cały czas utrzymywali wypracowaną przewagę (6:3), a na pierwszej przerwie technicznej mieli dwa „oczka” więcej od rywali (8:6). Po czasie reprezentanci Stanów Zjednoczonych powiększyli przewagę (12:8), a na drugiej obowiązkowej pauzie wynosiła ona aż pięć punktów (16:11). Po wznowieniu gry Amerykanie dopisali do swojego dorobku kolejne „oczko” (17:11), a w samej końcówce mieli znaczącą przewagę (20:13). Reprezentanci Stanów Zjednoczonych po raz kolejny zdominowali seta i pewnie zmierzali po zwycięstwo. Ostatecznie odsłona ta zakończyła się wynikiem 25:15.

 

Trzecią partię od czteropunktowego prowadzenia rozpoczęli reprezentanci Iranu (4:0). Amerykanie po raz pierwszy w tym meczu musieli odrabiać straty. Dość szybko udało im się zbliżyć do rywali (4:5), ale na przerwie technicznej lepsi byli Irańczycy (8:5). Po czasie podopieczni trenera Johna Sperawa zdołali wyrównać (10:10) i gra w tej partii rozpoczęła się od nowa. Na tym etapie seta zespoły toczyły ze sobą wyrównaną grę punkt za punkt, a na drugiej obowiązkowej pauzie Amerykanie mieli jedno „oczko” więcej od rywali (16:15). Żadna z drużyn nie poddawała się, dlatego też mogliśmy oglądać zacięte wymiany, co skutkowało tym, że na tablicy wyników często widniał remis (18:18). W końcówce reprezentanci Stanów Zjednoczonych osiągnęli trzy punkty przewagi, której nie oddali do końca i wygrali tę partię 25:20 i cały mecz 3:0.

 

 

Iran – Stany Zjednoczone 0:3 (18:25, 15:25, 20:25)

 

 

Składy zespołów:

 

Iran: Saman Faezi, Farhad Ghaemi, Saber Kazemi, Mohammadjavad Manavinezhad, Mohammad Taher Vadi, Amir Hossein Toukhteh, Mohammadreza Hazratpourtalatappeh (libero) oraz Ali Shafiei

 

Stany Zjednoczone: Matthew Anderson, Aaron Russell, Taylor Sander, Micah Christenson, Maxwell Holt, Taylor Averill, Erik Shoji (libero) oraz Jake Langlois, Benjamin Patch, Jeffrey Jendryk

 

 

 

Źródło: Informacja własna