Matchball tygodnia: Sprawdziany na każdym froncie, ale na jednym z nich nie ma już czasu na błędy

Kiedy zbliża się jesień, a prognozy pogody są zdradliwe, łatwo jest się przeziębić. Znacie? Ale dla kibiców siatkówki przeziębienie nie straszne wobec zbliżającego się wielkimi krokami turnieju, na który każdy czeka cztery lata. Nie chodzi o Igrzyska Olimpijskie, choć te także dzieli taki przedział czasowy. W tym roku na celowniku są mistrzostwa świata, które wystartują lada moment.

 

Próby, wszędzie próby

 

Pamiętacie, jak już chyba tydzień albo nawet dwa tygodnie temu mówiłam, że to już przedostatnia prosta? Teraz więc czas na tę „ostatnią prostą”. Już w najbliższą niedzielę rozpoczną się długo wyczekiwane przez wszystkich mistrzostwa świata we Włoszech i w Bułgarii. Śledzę teraz różne doniesienia – na co trochę też pozwolił wolny czas związany z „kurowaniem się”, bo przecież końcówka wakacji bez przeziębienia nie może się obyć. Mniejsza jednak z tym. W każdym razie śledzę te wszystkie doniesienia i szum wokół mistrzostw świata i zgadzam się z ekspertami, że mistrzostwa globu we Włoszech nie mogą się obyć bez kombinowania, co zapewne jeszcze w trakcie samego turnieju będzie można zauważyć. Najważniejsze jednak jest dla mnie to, że mimo tego wszystkiego, co się dzieje wokół spraw regulaminowych, drużyny narodowe skupiają się przede wszystkim na swojej grze i trenowaniu. Kolejne reprezentacje rozegrały w minionym tygodniu spotkania towarzyskie, w których mogli sprawdzić poziom swojego przygotowania do turnieju. Chyba takimi najbardziej interesującymi sparingami były mecze reprezentacji Francji z Serbami. Oba pojedynki zakończyły się po pięciu setach i w każdym z nich triumfowała inna drużyna. Pierwszy mecz, o którym była mowa TUTAJ, został rozegrany w piątek, a po pięciu setach lepsi okazali się Serbowie. W kolejnym już starciu, które zostało rozegrane w niedzielę, a przeczytacie o nim TUTAJ, skuteczniejsi okazali się reprezentaci Francji. Francuzi są jednak osłabieni przed zbliżającym się turniejem, gdyż z powodu kontuzji pauzuje Earvin Ngapeth, o czym przeczytacie TUTAJ. W wyniku takiego obrotu zdarzeń przyjmujący nie zagrał w obu starciach z Serbami i powrót do zdrowia to będzie wyścig z czasem. Każda taka sytuacja, w której jakiś gracz doznaje kontuzji, jest naprawdę nieprzyjemna i źle się kojarzy. Ja pamiętam jak przed mistrzostwami świata w 2014 roku po świetnym sezonie klubowym kontuzji doznał Michał Kubiak. Oczywiście to miało miejsce na jakieś trzy miesiące przed turniejem, ale jednak sprawa była dosyć poważna – złamania to nie przelewki, wiem coś o tym – i nie dość, że potrzebna była dłuższa przerwa, to jeszcze nikt nie mógł przewidzieć do jakiej dyspozycji powróci i czy z tą formą zdąży na mistrzostwa świata. W przypadku Earvina Ngapetha prognozuje się około dwóch tygodni, czyli ta pierwsza faza turnieju może go całkiem ominąć, a to w jakiej dyspozycji ewentualnie powróci na kolejną, już zależy przede wszystkim od organizmu. Kontuzje to oczywiście plaga, bo nie tylko Francuzi się z nimi zmagają, krzyżują szyki także innym reprezentacjom, ale takie jest życie sportowca i kłody rzucane pod nogi to, może nie codzienność, ale rzeczy wpisane w karierę.

 

Oprócz Francuzów i Serbów ostatnio sparowały również inne drużyny. Reprezentacja Belgii, która we wtorek i w środę w Szczecinie rozegra mecze towarzyskie z Polakami, w sobotę zmierzyła się z kadrą Holandii, o czym przeczytacie TUTAJ. Podopieczni trenera Andrei Anastasiego pokonali rywali po tie-breaku, a wiodącą postacią w zespole był znany nam wszystkim Tomas Rousseaux. Również współgospodarze mistrzostw świata, Włosi, wygrali swój sparing z reprezentacją Chin, o czym przeczytacie TUTAJ. Podopieczni trenera Gianlorenzo Blengniego potrzebowali trzech setów, a w każdym z nich zwyciężali dosyć pewnie. Ostatnim sparingiem minionego tygodnia było starcie reprezentacji Finlandii, która po pięciu setach pokonała kadrę Japonii, a o tym meczu przeczytacie TUTAJ.

 

PlusLiga też sparuje

 

Czas sprawdzianów powoli nadchodzi także w PlusLidze. Ostatnie dni sierpnia przyniosły okazję do pierwszych sparingów Asseco Resovii Rzeszów z GKS-em Katowice oraz Indykpolu AZS-u Olsztyn z Treflem Gdańsk. Rzeszowianie w hali na Podpromiu rozegrali czterosetowe starcie, zakończone remisem, a przeczytacie o nim TUTAJ. Olsztynianie zaś dwukrotnie pokonali ekipę z Gdańska, o czym z kolei przeczytacie TUTAJ. To oczywiście dopiero pierwsze sprawdziany, będzie ich zdecydowanie więcej i okazji do ciągłego ulepszania gry zespołów nie zabraknie.

 

A propos PlusLigi, szczecinianie nie przestają w kolejnych nowych doniesieniach. W minionym tygodniu władze klubu ze Szczecina poinformowały o zakontraktowaniu nowego siatkarza. Do drużyny dołączył francuski libero, Nicolas Rossard. Reprezentant Francji, który w tym sezonie nie dostał okazji do gry w narodowych barwach, będzie mógł zadebiutować w barwach Stoczni Szczecin już w pierwszych meczach sezonu.

 

Zobacz, co pisaliśmy o pozyskaniu przez szczecinian Nicolasa Rossarda

 

Już we wtorek i w środę reprezentacja Polski rozegra ostatnie sprawdziany w ramach przygotowań do mistrzostw świata. Po spotkaniach z reprezentacją Belgii będziemy już tylko odliczać dni do pierwszego meczu biało-czerwonych.

 

Do następnego 😉