Matchball tygodnia: Juniorskie i transferowe preludium przed Final Six

Chociaż w minionym tygodniu mogliśmy odpocząć od Siatkarskiej Ligi Narodów w wydaniu siatkarzy, to nie zabrakło wręcz spektakularnych wiadomości zarówno z rynku transferowego, jak i bezpośrednio w kontekście reprezentacji Polski. A co do biało-czerwonych barw, młodzież znowu daje o sobie znać z tej dobrej strony.

 

Młodzi wzięli swoje

 

I od młodzieży zaczniemy. Reprezentacja Polski juniorów w niedzielę zakończyła zmagania w turnieju kwalifikacyjnym do mistrzostw Europy U20. Podopieczni trenera Mariusza Sordyla wykonali założone zadanie i po trzech zwycięstwach uzyskali awans do turnieju o mistrzostwo Starego Kontynentu, który zostanie rozegrany w dniach 14-22 lipca w Holandii i Belgii. Biało-czerwoni turniej kwalifikacyjny w Żyrardowie rozpoczęli meczem z kadrą Izraela. Od początku mieli mecz pod swoją kontrolą, wygrywając we wszystkich trzech partiach z przewagą pięciu punktów. W kolejnym spotkaniu kwalifikacyjnym siatkarze reprezentacji Polski podejmowali ekipę z Łotwy. Nie pozostawili złudzeń przeciwnikom. Od razu narzucili swój rytm gry i po pewnych zwycięstwach w trzech rozegranych odsłonach odnieśli kolejne ważne zwycięstwo. W niedzielę wszystko miało się rozstrzygnąć. Biało-czerwoni zmierzyli się z Hiszpanami. Ten mecz był bardzo ważny, a zarazem bardzo trudny. Zakończył się dopiero po tie-breaku, ale szalę zwycięstwa przechylili na swoją korzyść Polacy, przypieczętowując awans do mistrzostw Europy. Pojechali z konkretnym celem i wykorzystując swoje zdecydowanie, wzięli to, co chcieli. Bez zbędnych spekulacji, ale taka mentalna postawa przypomina mi naprawdę wielkie drużyny.

 

Zobacz, jak przebiegał pierwszy, drugi oraz trzeci mecz kwalifikacyjny do mistrzostw Europy U20

 

Zdobyć doświadczenie

 

Wracając do siatkówki w wydaniu seniorskim, już w środę rozpocznie się turniej finałowy Siatkarskiej Ligi Narodów, gdzie w gronie sześciu najlepszych drużyn znalazła się reprezentacja Polski. Oczywiście wiadomo, że biało-czerwoni nie są faworytami tego turnieju, ale już nie raz widzieliśmy, że ten nowy zespół pod wodzą trenera Vitala Heynena potrafi walczyć o wszystko. Zaraz po powrocie z ostatniego turnieju fazy interkontynentalnej w Australii szkoleniowiec biało-czerwonych ogłosił skład drużyny, która będzie walczyć w Lille. Wśród wybrańców trenera Vitala Heynena nie znalazł się m.in. Michał Kubiak, który, jak już pisaliśmy, po ostatnim turnieju w Polsce otrzymał wolne, a problemy zdrowotne wyeliminowały go także z dalszego uczestnictwa w Lidze Narodów. Do Lille nie poleci także Łukasz Kaczmarek, który poinformował o tym, że nie zobaczymy go także na mistrzostwach świata (pisaliśmy o tym TUTAJ). Ze składu zgłoszonego na turniej we Francji wypadł także Mateusz Mika, który w środę przeszedł operację wycięcia wyrostka robaczkowego. To eliminuje przyjmującego z Final Six, a jak długo potrwa przerwa będzie zależało od przebiegu leczenia (o tym pisaliśmy TUTAJ).  W składzie znaleźli się jednak Ci, których obecność naprawdę będzie drużynie bardzo przydatna, jak Artur Szalpuk, Aleksander Śliwka, Jakub Kochanowski czy Mateusz Bieniek, którzy z dobrej strony zaprezentowali się w meczach fazy grupowej, a także Ci, którzy potrzebują więcej gry, aby pokazać trenerowi pełnię możliwości przed ostateczną selekcją na mistrzostwa świata, jak np. Bartosz Kurek.

 

Zobacz, jak wygląda skład powołany przez trenera na turniej we Francji

 

Transferowy kalejdoskop

 

PGE Skra Bełchatów skompletował graczy na pozycji rozgrywającego. Zmiennikiem Grzegorza Łomacza od przyszłego sezonu będzie Kamil Droszyński, który w minionym sezonie reprezentował barwy Cerradu Czarnych Radom, a teraz związał się w bełchatowskim zespołem dwuletnim kontraktem. Młody rozgrywający dał się poznać z naprawdę dobrej strony, prowadząc przez połowę sezonu grę radomskiego klubu w zastępstwie kontuzjowanego Dejana Vinčića. Teraz przed siatkarzem kolejne poważne wyzwanie. Będzie pomagał mistrzom Polski w obronie wywalczonego w maju tytułu, a doświadczenie, które zebrał podczas prowadzenia gry w Radomiu, będzie solidną podstawą do rywalizacji z Grzegorzem Łomaczem. Jednak sam zawodnik przyznaje, że przede wszystkim od rozgrywającego reprezentacji Polski będzie się chciał jak najwięcej nauczyć.

 

Zobacz, co pisaliśmy o kontrakcie Kamila Droszyńskiego w szeregach PGE Skry Bełchatów

 

Prawdziwa rewolucja zachodzi zaś w Szczecinie. Po głośnym transferze Bartosza Kurka do Stoczni Szczecin klub poinformował o kolejnych wzmocnieniach nie tylko w kwestii stricte siatkarskiej. Nowym rozgrywającym zespołu ze Szczecina został Łukasz Żygadło, który powraca do Polski po latach spędzonych poza jej granicami. Rozgrywający ma na swoim koncie występy w lidze włoskiej, w rosyjskiej Superlidze, w lidze tureckiej, w lidze greckiej,  a ostatnio reprezentował barwy ligi irańskiej. Ostatnim klubem Łukasza Żygadły w Polsce była ZAKSA Kędzierzyn-Koźle (sezon 2007/2008), a teraz po dziesięciu latach były reprezentant Polski osiedli się nad morzem. Wręcz hitowy transfer! Ale nie jedyna hitowa wiadomość ze Szczecina w ostatnim tygodniu. Dyrektorem sportowym szczecińskiej drużyny został legendarny jak dla mnie szkoleniowiec Radostin Stoychev. W Szczecinie szykuje się solidna organizacja klubu i już nie mogę się doczekać nowego sezonu PlusLigi, bo naprawdę zapowiada się bardzo ciekawie.

 

Zobacz, co pisaliśmy na temat pozyskania przez szczecinian Łukasza Żygadły i Radostina Stoycheva

 

Zespół MKS-u Będzin skompletował pozycję atakującego. W miejsce Rafaela Araujo, który postanowił przenieść się do drużyny ONICO Warszawa, klub pozyskał Lincolna Alexandra Williamsa. Australijski atakujący do Polski przenosi się z występującego w niemieckiej Bundeslidze United Volleys Rhein-Main. A na pozostanie w drużynie zdecydował się Rafał Faryna, który z Australijczykiem będzie rywalizował o miejsce w składzie.

 

Zobacz, co pisaliśmy na temat pozyskania przez będzinian Lincolna Alexandra Williamsa oraz pozostaniu w zespole Rafała Faryny

 

Również ekipa GKS-u Katowice pozyskała kolejnego gracza. Nowym siatkarzem katowickiego zespołu został Bartosz Krzysiek. Atakujący w minionym sezonie reprezentował barwy AZS-u Częstochowa, który w tym roku walczył o powrót do PlusLigi, jednak nie zdołał wygrać rywalizacji z zespołem Łuczniczki Bydgoszcz.

 

Odliczamy teraz dni do Final Six, bo już od środy siatkówka na najwyższym poziomie. Potem dłuższa przerwa od siatkówki seniorskiej, ale lukę w międzyczasie nieco wypełnią juniorzy. No i nie zapominajmy, że przecież okienko transferowe jeszcze trwa, a coś czuję, że ciekawych doniesień nie zabraknie. Póki co jednak czekajmy i wspierajmy naszych siatkarzy!

Do następnego 😉