Matchball tygodnia: Mordercze tygodnie to dopiero początek

Przed sezonem reprezentacyjnym wszyscy zgodnie przyznawaliśmy, że Siatkarska Liga Narodów ma być przede wszystkim turniejem służącym do ogrania młodych graczy i spróbowania różnych ustawień. Sama liczyłam się z faktem, że Polaków może nie być w Final Six, ale jak już nie raz się przekonaliśmy, Polscy siatkarze nie wychodzą na boisko tylko, żeby „sobie pograć”.

 

Nowa drużyna, nowa formuła i awans

 

Reprezentacja Polski stanęła na wysokości zadania, choć jednak nie obyło się bez nerwów. W końcu przysparzanie ich kibicom to specjalność siatkarzy. Po turnieju w Chicago nastroje były trochę niespokojne, bo po trzech porażkach nasi reprezentanci potrzebowali zwycięstw w Australii. Od razu w meczu z Argentyną Polacy spotkali się z poważnymi problemami. Argentyńczycy postawili im duży opór, ale w końcówkach trzech rozegranych partii skuteczniejsi byli podopieczni trenera Vitala Heynena. To zwycięstwo było dużym krokiem w stronę Final Six. Następnego dnia nadszedł mecz z reprezentacją Brazylii, w którym biało-czerwoni musieli po czterech setach uznać wyższość rywali. I znowu niepewność i czekanie na niedzielę i mecz o wszystko. Z reprezentacją Australii biało-czerwoni nie stracili od początku koncentracji i już po zwycięstwie w dwóch pierwszych setach mogli świętować awans do turnieju finałowego. Trzeba było jednak dograć mecz. W trzecim secie do gry powrócili Australijczycy, ale nie zdołali nawet przedłużyć meczu. Biało-czerwoni zwyciężyli po trzech setach i już spokojnie mogli świętować. Naprawdę wielkie brawa dla nich, bo nie byli faworytami, większość gra ze sobą w takim składzie od niedawna, a widać, że potrafią złapać wspólny język i grać razem. Teraz pozostaje pytanie, kogo na turniej do Francji wybierze selekcjoner. Ja jak zawsze mam swoje typy, ale powstrzymam się od spekulacji. Jak poznamy zdanie szkoleniowca, to wtedy zweryfikuję, czy jest ono zgodne z moimi podejrzeniami. W każdym razie dla tego młodego zespołu to naprawdę duże doświadczenie zagrać wśród sześciu najlepszych drużyn debiutanckiej edycji Siatkarskiej Ligi Narodów.

 

Przypomnij sobie przebieg pierwszego, drugiego i trzeciego meczu biało-czerwonych

 

W pozostałych meczach jak zawsze nie brakowało zwrotów akcji, a każda z ekip na zakończenie fazy interkontynentalne chciała pokazać się z jak najlepszej strony. Po sobotniej porażce biało-czerwonych kwestię awansu mogli ostatecznie rozwiązać Francuzi, którzy tego dnia grali z kadrą Włoch. Po trzech setach skuteczniejsi jednak okazali się siatkarze z Italii, zachowując jeszcze matematyczne szanse na awans do Final Six. Tę kwestię w niedzielny poranek zamknęli jednak siatkarze z Polski, w związku z czym wszystkie pozostałe tego dnia mecze były tzw. meczami przyjaźni. Natomiast niedzielne zwycięstwo reprezentacji Francji nad Rosjanami pozwoliło im na zwycięstwo w fazie grupowej.

 

Zapoznaj się z podsumowaniem wszystkich spotkań piątego weekendu Siatkarskiej Ligi Narodów

 

W poniedziałek zostały zaś odkryte karty w związku z rywalizacją w turnieju finałowym. Sześć najlepszych drużyn zostało podzielonych na grupy, w których będą walczyć o awans do półfinału rozgrywek. Reprezentacja Polski zagra w grupie B, a jej rywalami będą Rosjanie i Amerykanie. Rywale jak najbardziej w zasięgu biało-czerwonych, a na pewno nasi siatkarze nie są bez szans. Udowodnili, że potrafią grać z takimi drużynami, a najważniejsze będzie zachowanie koncentracji w końcówkach, bo ostatnimi czasy to właśnie te stanowią duży problem. W grupie A będą rywalizować Francuzi, Serbowie i Brazylijczycy. Zapowiadają się emocjonujące spotkania. W końcu we Francji będziemy oglądać tylko najlepszych.

 

Zobacz, co pisaliśmy o podziale grup Final Six

 

Ostatnie rozstrzygnięcia Siatkarskiej Ligi Narodów dopiero przed nami, a my już wiemy, co nastąpi w przyszłorocznych rozgrywkach. Najsłabsza w fazie grupowej reprezentacja Korei Południowej żegna się z elitarnymi rozgrywkami. W jej miejsce do turnieju Siatkarskiej Ligi Narodów 2019 dołączy reprezentacja Portugalii, która zwyciężyła w turnieju Challender Cup, a w finale pokonała reprezentację Czech.

 

Zobacz, co pisaliśmy o nowym uczestniku Ligi Narodów

 

Karuzela transferowa

 

Pogłoski na temat powrotu Bartosza Kurka do PlusLigi stały się faktem. Reprezentant Polski od przyszłego sezonu będzie bronił barw Stoczni Szczecin. Po nieudanym sezonie w Turcji, gdzie w sumie przez większą część sezonu leczył kontuzję, opcja PlusLigi wydaje się dobra. W dodatku opcja klubu, w którym będzie grał, a nie pełnił rolę zmiennika. Klub ze Szczecina w nadchodzącym sezonie ligowym będzie chciał poprawić wynik z zeszłorocznych rozgrywek, w związku z czym pomoc takiego gracza, jakim jest Bartosz Kurek, wydaje się bardzo ważna. Na ten moment, jeśli mam być szczera, gra atakującego reprezentacji Polski pozostawia do życzenia i potrzeba mu dłuższego „grania” i ponownego nabierania tzw. rutyny. Myślę, że w klubie ze Szczecina ponownie nabierze rytmu i bardzo prawdopodobne, że to pozwoli mu wrócić do takiej formy, z jakiej wszyscy go pamiętamy.

 

Zobacz, co pisaliśmy o zakontraktowaniu Bartosza Kurka w Stoczni Szczecin

 

Zespół ONICO Warszawa w minionym tygodniu zakontraktował czternastego gracza. Do zespołu dołączył rozgrywający, Konrad Buczek, który będzie rywalizował o miejsce w składzie i prowadzenie gry drużyny z Antoine Brizardem. Młody rozgrywający z warszawską drużyną podpisał roczną umowę z możliwością jej przedłużenia, a do stolicy przeniósł się z występującego w pierwszej lidze Aqua-Zdrój Volleyball Team Wałbrzych.

 

Zobacz, co pisaliśmy o zakontraktowaniu przez warszawian Konrada Buczka

 

Jakub Ziobrowski po rozstaniu z ekipą Cerradu Czarnych Radom pozostał w PlusLidze. Od kolejnego sezonu atakujący będzie bronił barw drużyny Cuprum Lubin, która ubiegły sezon zakończyła na siódmym miejscu. Młody atakujący związał się z drużyną rocznym kontraktem.

 

Zobacz, co pisaliśmy o zakontraktowaniu przez lubinian Jakuba Ziobrowskiego

 

W minionym tygodniu nowego gracza pozyskał zespół Jastrzębskiego Węgla. Do drużyny dołączył młody przyjmujący, Patryk Czyrniański. Siatkarz jest wychowankiem Akademii Talentów Jastrzębskiego Węgla i nie ukrywa, że gra w pierwszym zespole z Jastrzębia-Zdroju będzie dla niego dużą szansą na dalszy rozwój sportowy.

 

Zobacz, co pisaliśmy o zakontraktowaniu Patryka Czyrniańskiego

 

MKS Będzin skompletował graczy na pozycji przyjmującego. Czwartym graczem na tej pozycji został Jakub Peszko, dla którego będzie to już czwarty rok w drużynie z Będzina. Oprócz niego na pozostanie w klubie zdecydował się podpisać z klubem nową umowę, jest drugi libero zespołu, Szymon Gregoroiwcza.

 

Zobacz, co pisaliśmy o obsadzeniu pozycji przyjmującego i przedłużeniu kontraktu przez Szymona Gregorowicza

 

Emocjonujący tydzień, a w sumie to tygodnie, za nami, ale czas z najlepszą reprezentacyjną siatkówką dopiero na nas czeka. Już od 4 lipca nie zabraknie wrażeń, a pośród najlepszych drużyn znalazła się reprezentacja Polski. Wielki sprawdzian w niezwykle ważnym sezonie kadrowym, ale też ogromna szansa na zdobycie doświadczenia. Póki co możemy chwilę odpocząć od wrażeń i przygotować organizmy na pierwszy tydzień lipca.

 

Do następnego 😉