SLN: Polacy wygrywają z Włochami po pięciu setach

W pierwszym meczu turnieju w Osace reprezentacja Polski zmierzyła się z kadrą Włoch. W pierwszym secie warunki gry wyraźnie dyktowali biało-czerwoni, lecz drugi set padł łupem graczy z Italii. Ostatecznie mecz zakończył się po tie-breaku, a jego dwie ostatnie partie dostarczyły kibicom wielu wrażeń. Ostatecznie szalę zwycięstwa przechylili na swoją korzyść biało-czerwoni.

 

Piłkę do gry wprowadził Danielle Mazzone, zaś Fabian Drzyzga popełnił w pierwszej akcji błąd dotknięcia siatki (1:0). Stracony punkt odrobił Artur Szalpuk, atakując po bloku (1:1), a druga skuteczna akcja tego gracza dała Polakom dwupunktowe prowadzenie (3:1). Włosi nie tracili z nimi kontaktu, ale na prowadzeniu utrzymywali się biało-czerwoni, prowadząc trzema punktami na pierwszej przerwie technicznej po bloku Piotra Nowakowskiego (8:5). Po wznowieniu gry Polacy utrzymywali swoją przewagę, ale Włosi nie przestawali walczyć o odrobienie strat. Czteropunktowe prowadzenie reprezentacji Polski po błędzie włoskiego zespołu poskutkowało przerwą na żądanie trenera Gianlorenzo Blenginiego (14:10). To nie powstrzymało biało-czerwonych. Punktowa zagrywka Artura Szalpuka powiększyła prowadzenie zespołu do pięciu „oczek” i taką różnicą punktową Polacy prowadzili na drugim czasie technicznym (16:11). W dalszej części gry biało-czerwoni powiększali swoje prowadzenie. Choć Włosi próbowali powrócić do walki, przewaga rywali okazała się zbyt duża. Na nic zdała się też druga przerwa na żądanie trenera włoskiej drużyny (19:13). Polacy w pełni kontrolowali końcówkę inauguracyjnej odsłony, zapisując ją wyraźnie na swoją korzyść (25:17), a ostatni punkt zdobył Artur Szalpuk kiwką w środek boiska.

 

Drugiego seta zespoły rozpoczęły wymianą uderzeń (1:1). Włosi objęli dwupunktowe prowadzenie (3:1), ale biało-czerwoni nie tracili z nimi kontaktu. Momentalnie odrobili stracone „oczka” (4:4), lecz rywale nie pozwolili im wyjść na prowadzenie. Na pierwszej przerwie technicznej w dalszym ciągu na prowadzeniu utrzymywali się gracze z Italii (8:5), a po powrocie na plac gry powiększali swój dorobek punktowy. To zmusiło do reakcji trenera Vitala Heynena (10:5). Biało-czerwoni próbowali powrócić do walki, ale inicjatywę po swojej stronie utrzymywali gracze włoskiej drużny. Zablokowanie ataku Gabrielle Nelliego zmniejszyło straty biało-czerwonych do trzech punktów (9:12), zmuszając do reakcji trenera Gianlorenzo Blenginiego. Włosi nie pozwalali na bliższy kontakt punktowy, prowadząc także na drugiej przerwie technicznej (16:12). W decydującej fazie partii nie tracili kontroli nad grą, w związku z czym trener Vital Heynen wykorzystał drugą przerwę dla swoich podopiecznych (18:14). W końcówce poderwali się do walki, zmuszając z kolei szkoleniowca włoskiego zespołu do wykorzystania drugiego czasu na żądanie (21:13). Ostatecznie jednak drugą odsłonę zakończyli na swoją korzyść  Włosi (25:21).

 

Trzeci set został zainaugurowany błędem dotknięcia siatki przez Włochów, ale stracone „oczko” szybko odrobił kiwką Simone Giannelli (1:1). As serwisowy Łukasza Kaczmarka wyprowadził biało-czerwonych na dwupunktowe prowadzenie (3:1), ale Włosi nie tracili z nimi kontaktu, doprowadzając do remisu (4:4). Nie zdołali jednak wyjść na prowadzenie, a trzypunktową przewagę na pierwszej przerwie technicznej obejmowali Polacy (8:5). W dalszej fazie gry gracze z Italii walczyli o odrobienie strat, ale cały czas na prowadzeniu utrzymywali się rywale. Ich czteropunktowa przewaga poskutkowała czasem dla trenera Gianlorenzo Blenginiego (11:7). Polacy nie wypuszczali z rąk inicjatywy, prowadząc wysoko na pierwszej przerwie technicznej (16:10). W decydującej fazie seta biało-czerwoni powiększali swój dorobek punktowy, w czym pomagały im również błędy wkradające się w grę rywali. Chociaż rywale próbowali jeszcze walczyć, Polacy nie stracili koncentracji. Trzeciego seta zakończyli na swoją korzyść z przewagą ośmiu punktów (25:17).

 

Czwarta partia rozpoczęła się ponownie wymianą punktów (1:1), a następnie zespoły nawiązały między sobą walkę. Minimalny komfort bezpieczeństwa spoczywał po stronie reprezentacji Włoch. Trzypunktowa przewaga Italii zmusiła trenera Vitala Heynena do prośby o czas jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną (7:4). Ta jednak nie zdała się na nic, a na obowiązkowej pauzie w grze w dalszym ciągu prowadzili Włosi (8:5). Po powrocie na plac gry utrzymywali swoje prowadzenie, a powiększenie go do pięciu „oczek” poskutkowało kolejnym już czasem dla selekcjonera biało-czerwonych (10:5). Po tej interwencji Polacy przystąpili do odrabiania strat. Zmniejszenie ich do dwóch punktów poskutkowało czasem na żądanie trenera Gianlorenzo Blenginiego (10:12). Włosi szybko odzyskali swoje wyższe prowadzenie i to oni zeszli z przewagą na drugą przerwę techniczną (16:11). W decydującej fazie seta Polacy nie składali broni. Ponownie zmniejszyli straty do dwóch „oczek”, zmuszając szkoleniowca Italii do prośby o czas (14:16). Błąd Filippo Lanzy w ataku pozwolił na kontakt punktowy (15:16), a kolejna pomyłka włoskiego gracza doprowadziła do remisu (16:16). Między drużynami nawiązała się wyrównana walka w końcówce, a w niej nikt nie zwalniał tempa. Więcej koncentracji w emocjonującej  zachowali jednak Włosi, doprowadzając do tie-breaka (31:29).

 

Tie-breaka efektownym atakiem rozpoczął Łukasz Kaczmarek (1:0), ale szybko stratę odrobili włosi. To nie zatrzymało biało-czerwonych, którzy wypracowali sobie trzypunktowe prowadzenie (5:2), zmuszając do reakcji szkoleniowca włoskiego zespołu. Włosi rozpoczęli odrabianie strat i doprowadzili do remisu (6:6). To z kolei poskutkowała czasem dla trenera Vitala Heynena. Przy zmianie stron ponownie na prowadzeniu utrzymywali się Polacy (8:6), a pojedynczy blok Łukasza Kaczmarka poskutkował drugim czasem dla trenera włoskiej drużny (9:6). Polacy nie tracili kontroli nad grą, a punkt zdobyty przez Artura Szalpuka dał im pikę meczową (14:9). Pojedynek zakończył się błędem serwisowym po stronie Włochów (15:10).

 

Włochy – Polska 2:3 (17:25, 25:21, 17:25, 31:29, 10:15)

 

Składy drużyn:

 

Włochy: Luigi Randazzo, Simone Giannelli, Daniele Mazzone, Filippo Lanza, Simone Anzani, Gabriele Nelli, Salvatore Rossini (libero), Fabio Balaso (libero) oraz Simone Parodi, Luca Spirito, Giulio Sabbi, Davide Candellaro,

 

Polska: Piotr Nowakowski, Łukasz Kaczmarek, Artur Szalpuk, Fabian Drzyzga, Bartosz Kwolek, Mateusz Bieniek, Paweł Zatorski (libero) oraz Damian Schulz, Marcin Komenda, Bartosz Bednorz,

 

Źródło: Informacja własna