Matchball tygodnia: Choroba ostatnich tygodni przy wciąż gorącym klimacie siatkówki

Kolejne doniesienia i wypowiedzi zawodników tylko potwierdzają to, jak nieprzemyślanym pod względem zdrowotny turniejem jest Siatkarska Liga Narodów. Piętnaście spotkań w ciągu pięciu tygodni? To jak połowa sezonu ligowego, a patrząc na niektóre ligi zagraniczne, nawet więcej niż połowa. Jedynym plusem jest chyba tylko to, że jak na razie nie brakuje wrażeń w walce o Final Six.

 

Każda seria się kiedyś kończy

 

W ostatni weekend reprezentacja Polski rozegrała drugi turniej Siatkarskiej Ligi Narodów w Polsce. Drugi i ostatni, który gościł w naszym kraju. Teraz siatkarze rozpoczynają turne po świecie, a miejscami ich kolejnych pobytów będzie Japonia, Stany Zjednoczone i Australia. Wracając jednak jeszcze do tego, co wydarzyło się w ciągu ostatnich kilku dni, w piątek Polacy w brawurowy wręcz sposób pokonali reprezentację Francji, nie tracąc w tym meczu nawet seta. W sobotę to samo zadanie wykonali w starciu z reprezentacją Chin, dopisując do tabeli kolejne trzy punkty. To pozwoliło im na utrzymanie pierwszej lokaty w tabeli. Apetyt jednak rośnie w miarę jedzenia. W niedzielę na reprezentantów Polski czekała kadra Niemiec. Przed tym pojedynkiem trener Vital Heynen złożył bardzo podobną obietnicę, jaką złożył przed rewanżowym spotkaniem VFB Friedrichshafen z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle w Lidze Mistrzów – jeśli biało-czerwoni zwyciężą za trzy punkty, wszyscy pełnoletni kibice na hali otrzymają piwo. Coś trener nie ma szczęścia do takich obietnic, bo zarówno wtedy, jak i teraz nie mógł tego spełnić, bowiem zwycięstwa nie było. Każda seria się kiedyś kończy, toteż biało-czerwoni po czterech setach musieli uznać wyższość Niemców, kończąc turniej w łódzkiej Atlas Arenie z dwoma zwycięstwami.

 

Zobacz, jak przebiegał pierwszy, drugi oraz trzeci mecz w Atlas Arenie

 

Teraz biało-czerwoni rozpoczynają mecze wyjazdowe. Już w nocy z niedzieli na poniedziałek wyruszyli do Japonii, gdzie w piątek zmierzą się na inaugurację trzeciego weekendu zmagań z reprezentacją Włoch. Jak już Vital Heynen nas przyzwyczaił do zmian, a tym samy na turnieju w Osace zobaczymy kolejnych graczy, którzy będą walczyć o uznanie w oczach trenera. Wolne od gry dostał Michał Kubiak, który jak się okazało, będzie miał dłuższą przerwę z powodu przewlekłego zapalenia spojówek oraz zwyrodnienia obwodowego siatkówki. To wyklucza kapitana biało-czerwonych z gry w pozostałych starciach Ligi Narodów. Teraz szansę dostali kolejni gracze, a w miejsce Michała Kubiaka skład uzupełni Marcin Komenda.

 

Przeczytaj, kto zagra w turnieju w Japonii

 

Lider niezmienny i nie ma niepokonanych

 

Po dwóch pierwszych turniejach podopieczni trenera Vitala Heynena mają na koncie pięć zwycięstw, jedną porażkę i piętnaście punktów. Tyle samo „oczek” mają aktualnie Brazylijczycy, jednak lepszy stosunek setów (reprezentacja Polski przegrała cztery partie, zaś Canarinhos pięć) sprawił, że to Polacy cały czas zajmują pozycję lidera tabeli. W pozostałych meczach drugiego weekendu zmagań nie zabrakło walki do ostatnich piłek, a co może nas najbardziej zainteresować komplet zwycięstw reprezentacji Kanady w argentyńskim  San Juan. Ponadto nie ma już drużyn niepokonanych, a walka o czołową szóstkę (w której utrzymują się Francuzi – gospodarze Final Six) będzie toczyła się do ostatniej chwili, bowiem różnice wynoszą jeden-dwa punkty.

 

Zapoznaj się z podsumowanie wszystkich meczów drugiego weekendu Siatkarskiej Ligi Narodów

 

Transferowy kalejdoskop

 

W minionym tygodniu włodarze PGE Skry Bełchatów poinformowali, że po roku przerwy do zespołu wraca Artur Szalpuk. Przyjmujący w barwach Trefla Gdańsk rozwinął skrzydła i wręcz niejednokrotnie zachwycił kibiców oraz ekspertów swoją dyspozycją. Był też bardzo ważną postacią w ekipie z Gdańska podczas turnieju o Puchar Polski we Wrocławiu. Teraz wraca do Bełchatowa, gdzie wzmocni drużynę w walce o obronę wywalczonego niespełna miesiąc temu mistrzostwa Polski. Władze klubu poinformowały także o przedłużeniu kontraktu z trenerem Roberto Piazzą. Włoch, który poprowadził bełchatowian do złotego medalu mistrzostw Polski, będzie prowadził żółto-czarnych przez kolejny rok.

 

Zobacz, co pisaliśmy na temat pozyskania przez bełchatowian Artura Szalpuka oraz przedłużeniu kontraktu z trenerem Roberto Piazzą

 

Władze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle również nie próżnowały w minionym tygodniu. Wicemistrzowie Polski znaleźli zmiennika dla Benjamina Toniuttiego. W kolejnym sezonie drugim rozgrywającym kędzierzyńskiego klubu będzie Przemysław Stępień. Siatkarz związał się z kędzierzyńskim zespołem dwuletnią umową.

 

Zobacz, co pisaliśmy na temat zakontraktowania Przemysława Stępnia

 

Jastrzębski Węgiel nie przestaje się zbroić przed kolejnym sezonem. W zeszłym tygodniu jastrzębianie zakontraktowali nowych zawodników. Drugim rozgrywającym zespołu ze Śląska został Nikodem Wolański, który w ostatnim czasie zdobywał doświadczenie poza granicami Polski. Władze jastrzębskiego zespołu uzupełniły także pozycję atakującego, pozyskując Jakuba Buckiego, który ostatni sezon spędził w barwach BBTS-u Bielsko-Biała.

 

Zobacz, co pisaliśmy na temat podpisania umów z Nikodemem Wolańskim i Jakubem Buckim

 

Również w zespole Cuprum Lubin doszło do zmian. Miedziowi w minionym tygodniu pozyskali dwóch nowych graczy: Damiana Borucha oraz Jędrzeja Gruszczyńskiego. Środkowy ostatni sezon spędził w barwach drużyny Jastrzębskiego Węgla, z którą zakończył rozgrywki na piątym miejscu. Z lubińską drużyną związał się rocznym kontraktem. Jędrzej Gruszczyński natomiast do ekipy z Lubina przeniósł się z zespołu ONICO Warszawa, a o miejsce w wyjściowym składzie będzie rywalizował z Bartoszem Makosiem.

 

Prawdziwa wręcz rewolucja trwa w Zawierciu. Zespół Aluronu Virtu Warta Zawiercie zbroi się przed kolejnym sezonem, a w minionym tygodniu pozyskał kolejnych dwóch graczy, którzy wzmocnią zespół w walce o najwyższe cele. Nowym atakującym zawiercian, który o miejsce w wyjściowym składzie będzie rywalizował z Grzegorzem Boćkiem, jest Mateusz Malinowski. Siatkarz spędził ostatni sezon w barwach Stoczni Szczecin, z którą jednak nie osiągnął satysfakcjonującego wyniku. Zawierciański klub pozyskał także rozgrywającego, którym jest Michał Masny. Siatkarz ostatni sezon spędził w barwach Cuprum Lubin, z którym wywalczył siódma lokatę na koniec sezonu.

 

Zobacz, co pisaliśmy o pozyskaniu przez zawiercian Mateusza Malinowskiego i Michała Masnego

 

Informacje transferowe dotarły do nas również z Warszawy. Klub ONICO Warszawa poinformował o pozyskaniu nowego przyjmującego. W przyszłym sezonie klub z Warszawy będzie reprezentował Piotr Łukasik, który ostatni rok spędził w barwach BBTS-u Bielsko-Biała.

 

Zobacz, co pisaliśmy na temat zakontraktowania przez warszawian Piotra Łukasika

 

Dwaj nowi gracze zasilili szeregi drużyny Indykpolu AZS-u Olsztyn. W nadchodzących rozgrywkach PlusLigi barw olsztyńskiej drużyny będą bronić Radosław Gil oraz Serhyi Kapelus. Pierwszy z graczy miniony sezon spędził w słoweńskim Calcit Kamnik, a po roku zdecydował się na powrót do Polski. Serhyi kapelus natomiast do Olsztyna przenosi się z GKS-u Katowice, z którą w minionym sezonie zajął jedenastą lokatę. Z Olsztyńskim zespołem podpisał kontrakt a dwa lata.

 

Zobacz, co pisaliśmy o pozyskaniu przez olsztyński zespół nowych graczy

 

GKS Katowice znalazł wzmocnienie na przyjęciu. W przyszłym sezonie barw katowickiej drużyny będzie bronił Dominik Depowski, który w ostatnim sezonie w barwach Asseco Resovii Rzeszów nie miał zbyt wielu okazji do gry, ale kiedy już pojawiał się na boisku prezentował się z dobrej strony.

 

Zobacz, co pisaliśmy o pozyskaniu przez katowiczan Dominika Depowskiego

 

Drużyna MKS-u Będzin rozpoczęła budowanie składu na kolejny sezon. Pozyskała trzech graczy, którzy w nadchodzących rozgrywkach ligowych będą walczyć razem z będzińskim klubem o poprawę wyniku. Z ekipy Indykpolu AZS-u Olsztyn do zespołu przychodzi Adrian Buchowski. Oprócz niego klub wzmocni Jake Langlois. To jednak nie jedyne zmiany w MKS-ie Będzin, o czym pisaliśmy TUTAJ.

 

Zobacz, co pisaliśmy na temat pozyskania Adriana Buchowskiego i Jake’a Langloisa

 

Na zakończenie dotarła do nas kolejna pozytywna wiadomość dotycząca najbliższego sezonu ligowego. Siatkarze Trefla Gdańsk w przyszłym sezonie będą walczyć nie tylko o najwyższe cele w PlusLidze, ale również powalczą w rozgrywkach Ligi Mistrzów. To trzecia drużyna, która oprócz PGE Skry Bełchatów i ZAKSY Kędzierzyn-Koźle zagra w fazie grupowej elitarnych europejskich rozgrywek.

 

Zobacz, co pisaliśmy na temat startu gdańszczan w Lidze Mistrzów

 

Jedni się zbroją, inni walczą na arenie międzynarodowej, inny zaś łapią chwile oddechu. My jednak nie mamy go zbyt wiele, bowiem już w piątek czas na kolejny turniej Siatkarskiej Ligi Narodów i chociaż reprezentacja Polski za główny cel stawia sobie przede wszystkim sprawdzenie graczy i maksymalne przygotowanie się do mistrzostw świata, nikt nie ukrywa, że bardzo pomocny w tym wszystkim będzie awans do Final Six, o który będzie toczyła się teraz zacięta walka.

 

Do następnego 😉