Grzegorz Łomacz: „Ta formuła Ligi Narodów jest chora dla zawodników”

Reprezentacja Polski w niedzielne popołudnie musiała uznać wyższość podopiecznych trenera Andrei Gianiego, przegrywając z nimi 1:3. Tym samym Niemcy przerwali zwycięską passę biało-czerwonych, którzy po dwóch weekendach mają na swoim koncie pięć wygranych i jedną porażkę, co daje im pierwszą pozycję w tabeli.

 

Ryzyko się opłaciło

 

Reprezentacja Polski od początku spotkania z Niemcami miała problemy w każdym elemencie, a największe trudności sprawiało jej przyjęcie. Podopieczni trenera Andrei Gianiego narzucili presję w zagrywce, co pomogło im w zbudowaniu sobie zaliczki. Reprezentanci Niemiec wygrali dopiero drugie spotkanie Lidze Narodów i od początku zdawali sobie sprawę, że muszą wywrzeć na rywalach presję. „Wiedzieli, że muszą zaryzykować i podjęli to ryzyko w polu serwisowym, grając w tym elemencie naprawdę dobrze czym ustawili sobie grę. Bardzo pozytywne jest tylko to, że wróciliśmy do gry i w czwartym secie mieliśmy tie-breaka na wyciągnięcie ręki. Robili błędy, ale ostatecznie wyszło im to na dobre” – mówił po meczu rozgrywający reprezentacji Polski, Grzegorz Łomacz.

 

 

Czekają podróże

 

Tegoroczna Liga Narodów, która zastąpiła Ligę Światową od początku jest krytykowana przez trenerów i zawodników, od których wymaga się częstych podróży. Reprezentacje czekają loty z kontynentu na kontynent i brak czasu na odpoczynek, ponieważ spotkania rozgrywane są od piątku do niedzieli. Biało-czerwoni kolejny weekend spędzą w Japonii, by następnie lecieć do Stanów Zjednoczonych, a następnie do Australii. „Ta formuła Ligi Narodów jest chora dla zawodników. Będziemy robić wszystko, żeby ugrać tam jak najwięcej punktów” – mówił Grzegorz Łomacz o nadchodzących tygodniach. Polacy po dwóch weekendach zmagań u siebie mają na koncie pięć wygranych i piętnaście punktów, co daje im pozycję lidera rankingu. Teraz jednak o kolejne wygrane będzie trudniej, ponieważ biało-czerwoni nie będą mieli wsparcia kibiców. „Trzeba być zadowolonym, bo wyniki były całkiem niezłe, ale musimy się koncentrować na każdym kolejnym spotkaniu i to musi być nasz cel” – zakończył Grzegorz Łomacz.

 

 

 

Źródło: informacja własna