Jakub Kochanowski oficjalnie zawodnikiem PGE Skry

Pierwszym nowym zawodnikiem, który dołączył do PGE Skry Bełchatów jest mistrz świata juniorów, Jakub Kochanowski. Młody środkowy związał się z drużyną mistrza Polski dwuletnim kontraktem i w zespole ma zastąpić Srećko Lisinaca, co nie będzie łatwym zadaniem. Serb z kolei zdecydował się na grę w Diatec Trentino. 

 

 

Nowe wyzwanie

 

O Jakuba Kochanowskiego czołowe polskie kluby starały jeszcze w trakcie jego występów w Młodej Lidze, gdzie największy rozkwit formy można było zaobserwować podczas jego pobytu w SMS-ie PZPS-ie Spała. Siatkarz miał za sobą również udane występy z młodzieżowymi reprezentacjami Polski, gdzie najpierw jako kadet, a później także jako junior, zdobywał złote medale na arenie międzynarodowej. Jakub Kochanowski po opuszczeniu Szkoły Mistrzostwa Sportowego zdecydował się pozostać w Indykpolu AZS-ie Olsztyn, gdzie dołączył do plusligowego składu i szybko przebił się do wyjściowej szóstki. Podczas swojego pierwszego sezonu w PlusLidze środkowy wywalczył 179 punktów, aż 44 z nich zdobywając blokiem, co dało mu 0,6 bloku na set. Dobra dyspozycja Kochanowskiego została zauważona również przez ówczesnego szkoleniowca reprezentacji Polski, Ferdinando De Giorgiego, który zdecydował się na powołanie siatkarza do kadry i danie mu możliwości uczestniczenia w mistrzostwach Europy 2017. Jakub Kochanowski również sezon 2017/2018 spędził w Indykpolu AZS-ie Olsztyn, co zaowocowało nabyciem doświadczenia. Przez całe rozgrywki środkowy był pewnym punktem swojej drużyny, zdobywając 449 punktów (303 atakiem, 100 blokiem, 46 zagrywką). Kochanowski zajął również pierwsze miejsce w rankingu środkowych. Już w trakcie trwania minionych rozgrywek ligowych docierały głosy, że najlepsze polskie kluby chciałyby mieć w swoich szeregach mistrza świata juniorów, ten jednak zdecydował się na podpisanie dwuletniego kontraktu z PGE Skrą Bełchatów, gdzie zajmie miejsce odchodzącego do Włoch Srećko Lisinaca. „Bardzo się cieszę, że będę mógł występować w PGE Skrze. Postaram się dać od siebie jak najwięcej. Wiem, że będę musiał zastąpić Sećko Lisinaca i podejrzewam, że w sercach kibiców nawet nie będę tego blisko, ale mam nadzieję, że na boisku zespół nie straci na jakości” – mówi nowy środkowy PGE Skry.

 

O odejściu Srećko Lisinaca do Włoch możecie przeczytać TUTAJ.

 

 

Źródło: skra.pl/opracowanie własne