PlusLiga: Emocjonujący pięciosetowy bój na korzyść gdańszczan

W meczu dwudziestej czwartej kolejki zespół Trefla Gdańsk podejmował ekipę Indykpolu AZS-u Olsztyn. Mecz dostarczył kibicom wielu emocji i mnóstwa ciekawych wymian. W pierwszych dwóch setach skuteczniejsi byli olsztynianie, lecz w trzeciej partii do walki powrócili gospodarze. Ostatecznie po tie-breaku szalę zwycięstwa w całym meczu przechylili na swoją korzyść gracze z Gdańska.

 

Mecz rozpoczęli gdańszczanie od zagrywki Mateusza Miki i to jego zespół zakończył na swoją korzyść pierwszą akcję (1:0). As serwisowy przyjmującego gospodarzy powiększył tę przewagę (2:0). Serię po ich stronie przerwał Jan Hadrava (1:3), a następnie atak Jakuba Kochanowskiego doprowadził do remisu (3:3). Między zespołami nawiązała się zacięta walka. Punktowa zagrywka Pawła Woickiego wyprowadziła gości na dwupunktowe prowadzenie (6:4), ale zdobywcy Pucharu Polski nie tracili kontaktu z rywalami. Momentalnie odrobili straty, a po odzyskaniu swojej przewagi o czas poprosił trener Roberto Santilli (7:6). Po wznowieniu gry zespoły nie zwalniały jej tempa, walcząc o każdy punkt, a na tablicy wyników co chwilę pojawiał się remis. Olsztynianie zdołali wyjść na trzypunktowe prowadzenie, na co od razu zareagował trener Andrea Anastasi (15:12). Przyjezdni utrzymywali swoją przewagę, choć gospodarze próbowali jeszcze walczyć o odrobienie strat. Nie pomógł im nawet drugi czas na żądanie szkoleniowca (20:14), w związku z czym pierwszą partię zapisali na swoim koncie gracze z Olsztyna (25:17).

 

Drugi set rozpoczął się wymianą uderzeń, a zespoły od początku nawiązały między sobą zaciętą walkę( (4:4). Olsztynianie objęli dwupunktowe prowadzenie (6:4), a trener Andrea Anastasi nie czekał z prośbą o czas. Goście utrzymywali swoje prowadzenie, choć gdańszczanie walczyli o doprowadzenie do remisu. Cały czas dosyć wyraźny komfort bezpieczeństwa spoczywał jednak po stronie przyjezdnych. Gospodarze zdołali wyrównać wynik (15:15), zmuszając tym samym do reakcji trenera Roberto Santilliego. Goście nie pozwolili im na więcej. Szybko odzyskali swoją przewagę, utrzymując kontrolę nad grą. As serwisowy Jakuba Kochanowskiego dał im piłkę setową (24:21), którą od razu wykorzystał Robbert Andringa (25:21).

 

Trzeciego seta lepiej rozpoczęli gospodarze, obejmując już po pierwszych akcjach dwupunktową przewagę. (3:1). Olsztynianie szybko odrobili straty, nawiązując z przeciwnikami wymianę punkt za punkt (6:6). Zablokowanie ataku Mateusza Miki wyprowadziło olsztyński zespół na dwupunktowe prowadzenie (12:10), ale gospodarze nie tracili z nimi kontaktu. Natychmiast odrobili stracone punkty, a następnie wyszli na prowadzenie (13:12). Na taką sytuację od razu zareagował trener Roberto Santilli. Kibice w dalszym ciągu mogli obserwować emocjonujący fragment gry. Olsztynianie odzyskali swoją przewagę (16:14), ale gdańszczanie nie składali broni. Trzy asy serwisowe Damiana Schulza wyprowadziły ekipę z Gdańska na prowadzenie (19:17). Drużyny walczyły z sobą do końca, a wyrównaną trzecią partię rozstrzygnęli na swoją korzyść gdańszczanie (25:22).

 

Czwartą partię zespoły rozpoczęły dosyć wyrównanie (3:3). Kibice ponownie od początku mogli być światkami efektownych wymian. Żadna z drużyn nie zwalniała tempa, a na tablicy wyników co chwilę pojawiał się remis. Zablokowanie ataku Adriana Buchowskiego wyprowadziło gospodarzy na dwupunktowe prowadzenie, zmuszając do reakcji trenera Robreto Santilliego (9:7). Olsztynianie nie tracili kontaktu z rywalami, szybko doprowadzając do remisu (10:10). Zespoły w dalszym ciągu toczyły ze sobą wyrównaną walkę. W końcówce Gdańszczanie objęli czteropunktowe prowadzenie (20:16) i nie wypuścili go z rąk (25:17).

 

Tie-break rozpoczął się wymianą uderzeń (1:1), a następnie na dwupunktowe prowadzenie wyszli gracze z Olsztyna (3:1). Gdańszczanie odrobili straty (3:3) i między zespołami nawiązała się zacięta walka. Jeszcze przed zmiana stron gospodarze objęli dwupunktową przewagę (6:4), zmuszając do reakcji trenera Roberto Santilliego. Po wznowieniu gry wyrównali wynik, nie przestając walczyć z rywalami o każdy punkt. Ostatecznie cały mecz zakończyli na swoją korzyść gospodarze (16:14).

 

Trefl Gdańsk – Indykpol AZS Olsztyn 3:2 (17:25, 21:25, 25:22, 25:16, 16:14)

MVP: Michał Kozłowski

 

Składy drużyn:

 

Trefl Gdańsk: Piotr Nowakowski, Wojciech Grzyb, TJ Sanders, Damian Schulz, Artur Szalpuk, Mateusz Mika, Maciej Olenderek (libero), Fabian Majcherski (libero) oraz Szymon Jakubiszak, Michał Kozłowski, Wojciech Ferens, Daniel McDonnell

 

Indykpol AZS Olsztyn: Jan Hadrava, Miłosz Zniszczoł, Robbert Andringa, Jakub Kochanowski, Paweł Woicki, Tomas Rousseaux, Michał Żurek (libero) oraz Adrian Buchowski, Mateusz Kańczok, Blake Sheerhoorn, Łukasz Makowski, Daniel Plińksi

 

Źródło: Informacja własna