PlusLiga: Espadon Szczecin słabszy od katowiczan

GKS Katowice stracił tylko jednego seta w meczu przeciwko podopiecznym trenera Michała Gogola. Goście pewnie rozpoczęli spotkanie, wygrywając inauguracyjną partię, ale kolejne trzy sety zakończyły się po myśli zawodników prowadzonych przez Piotra Gruszkę, którzy dopisali do swojego konta w tabeli cenne trzy punkty. 

 

Premierowa odsłona rozpoczęła się nieco lepiej dla zawodników z Katowic, którzy osiągnęli dwa „oczka” przewagi (3:1). Przyjezdni jednak dość szybko doprowadzili do remisu (7:7), ale kilka akcji później podopieczni trenera Piotra Gruszki odzyskali prowadzenie (13:11). Gospodarze dobrze prezentowali się w ataku, co wpływało na korzystny dla nich wynik (15:12). Jeszcze przed decydującą częścią partii siatkarze Espadonu Szczecin ponownie wyrównali (17:17), a w końcowych fragmentach seta to oni byli w lepszej sytuacji (20:18). Szczecinianie uzyskanego prowadzenia nie oddali już do końca odsłony, wygrywając ją 25:22.

 

W kolejną partię lepiej weszli gospodarze, którzy zapisali na swoje konto trzy punkty (3:0). Dobra gra blokiem katowiczan i błędy własne przyjezdnych spowodowały, że przewaga GKS-u wzrosła (9:2). W secie tym podopieczni trenera Michała Gogola nie potrafili znaleźć sposobu na dobrze dysponowanych rywali i w środkowej części seta wyraźnie przegrywali (8:16). W decydującą część odsłony zespoły wkraczały przy stanie 19:9 na korzyść gospodarzy, którzy pewnie zmierzali po zwycięstwo w tej partii. Ostatecznie set ten zakończył się wynikiem 25:14 dla zawodników prowadzonych przez trenera Piotra Gruszkę.

 

Trzecia odsłona rozpoczęła się od błędów po obydwu stronach siatki, przez co żadnej z drużyn nie udało się wypracować zaliczki (3:3). Mateusz Malinowski wziął na swoje barki ciężar gry w ataku, co dało prowadzenie Espadonowi Szczecin (6:4), które zagrywką powiększył Justin Duff (10:6). Paweł Pietraszko i Serhiy Kapelus doprowadzili do remisu (10:10), a Karol Butryn dał GKS-owi Katowice przewagę (13:11) i to gospodarze cały czas byli w lepszej sytuacji (18:15). Marcin Wika poderwał zespół do walki i na tablicy wyników pojawił się remis (19:19), a gra zaczęła toczyć się wyrównanie (22:22). W końcówce GKS Katowice zapewnił sobie zaliczkę (24:22) i zakończył seta na swoją korzyść (25:23).

 

W czwartej partii katowiczanie szybko wyszli na prowadzenie (7:4), ale Espadon Szczecin powoli odrabiał stracone „oczka” (7:9). Mateusz Malinowski starał się wyrównać wynik (8:10), ale podopieczni trenera Piotra Gruszki byli nie do zatrzymania w polu serwisowym (13:10). Cenne punkty atakiem zdobywał Gonzalo Quiroga (16:11), a serię przerwał Jeffrey Menzel (13:17). Kolejne „oczka” blokiem zdobyli gracze z Katowic (20:13), ale przy stanie 20:15 o czas poprosił Piotr Gruszka. Espadon Szczecin nie był w stanie nawiązać wyrównanej walki z przeciwnikami i wysoko przegrał również w czwartej odsłonie (18:25).

 

GKS Katowice – Espadon Szczecin 3:1 (22:25, 25:14, 25:23, 25:18)

MVP: Marcin Komenda

 

 

Składy zespołów:

GKS Katowice: Marcin Komenda, Gonzalo Quiroga, Emanuele Kohut, Karol Butryn, Serhiy Kapelus, Paweł Pietraszko, Adrian Stańczak (libero) oraz Bartosz Mariański (libero), Kacper Stelmach, Dominik Witczak

Espadon Szczecin: Eemi Tervaportti, Marcin Wika, Bartosz Gawryszewski, Mateusz Malinowski, Michał Ruciak, Justin Duff, Adrian Mihułka (libero) oraz Marcin Jaskuła (libero), Tomasz Kowalski, Janusz Gałązka, Jeffrey Menzel, Bartłomiej Kluth

 

 

 

Źródło: Informacja własna