Problemy zdrowotne w ONICO Warszawa

ONICO Warszawa w decydującym momencie fazy zasadniczej PlusLigi nie ma najlepszej sytuacji zdrowotnej. Z problemami zmagają się trzej zawodnicy stołecznego klubu. Już podczas spotkania z Dafi Społem Kielce trener Stephane Antiga nie mógł skorzystać z dotychczasowego lidera Bartosza Kwolka, Sharone Vernona-Evansa i Jana Nowakowskiego. 

 

Udany sezon

 

Drużyna z Warszawy jest uznawana za rewelację tego sezonu, podopieczni trenera Stephane’a Antigi plasują się bowiem w pierwszej części tabeli, a ostatnio zadomowili się na drugim miejscu. W decydującym momencie rozgrywek, kiedy ważą się losy bezpośredniego awansu do półfinału, bez konieczności rozgrywania ćwierćfinałów ONICO Warszawa zmaga się z problemami kadrowymi. Podczas spotkania z Dafi Społem Kielce szkoleniowiec stołecznego klubu nie mógł skorzystać z trzech graczy, w tym dwóch podstawowych. Z powodu operacji wyrostka robaczkowego ze składu wypadł dotychczasowy lider drużyny, Bartosz Kwolek, którego czeka przynajmniej kilka meczów przerwy. Atakujący Sharone Vernon-Evans nie może grać, ponieważ zmaga się z problemami przeciążeniowymi i nie wiadomo, jak długo nie będzie mógł pomagać drużynie. Pech nie ominął również środkowego Jana Nowakowskiego, który podczas jednego z treningów doznał złamania palca prawej ręki. Na początku przyszłego tygodnia będą znane szczegóły dotyczące zdrowia zawodników i tego, kiedy wrócą do treningów.

 

Największe problemy w zespole z Warszawy powoduje kontuzja Bartosza Kwolka, który do tej pory był liderem zespołu i w najtrudniejszych momentach brał na swoje barki ciężar gry, często kończąc sety punktowymi zagrywkami. Dodatkową niedogodnością dla trenera Stephane’a Antigi jest możliwość skorzystania tylko z dwóch przyjmujących: Wojciecha Włodarczyka i doświadczonego Guillaume Samiki, co praktycznie uniemożliwia mu wykonywanie zmian na tej pozycji. W meczu przeciwko Dafi Społem Kielce jak przyjmujący do składu wpisany został nominalny libero Jędrzej Gruszczyński. Antiga ma do dyspozycji również tylko jednego atakującego, Macedończyka Nikolę Gjorgieva. Największe pole manewru francuski szkoleniowiec posiada na środku, gdzie pozostali mu Andrzej Wrona, Jakub Kowalczyk i Sebastian Warda.

 

 

 

Źródło: onicowarszawa.pl/opracowanie własne