PlusLiga: Tie-break w Rzeszowie i wygrana PGE Skry Bełchatów

Spotkanie pomiędzy Asseco Resovią Rzeszów a PGE Skrą Bełchatów okazało się prawdziwym hitem dziewiętnastej kolejki PlusLigi. Mecz był bardzo wyrównany, a o ostatecznym wyniku zadecydować musiał tie-break, w którym lepsi okazali się przyjezdni. Najlepszym zawodnikiem meczu został wybrany Mariusz Wlazły.

 

Premierową odsłonę od punktowej zagrywki rozpoczął Marcin Możdżonek (1:0), a kilka minut później przewaga rzeszowian wynosiła już trzy „oczka” (4:1). Kibice od początku mogli obserwować zacięty pojedynek, lecz to podopieczni Andrzeja Kowala pozostawali na prowadzeniu (10:7). Skuteczny na środku siatki był Karol Kłos (11:15), ale wzrastająca przewaga przeciwników zmusiła do wykorzystania czasu trenera Roberto Piazzę (17:11). Po powrocie na plac gry skuteczny atak wykonał Mariusz Wlazły (12:17) i w końcówce pierwszej partii wicemistrzowie Polski podjęli próbę odrobienia strat niwelując stratę do dwóch punktów (21:23). Kilka chwil później as serwisowy Nikolaya Pencheva doprowadził do remisu (23:23). Pierwszą partię zakończył Nikolay Penchev zdobywając punkt bezpośrednio z zagrywki (25:23).

 

Na początku drugiej partii po stronie Asseco Resovii Rzeszów skuteczny w ataku był Thibault Rossard (1:0), a kilka chwil później ten zawodnik zanotował asa serwisowego (3:0). Początek drugiego seta był bardzo podobny do pierwszej odsłony, rzeszowianie szybko osiągnęli prowadzenie (6:3). Rzeszowska drużyna szybko powiększyła swoją przewagę do sześciu punktów (12:6). Oba zespoły ryzykowały w polu zagrywki, jednak to drużyna z Rzeszowa częściej punktowała w tym elemencie (14:6). PGE Skra Bełchatów nie potrafiła zatrzymać rozpędzonych rzeszowian, którzy rozpędzali się z akcji na akcję (19:12). Rzeszowscy zawodnicy nie stracili koncentracji i pewnie wygrali drugą partię (25:15).

 

Od serii błędów w zagrywce rozpoczął się trzeci set (1:1). Skuteczny atak Bartosza Bednorza dał trzypunktową zaliczkę przyjezdnym (4:1), ale po serii błędów własnych rzeszowianie doprowadzili do remisu (5:5). Gra toczyła się punkt za punkt (9:9), po punktowej zagrywce Jakuba Jarosza drużyna gospodarzy prowadziła dwoma „oczkami” (11:9). Żadna z drużyn nie pozwalała na skończenie pierwszego ataku przeciwnikowi, przez co kibice mogli obserwować długie akcje. Marcin Możdżonek zatrzymał blokiem Milada Ebadipoura (16:13), jednak po błędzie Thibaulta Rossarda ponownie na tablicy wyników widniał remis (19:19). W końcówce po asie serwisowym Mariusza Wlazłego bełchatowianie wyszli na prowadzenie (22:20), lecz rzeszowianie szybko odrobili starty (22:22). Losy trzeciej partii rozstrzygały się w końcówce (24:24), seta zakończył Aleksander Śliwka (26:24).

 

Początek czwartej partii był wyrównany, żadna z drużyn nie wystrzegała się błędów w zagrywce (3:3). Po skutecznym ataku Thibaulta Rossarda o dwa „oczka” lepsi byli gospodarze (5:3). Bełchatowianie nie tracili kontaktu z rywalami (8:10).  Zarówno podopieczni Andrzeja Kowala jak i Roberto Piazzy popełniali liczne błędy w ataku i w zagrywce, jednak to rzeszowianie pozostawali na prowadzeniu (14:11). W drużynie z Bełchatowa ciężar ataku spoczywał na barkach Mariusza Wlazłego (13:16). Po ataku Bartosza Bednorza przewaga rzeszowian spadała do jednego punktu (18:19). W końcówce po ataku Thibaulta Rossarda o dwa punkty lepsi byli gospodarze (22:20). Losy czwartej partii, po skutecznym ataku Mariusza Wlazłego, rozstrzygały się w końcówce (23:23). Więcej szczęścia w końcówce mieli bełchatowianie, którzy wygrali seta i doprowadzili do tie-breaka (26:24).

 

Decydującą odsłonę lepiej rozpoczęli przyjezdni, którzy po ataku Mariusza Wlazłego mieli trzy punkty prowadzenia (4:1), co zmusiło Andrzeja Kowala do wykorzystania czasu. Po powrocie na boisko przewaga bełchatowian rosła (6:1). Jakub Jarosz obił blok rywali (4:8), jednak w dalszym ciągu bełchatowianie prowadzili czterema punktami. W tie-braku zawodnicy z Bełchatowa rozpędzali się z akcji na akcję. Spotkanie zakończył błąd Dawida Dryji w polu serwisowym (15:10).

 

 

Asseco Resovia Rzeszów – PGE Skra Bełchatów 2:3 (23:25, 25:15, 26:24, 24:26, 10:15)

 

MVP: Mariusz Wlazły

 

 

Składy zespołów:

 

Asseco Resovia Rzeszów: Lukaš Tichaček, Jakub Jarosz, Thibault Rossard, Aleksander Śliwka, Marcin Możdżonek, Dawid Dryja, Mateusz Masłowski (libero) oraz Dominik Depowski, Paweł Rusek (libero), Łukasz Perłowski, Jochen Schöps, Michał Kędzierski

 

PGE Skra Bełchatów: Srećko Lisinac, Mariusz Wlazły, Marcin Janusz, Karol Kłos, Bartosz Bednorz, Milad Ebadipour, Robert Milczarek (libero) oraz Nikolay Penchev, Aleksandar Nedeljković, Kacper Piechocki (libero), Szymon Romać

 

 

 

Źródło: Informacja własna