Michał Gogol: „Musimy sobie jasno powiedzieć, czego wymagamy od reprezentacji”

Jesteśmy coraz bliżej poznania nazwiska nowego selekcjonera Reprezentacji Polski Mężczyzn. W walce pozostało trzech kandydatów i chociaż nie poznaliśmy następcy Ferdinando De Giorgego, wiemy, kto jest przewidywany do współpracy u jego boku. „Jeśli pojawi się taka możliwość, to ogromne wyróżnienie i okazja do dalszej nauki” – komentował sprawę Michał Gogol.

 

Na „pierwszego” jeszcze za wcześnie

 

Przewidywany termin ogłoszenia nowego trenera Reprezentacji Polski Mężczyzn to 7 lutego. To właśnie wtedy władze Polskiego Związku Piłki Siatkowej mają zdecydować o tym, komu powierzą odbudowanie drużyny narodowej, która w ostatnich sezonach nie osiągała zadowalających wyników. Jednym z kandydatów na to stanowisko był Michał Gogol, przedstawiając ciekawy plan pracy z biało-czerwonym zespołem, jednak jeszcze w styczniu zdecydowano o zrezygnowaniu z jego kandydatury. „Myślę, że przede wszystkim zadecydował o tym brak doświadczenia i prestiż naszej reprezentacji. Rzeczywiście byłem jednym z kandydatów, ale faktycznie trenerem jestem dopiero rok i brakuje mi cały czas doświadczenia i myślę, że jeśli pojawi się taka możliwość, o której teraz tak dużo się mówi, że ta trójka pozostałych kandydatów widziałaby mnie w swoim sztabie, to jest to ogromne wyróżnienie i okazja do dalszej nauki, dalszego zbierania tego, czego mi brakuje, czyli doświadczenia” – skomentował sprawę obecny trener Espadonu Szczecin.

 

O desygnowaniu Michała Gogola na członka sztabu reprezentacji pisaliśmy TUTAJ

 

Szansa na zdobywanie doświadczenia

 

Władze PZPS-u dokonają wyboru spośród trójki kandydatów pozostających ciągle w grze: Piotr Gruszka, Andrzej Kowal i Vital Heynen. W pierwszym etapie wyborów zdecydowanie na przód wysunął się właśnie ten ostatni z wymienionych, lecz w kolejnej fazie konkursu na selekcjonera biało-czerwonych wszyscy od nowa dostali tzw. czyste karty. „Uważam, że każdy z tych trzech trenerów, którzy zostali, ma bardzo wiele do zaoferowania, każdy z nich jest inny i ja jestem gotowy każdemu z nich pomóc na tyle, na ile umiem i ile mogę. Cieszę się, że każdy z tej trójki gdzieś tam widzi mnie w tym sztabie. Kto będzie trenerem, to tak jak mówię, trzeba poczekać. Ja bym też nie chciał tego komentować, bo odpowiedź na takie pytanie sprawia potem wrażenie, jakbym to ja kogoś dobierał do swojej osoby, a przecież jest zupełnie odwrotnie” – ocenił Michał Gogol.

 

Wszystko trzeba robić „z głową”

 

Reprezentacja Polski po bardzo słabym ostatnim sezonie, który miał odbudować jej morale po braku sukcesów jeszcze wcześniej, potrzebuje solidnych zmian. Przypomnijmy, że w tym roku biało-czerwoni będą bronić wywalczonego przed czterema laty tytułu mistrzów świata. Michał Gogol, który może na spokojnie analizować kwestię funkcjonowania polskiej drużyny narodowej podkreślił, że rewolucja, jaka miałaby być dokonana, musi być przede wszystkim przemyślanym krokiem: „Moim zdanie powinna być to bardzo rozsądna rewolucja, bo zazwyczaj w Polsce wymagania są bardzo duże, więc musimy sobie jasno powiedzieć, czego wymagamy od tej reprezentacji. Czy będziemy cierpliwi, otoczymy reprezentację takim kloszem ochronnym na najbliższy sezon, dwa, być może trzy do Igrzysk Olimpijskich w Tokio, czy chcemy jednak cały czas trochę ją odmienić, a mimo wszystko walczyć o wysokie cele, walczyć o medale i sukcesy. To jest podstawowe pytanie, na które trzeba sobie teraz odpowiedzieć”.

 

 

Polska siatkówka ma duży potencjał w postaci młodych zawodników. Widać to zwłaszcza po sukcesie drużyny trenera Sebastiana Pawlika, która w lipcu ubiegłego roku sięgnęła po mistrzostwo świata juniorów. Michał Gogol ostudził jednak huraoptymizm związany z pogłoskami na temat drastycznego odmłodzenia kadry. „Rewolucja powinna być przeprowadzona mądrze, czyli nie szokowo, całe nowe pokolenie wchodzi teraz do gry. Uważam, że jest wielu zawodników, którzy grali w reprezentacji oraz wielu zawodników bardzo doświadczonych, którzy mogliby jej wiele dać plus oczywiście to nasze złote pokolenie, kilku młodych chłopaków, którzy mogą się uczyć, iść do przodu i świetnie się tutaj ze starszymi uzupełniać. Musimy sobie jasno odpowiedzieć i ta inicjatywa musi też wyjść od włodarzy naszej polskiej siatkówki, ale też całe siatkarskie środowisko w Polsce musi się na ten temat wypowiedzieć i okazać albo głód sukcesu, albo zrozumienie dla sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy i walkę o zbudowanie silnej reprezentacji na przestrzeni kilku sezonów. Myślę, że jedno nie wyklucza drugiego, ale na pewno trzeba usiąść i sobie jasno pewne sprawy powiedzieć” – wyjaśnił na zakończenie.

 

Źródło: www.polsatsport.pl / opracowanie własne