PlusLiga: Olsztynianie po czterech setach pokonują siatkarzy z Bielska-Białej

W meczu osiemnastej kolejki PlusLigi zespół BBTS-u Bielsko-Biała podejmował ekipę Indykpolu AZS-u Olsztyn. Pierwsze dwie partie, padły łupem ekipy z Olsztyna, zaś w trzeciej do walki powrócili gospodarze, przedłużając swoje szanse w meczu. Ostatecznie po czterech setach komplet punktów do tabeli mogli dopisać olsztynianie.

 

Mecz rozpoczął się wymianą uderzeń miedzy drużynami. Olsztynianie osiągnęli już po kilku akcjach dwupunktową przewagę (3:1). Gospodarze nie tracili jednak kontaktu z przeciwnikami, szybko doprowadzając do remisu. Kibice mogli od początku obserwować wyrównaną i emocjonującą wymianę uderzeń, a na tablicy wyników co chwilę widniał remis. Trzypunktowe prowadzenie gości zmusiło do reakcji trenera Pawła Gradowskiego (13:10). Po wznowieniu gry siatkarze z Olsztyna powiększali swój dorobek punktowy, wykorzystując pomyłki wkradające się w grę rywali. Ostatecznie nie wypuścili z rąk swojej przewagi, zapisując wyraźnie inauguracyjną odsłonę na swoją korzyść (25:15).

 

Drugiego set skuteczniej rozpoczęli bielszczanie, obejmując trzypunktowe prowadzenie (4:1), a kolejny punkt na ich korzyść poskutkował przerwą na żądanie trenera Roberto Santilliego (5:1). Po wznowieniu gry utrzymywali swoje prowadzenie, choć przyjezdni powrócili do gry, próbując doprowadzić do wyrównania. W końcówce złapali z nimi kontakt (16:17), a niedługo potem doprowadzili do remisu (20:20), co natychmiast zmusiło do reakcji trenera Pawła Gradowskiego. Wyrównaną końcówkę rozstrzygnęli na swoją korzyść goście (25:22).

 

Trzeci set rozpoczął się wyrównaną walką między zespołami (3:3) i przez dłuższy czas gra toczyła się punkt za punkt. Olsztynianie odskoczyli na dwupunktową przewagę (8:6). Gospodarze nie tracili kontaktu z przeciwnikami, a kibice zgromadzeni w hali mogli ponownie oglądać zacięty fragment gry. Bielszczanie odwrócili wynik, wychodząc na trzypunktowe prowadzenie (12:9). To z kolei zmusiło do reakcji szkoleniowca Roberto Santilliego. Po wznowieniu gry siatkarze z Bielska-Białej utrzymywali swoje prowadzenie, ale gracze z Olsztyna nie składali broni, walcząc o doprowadzenie do remisu. Pięciopunktowe prowadzenie bielszczan w końcówce poskutkowało kolejnym czas dla ekipy przyjezdnej (20:15), lecz to nie zdało się na wiele. Trzecią odsłonę rozstrzygnęli na swoją korzyść siatkarze z Bielska-Białej (25:17).

 

Czwartego seta zespoły ponownie rozpoczęły dosyć wyrównanie. Jako pierwsi na dwupunktowe prowadzenie wyszli olsztynianie (4:2). Gospodarze utrzymali kontakt z rywalami, ale nie trwało to długo. Goście szybko powiększyli swoje prowadzenie (7:4), co zmusiło do reakcji trenera Pawła Gradowskiego. To jednak nie zdało się na wiele. Na znacznym prowadzeniu w dalszym ciągu utrzymywali się siatkarze Indykpolu AZS-u Olsztyn. Bielszczanie próbowali walczyć o powrót do gry, lecz straty okazały się zbyt duże. Czwartą partię dosyć pewnie zakończyli na swoją korzyść przyjezdni (25:15).

 

 

BBTS Bielsko-Biała – Indykpol AZS Olsztyn 1:3 (15:25, 22:25, 25:17, 15:25)

 

MVP: Tomas Rousseaux

 

 

Składy drużyn:

 

BBTS Bielsko-Biała: Jakub Bucki, Piotr Łukasik, Bartosz Janeczek, Mariusz Gaca, Bartosz Cedzyński, Harrison Peacock, Dominik Jaglarski (libero) oraz Oleg Krikun, Viacheslav Tarasov, Jarosław Macionczyk

 

Indykpol AZS Olsztyn: Jan Hadrava, Robbert Andringa, Miłosz Zniszczoł, Jakub Kochanowski, Paweł Woicki, Tomas Rousseaux, Michał Żurek (libero) oraz Daniel Pliński, Łukasz Makowski, Mateusz Kańczok

 

 

 

Źródło: Informacja własna