KMŚ, gr. B: Bełchatowianie z wygraną i z awansem do półfinału

Drugiego dnia Klubowych Mistrzostw Świata PGE Skra Bełchatów, rozgrywająca swoje mecze w Łodzi, mierzyła się z argentyńskim zespołem, Personal Bolivar. Po nieudanym początku meczu bełchatowianie odbudowali się i kolejne sety padły już ich łupem. Dzisiejsza wygrana zagwarantowała bełchatowianom udział w półfinale tej imprezy.

 

Lepiej spotkanie rozpoczęli Argentyńczycy (4:1), co szybko zmusiło Roberto Piazzę do wzięcia czasu. Po przerwie zespół Personal Bolivar punktował na zagrywce i cały czas utrzymywał przewagę (8:5). Bełchatowianie mieli problemy z dokładnym przyjęciem (8:13), a ekipa z Argentyny powiększała prowadzenie. Rozpędzony Personal Bolivar na drugiej regulaminowej przerwie miał przewagę już sześciu punktów. PGE Skra Bełchatów próbowała odrabiać straty (18:14), jednak autowy atak Patryka Czarnowskiego pozwolil drużynie z Argentyny wrócić do sześciu „oczek” przewagi (20:14). Podopieczni Roberto Piazzy nie poddawali się, udało im się złapać rywala na bloku (17:20). W końcówce bełchatowianie zapisali na swoje konto kolejny punktowy blok i tracili już tylko dwa punkty do przeciwnika (19:21), by po chwili zbliżyć się na jedno „oczko” (21:22). Po autowym serwisie Mariusza Wlazłego Personal Bolivar miał piłkę setową (24:22), którą wykorzystał Milos Nikić (25:23).

 

Drugą partię także lepiej zaczęli siatkarze Personal Bolivar (3:1). Tym razem bełchatowianie szybko doprowadzili do remisu (5:5). Jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną PGE Skra Bełchatów zbudowała sobie przewagę dwóch punktów, którą utrzymywała w kolejnych minutach (10:8). Gra polskiej ekipy wyglądała coraz lepiej i była coraz skuteczniejsza (15:11). Bełchatowianie wzmocnili zagrywkę (20:14), co pozwoliło im grać spokojniej w końcówce seta (23:15). Po udanym bloku Karola Kłosa PGE Skra Bełchatów miała piłkę setową (24:15). Po chwili środkowy Personal Bolivar posłał piłkę w aut i w meczu mieliśmy remis.

 

Od początku trzeciej partii przewagę mieli siatkarze z Bełchatowa (5:3). Jednak to gracze Personal Bolivar prowadzili na pierwszej przerwie technicznej (8:7) po bloku na Mariuszu Wlazlym. Rozpędzeni bełchatowianie punktowali z każdą kolejną akcją (16:11) i dominowali na boisku. Dodatkowo siatkarze z Argentyny popełniali własne błędy (15:20). PGE Skra Bełchatów bez problemów wygrała w tej partii do 21 i wyszła na prowadzenie w całym spotkaniu.

 

Od stanu 2:0 rozpoczęła PGE Skra Bełchatów, ale szybko gra się wyrównała (5:5). Personal Bolivar na pierwszą przerwę techniczną schodził z minimalną przewagą, ale po wznowieniu gry to bełchatowianie punktowali (13:9). Siatkarze z Bełchatowa dominowali na boisku (17:12) i pewnie zmierzali po wygraną w tym secie i w całym spotkaniu. PGE Skra Bełchatów dołożyła jeszcze punktową zagrywkę (18:12). Drużyna Personal Bolivar próbowała jeszcze odrobić straty (15:19), ale skuteczna gra bełchatowian im to uniemożliwiała (22:16). Po chwili PGE Skra Bełchatów miała piłkę meczową (24:18), a ostatni punkt w spotkaniu zdobył Nikolay Penchev.

 

 

PGE Skra Bełchatów – Personal Bolivar 3:1 (23:25, 25:15, 21:25, 25:19)

 

Personal Bolivar: Theo Lopes, Rozalin Penchev, Pablo Crer, Milos Nikic, Maximiliano Gauna, German Galdon, Alexis Gonzalez (libero) oraz Martin Hernandez, Augustin Ramonda, Leonardo Patti, Guillermo Garcia, Gabriel Arroyo

 

PGE Skra Bełchatów: Srećko Lisinac, Mariusz Wlazły, Patryk Czarnowski, Bartosz Bednorz, Milad Ebadipour, Grzegorz Łomacz, Kacper Piechocki (libero) oraz Nikolay Penchev, Karol Kłos, Szymon Romać, Marcin Janusz

 

Źródło: informacja własna