Srećko Lisinac przed Klubowymi Mistrzostwami Świata: „Jestem bardzo podekscytowany naszym startem”

12 grudnia PGE Skra rozpocznie zmagania w Klubowych Mistrzostwach Świata. Wicemistrzowie kraju w turnieju tym zmierzą się z najlepszymi ligowymi zespołami świata. „Każdy z nas jest zmotywowany, aby pokazać umiejętności w rywalizacji z tak mocnymi drużynami” – powiedział Srećko Lisinac.

 

Dla niektórych to debiut

 

Przed zespołem PGE Skry kolejne wyzwanie. Oprócz zmagań ligowych i występów w Lidze Mistrzów bełchatowianie zmierzą się z siatkarskimi potęgami o tytuł najlepszej drużyny na świecie. Dla ekipy z województwa łódzkiego to nie pierwszy udział w tego typu turnieju, ale dla niektórych zawodników już tak. „Dla mnie będą to pierwsze Klubowe Mistrzostwa Świata i przyznam, że nie mogę się doczekać, kiedy się rozpoczną. Jestem bardzo podekscytowany naszym startem. Niektórzy siatkarze występowali już w takich imprezach, ale nie jest ich wielu. Każdy z nas jest zmotywowany, aby pokazać umiejętności w rywalizacji z tak mocnymi drużynami” – zaznacza Srećko Lisinac.

 

 

Tytuł jeden, ale kandydatów już nieco więcej

 

W rozgrywanym w Polsce turnieju o tytuł najlepszego klubu na świecie zmierzy się osiem drużyn. Według środkowego PGE Skry Bełchatów kandydatów do zwycięstwa jest kilku: „Jest kilku kandydatów do zwycięstwa, nie potrafię jednak wskazać jednego faworyta. Wszystkie drużyny będą miały za cel awansować do półfinałów, a później zdobyć medal. Są dwa zespoły, które się wyróżniają. To Sada Cruzeiro i Zenit Kazań, które w ostatnich latach grały w finałach Klubowych Mistrzostw Świata. Są groźni, twardzi w każdym meczu, ich poziom gry jest porównywalny. Na pewno będzie to dobry turniej”. Wicemistrzowie Polski w nadchodzącym turnieju chcą zaprezentować się z jak najlepszej strony, i jak każdy zespół, walczyć o zwycięstwo. Póki co, przed podopiecznymi trenera Roberto Piazzy jeszcze dwa mecze ligowe,  a także spotkanie w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Środkowy bełchatowian podkreślił zatem, że to właśnie na nich skupiają się w danym momencie.

 

 

Jedni mają trudno, inni trudniej

 

Oprócz PGE Skry Bełchatów Polska będzie miała w tym turnieju jeszcze jednego przedstawiciela, ekipę ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Mistrzowie Polski już na etapie fazy grupowej zmierzą się z Sadą Cruzeiro, Cucine Lube Civitanovą i  zespołem Sarmayeh Bank Volleyball Club. „Ta grupa jest trochę mocniejsza, niż grupa, w której my jesteśmy. Obok Sady, Lube ma największe szanse. Myślę, że obie drużyny mają silnych zawodników na każdej pozycji. W Lube od wielu lat gra Juantorena, Sokolov, Stanković czy bardzo dobry rozgrywający Christenson. Na pewno będą chcieli zagrać w półfinale i awansować do finału. Sada zmieniła rozgrywającego, teraz jest to nasz dobry znajomy Nico Uriarte. W tym wywiadzie chcę powiedzieć mu „cześć”, bo nigdy nie odpisuje na moje wiadomości i mam nadzieję, że czasem włączy telefon i powie „cześć” staremu znajomemu. Oczywiście żartuję. Sada to mocna drużyna na każdej pozycji. Środkowi to dwaj najlepsi na świecie – Simon i Isac, jest tam również Leal – także najlepszy na świecie. Są bardzo niebezpiecznym zespołem. Mam nadzieję, że zmierzymy się z nimi w półfinale albo w finale, jeżeli uda nam się go osiągnąć” – ocenił Srećko Lisinac.

 

 

Najlepsi kibice na świecie znów stworzą show

 

Klubowe Mistrzostwa Świata po raz pierwszy w historii odbędą się w Polsce. Polskie zespoły będą miały zatem po swojej stronie nie tylko komfort znajomości hal, ale przede wszystkim kibiców, którzy podczas każdego turnieju stwarzają niezapomnianą atmosferę, która niesie ich zawodników po kolejne wygrane. „Jestem w Polsce od pięciu lat i bardzo lubię atmosferę na meczach. Jestem szczęśliwy, bo w każdej hali, w jakiej gramy, jest komplet publiczności. Kibice mają dużo pasji do siatkówki, przychodzę całymi rodzinami. Jest inaczej, niż w Brazylii. Tam jest więcej „ognia” i piłkarskich ultrasów. Uważam, że wszyscy siatkarze, którzy przyjadą uczestniczyć w Klubowych Mistrzostwach Świata będą cieszyć się grą w Polsce” – zakończył środkowy wicemistrzów Polski.

 

 

Źródło: http://www.skra.pl/opracowanie własne