Determinacja kielczan. Wachnik: „Każdy z nas wie o co gramy, więc nie trzeba nas dodatkowo motywować”

Zespół Dafi Społem Kielce w piątek rozegra mecz jedenastej kolejki PlusLigi, w którym zmierzy się z drużyną BBTS-u Bielsko-Biała. Bielszczanie wygrali w ostatnich dwóch pojedynkach, zatem piątkowe starcie zapowiada się ciekawie. „Wydaje mi się, że do tej pory faworytami byliśmy my. Teraz na boisku trzeba będzie pokazać, kto jest lepszy” – zapowiedział Szymon Biniek.

 

Wiara w zwycięstwo to podstawa

 

Kielczanie w ostatnim pojedynku z ekipą Trefla Gdańsk ulegli rywalom w trzech partiach, ale nie bez walki. Przez pierwsze dwa sety zespoły toczyły ze sobą zacięty pojedynek, a każdy z nich kończył się minimalną przewagą. Jedynie w trzeciej odsłonie gdańszczanie od początku narzucili swój rytm gry, kontrolując jej przebieg. Teraz przed siatkarzami kieleckiego zespołu mecz z ekipą BBTS-u Bielsko-Biała, która w meczu dziesiątej kolejki przełamała serię porażek trwającą od początku sezonu. „Bielsko inaczej zagrało ostatni mecz i na tych zmianach musimy się skupić. Na pewno zrobili mało błędów i będziemy na to mocno uważać. Kluczowa będzie zagrywka. Mam nadzieję, że my też wyglądamy coraz lepiej. Przygotowywaliśmy się do tego meczu i pozostaje nam udowodnić, że potrafimy grać w siatkówkę. Nie chciałbym mówić o jakiejś większej presji. W każdym meczu trzeba wygrywać, dobrze się pokazać i walczyć. Zawsze musimy być nastawieni pozytywnie i wierzyć w zwycięstwo, bo po to trenujemy, żeby wychodzić w każdym meczu i prezentować swoje umiejętności. Wszystkie zespoły w PlusLidze, nawet te teoretycznie słabsze potrafią grać, walczyć. Nikt nie chce być na dwóch ostatnich miejscach i to bardzo wyraźnie widać. My też nie chcemy i będziemy robić wszystko, żeby z niego uciec” – powiedział przed tym meczem trener Wojciech Serafin.

 

 

Motywacji nie brakuje

 

Zespół Dafi Społem Kielce z meczu na mecz stara się poprawiać swoją grę. Formuła PlusLigi zresztą wymusza nieustanną motywację do pracy, co zauważył Jakub Wachnik. „Musimy skupić się przede wszystkim na swojej grze, a wynik sam przyjdzie. Każdy z nas wie o co gramy, więc nie trzeba nas dodatkowo motywować. Jesteśmy przygotowani na to, że Bielsko wyjdzie z takim samym nastawieniem jak my. Ten mecz jest ważny zarówno dla nas, jak i dla nich. Zwycięstwa budują zespół, a my zrobimy wszystko, żeby przerwać dobrą passę przeciwnika i zacząć naszą” – zauważa przyjmujący Dafi Społem Kielce.

 

 

Boisko wszystko zweryfikuje

 

Drużyna z Kielc aktualnie plasuje się na ostatniej pozycji w tabeli, a tuż przed nią znajdują się bielszczanie. Podopiecznym trenera Wojciecha Serafina nie brakuje zatem determinacji, aby zaprezentować się jak najlepiej, choć zdają sobie sprawę, że po ostatnich dobrych występach siatkarzy z Bielska-Białej najbliższe spotkanie nie będzie należało do najłatwiejszych. „Boli nas to ostatnie miejsce, dlatego zrobimy wszystko, żeby z niego uciec. Będziemy chcieli wygrać ten mecz. Wydaje mi się, że do tej pory faworytami byliśmy my, dopóki BBTS nie wygrał dwóch ostatnich meczów. Teraz na boisku trzeba będzie pokazać, kto jest lepszy. To rywal w naszym zasięgu, więc liczymy na obecność kibiców, bo ich doping nam pomaga” – skomentował na zakończenie Szymon Biniek.

 

 

 

Źródło: Informacja prasowa / opracowanie własne