Pokusić się o kolejne punkty. David Smith: „Walczyć i wygrywać”

Po wygranym spotkaniu z Indykpolem AZS-em Olsztyn w siódmej kolejce PlusLigi, zawiercianie rozegrają pojedynek z lubinianami. „Cuprum to wartościowa ekipa. Będziemy musieli rozegrać spotkanie na wysokim poziomie, by myśleć o pierwszym wyjazdowym zwycięstwie” – mówi przed meczem David Smith.

 

Najtrudniejszy pierwszy krok

 

Ostatnie zwycięstwo dało siatkarzom Aluronu Virtu Warty Zawiercie więcej wiary we własne możliwości oraz w to, że mogą wygrywać z najlepszymi. Zawiercianie przełamali bowiem dobrą passę graczy z Olsztyna, a jednocześnie wywalczyli pierwsze punkty. „Jesteśmy walczakami, utalentowaną ekipą mającą wystarczające umiejętności, by pokonywać najlepszych” – mówi David Smith. Zawiercie to nowe miasto na siatkarskiej mapie Polski, a co za tym idzie w większości spotkań w roli faworytów będą stawiane zespoły z większym doświadczeniem w PlusLidze. „Przez większą część sezonu nie będziemy faworytami, bo przecież to nasz pierwszy rok w PlusLidze. Co nie oznacza, że nie możemy walczyć i wygrywać” – zaznacza Amerykanin. Od początku przygotowań do sezonu zawodnicy oraz sztab szkoleniowy podkreślają, że dla zawiercian ważny będzie kolektyw drużyny oraz granie swojej siatkówki. „Kluczem jest to, by grać w ten sam sposób. Przecież jesteśmy w tym samym składzie. Pokazywać nasze prawdziwe możliwości” – wyjaśnia środkowy. Kolejne zwycięstwo, tym razem na wyjeździe, z pewnością jeszcze bardziej zbudowałoby drużynę Aluronu Virtu Warty Zawiercie. „Na pewno doda nam to pewności siebie. Czasami najtrudniejszy jest pierwszy krok – pierwszy triumf, pierwsze zwycięstwo na wyjeździe” – dodaje David Smith

 

 

Przewaga własnej hali

 

Wszystkie dotychczasowe spotkania zawiercianie rozgrywali we własnej hali, przed własnymi kibicami. Jak podkreślają sami siatkarze, gra na swoim parkiecie to dodatkowy plus. „Przewaga własnego boiska ma znaczenie. Przed swoimi kibicami czuliśmy się komfortowo” – wyjaśnia środkowy Aluronu Virtu Warty Zawiercie. W sobotę po raz pierwszy podopieczni Emanuele Zaniniego rozegrają spotkanie w innej hali niż, ta w Zawierciu. Sam ten fakt będzie dla beniaminka dużym wydarzeniem. „Trudno mi powiedzieć, jak nasz zespół reaguje na innych boiskach, bo nie brałem udziału choćby w sparingach przedsezonowych poza Zawierciem. Mamy w składzie osoby, które grają już na tyle długo, że wiedzą jak przygotować się do takiej podróży i do występu na obcym parkiecie” – dodaje na zakończenie David Smith.

 

 

 

Źródło: aluronvirtu.pl/ opracowanie własne