Paweł Woicki i Miłosz Zniszczoł zadowoleni z kolejnego zwycięstwa

Siatkarze Indykpolu AZS-u Olsztyn w dobrym stylu pokonali wczoraj PGE Skrę Bełchatów. Olsztynianie po przegranym pierwszym secie powrócili do walki z większą koncentracją, zwyciężając po tie-breaku. „Kto by nie wszedł, to daje jakby powera i wnosi coś pozytywnego na boisko” – powiedział po spotkaniu Miłosz Zniszczoł, który dał dobrą zmianę w tym pojedynku.

 

Wszyscy mogą pomóc

 

Pojedynek w olsztyńskiej hali Urania od początku budził w kibicach duże emocje. Po porażce w pierwszej partii, która wyraźnie padła łupem siatkarzy z Bełchatowa, olsztynianie wrócili na boisko z większą koncentracją, kontrolując grę w kolejnych odsłonach. Dobrą zmianę dał Miłosz Zniszczoł, pomagając kolegom z zespołu. „Ja myślę, że u nas cała trzynastka jest przygotowana i na przykład ja nie boję się, że któryś z moich kolegów wejdzie na boisko i będę się martwił, co się wydarzy. Wiem, co się wydarzy, pomogą drużynie. Myślę, że to jest kluczowa sprawa w naszym zespole” – powiedział po tym pojedynku Paweł Woicki. Siatkarze z Olsztyna rozegrali dobre spotkanie, wykorzystując zarówno swoje szanse, jak również pomyłki przeciwników. Zdaniem rozgrywającego najistotniejszy okazał się zwłaszcza jeden element: „Bardzo dobrze przyjmowaliśmy. Nie wiem w statystykach, ale wydaje mi się, że drużyna z Bełchatowa nie posłała nam żadnego asa, a to jest sukces”.

 

Zobacz, jak przebiegał pojedynek olsztynian z PGE Skra Bełchatów

 

 

Dobre otwarcie sezonu

 

Dla Indykpolu AZS-u Olsztyn pokonanie PGE Skry Bełchatów to już kolejne zwycięstwo w rozgrywkach. Olsztynianie dobrze rozpoczęli ten sezon, nie ponosząc jeszcze żadnej porażki. „Dobrze zaczęliśmy sezon, mamy inną drużynę. Wydaje mi się, że lepszą, co udowadniamy z każdym meczem i taki mecz, jak ze Skrą tylko nas może pchnąć do przodu i pokazuje, że możemy wygrywać z każdym” – ocenił Miłosz Zniszczoł.

 

 

 

Źródło: http://www.siatkarskaliga.tv / opracowanie własne