Tomasz Fornal nie ukrywa zadowolenia ze zwycięstwa. „Wygraliśmy zasłużenie”

Cerrad Czarni Radom w meczu drugiej kolejki PlusLigi pokonali na wyjeździe MKS Będzin, notując na swoim koncie pierwsze zwycięstwo w nowym sezonie i komplet „oczek”. Pojedynek jednak nie przebiegał bez komplikacji po dziesięciominutowej przerwie, kiedy będzinianie próbowali odwrócić losy meczu, przedłużając swoje szanse na zdobycie punktów.

 

Liczy się zwycięstwo

 

Siatkarze Cerradu Czarnych Radom pojechali do Będzina po przegranym pojedynku z GKS-em Katowice. Morale drużyny były więc nieco naruszone. W meczu drugiej kolejki podopieczni trenera Roberta Prygla od początku podeszli do gry z pełną koncentracją, zwyciężając po czterech setach i zapisując komplet punktów w tabeli. „Bardzo cieszymy się, że to wygraliśmy, bo ten mecz z katowiczanami zagraliśmy bardzo źle. Nie ukrywam, że spotkanie z MKS-em Będzin było takim przełamaniem dla nas, żeby się lepiej poczuć. Udało nam się i pokonaliśmy będzinian 3:1. Wydaje mi się, że zwyciężyliśmy zasłużenie, bo graliśmy lepiej od nich. Nasi rywale prezentowali fajny poziom, ale to my odnieśliśmy zwycięstwo. Ten wynik idealnie odzwierciedla to, jak losy tego meczu się toczyły” – powiedział po spotkaniu Tomasz Fornal.

 

Zobacz, jak wyglądał mecz Cerradu Czarnych Radom z MKS-em Będzin

 

W pojedynku z MKS-em Będzin na boisku pojawił się Dustin Watten, który w dniach 26 września-1 października walczył z reprezentacją Stanów Zjednoczonych w Mistrzostwach Strefy NORCECA. Amerykański libero po długiej i męczącej podróży dotarł do Polski i wystąpił w spotkaniu drugiej kolejki PlusLigi. Watten w meczu tym dziewiętnaście razy odbierał zagrywki rywali, nie popełniając przy tym żadnego błędu. Reprezentant Stanów Zjednoczonych przyjmował ze skutecznością 47%. „Dustin Watten jest po dwudziestu pięciu godzinach podróży, ale to bardzo doświadczony libero. Nie na jednych parkietach świata grał w swojej karierze, więc na pewno w jakimś stopniu pomógł i bardzo się z tego powodu cieszymy” – podkreślił Tomasz Fornal.

 

 

Powrót po dziesięciominutowej przerwie

 

Po dwóch, wygranych przez radomian partiach, przyszedł czas na dziesięciominutową przerwę w grze. Po powrocie na boisko przy siatkarze prowadzeni przez trenera Roberta Prygla przegrali w trzecim secie, w którym do walki powrócili gospodarze. Norbert Huber nie ukrywał, że pauza podziałała na zespół w pewien sposób destrukcyjnie: „Był to bardzo fajny mecz. Wygraliśmy 3:1, szkoda, że nie 3:0, bo prowadziliśmy już 2:0 i ta dziesięciominutowa przerwa trochę nas ostudziła. W trzecim secie czegoś nam brakowało i przegraliśmy go do 24. W czwartej partii gra trochę się nam nie kleiła, ale potrafiliśmy wyjść z tych opresji i odskoczyć rywalom na pięć punktów w końcówce i dowieźć tę przewagę do końca. Jesteśmy bardzo zadowoleni, że wygraliśmy pierwszy w tym sezonie mecz na wyjeździe, trochę się odkuliśmy po ostatniej przegranej u siebie”.

 

 

 

Źródło: http://www.wksczarni.pl/opracowanie własne