Mark Lebedew przed pierwszym meczem w sezonie: „Zapowiada się wielkie widowisko”

PlusLiga trwa, ale nie wszystkie zespoły jeszcze rozpoczęły swoje zmagania. Już w najbliższą niedzielę drużyna Jastrzębskiego Węgla zainauguruje swoje zmagania w tym sezonie. Podopieczni trenera Marka Lebedewa w pierwszym pojedynku kolejnej edycji zmagań o mistrzostwo Polski zmierzą się z PGE Skrą Bełchatów.

 

Opóźniony start

 

W najbliższy weekend zostanie rozegrana trzecia kolejka PlusLigi, ale dla siatkarzy Jastrzębskiego Węgla będzie to pierwsze stracie w sezonie. Początkowo jastrzębianie mieli rozegrać inauguracyjny mecz 30 września, a ich rywalem miała być drużyna BBTS-u Bielsko-Biała. To spotkanie zostało przełożone z uwagi na nieobecność w drużynie Jasona DeRocco, który wraz z reprezentacją Kanady walczył w Mistrzostwach Konfederacji Piłki Siatkowej Ameryki Północnej, Centralnej i Regionu Karaibów. Zaległe starcie odbędzie się 25 października. To nie jedyne takie spotkanie, ponieważ ze względu na niedostępność kędzierzyńskiej hali Azoty Arena, miejsce w kalendarzu zmienił także mecz z drużyną ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Zostanie on rozegrany 11 października.

 

 

Wicemistrz na „pierwszy ogień”

 

Zanim jednak dojdzie do nadrabiania zaległości, siatkarze Jastrzębskiego Węgla zmierzą się z PGE Skrą Bełchatów. „Możemy spodziewać się ekscytującego spotkania. Graliśmy przeciwko Skrze tydzień temu podczas naszej prezentacji. Oba zespoły nie były jeszcze w optymalnej formie, ale można było zauważyć, że zarówno jedni, jak i drudzy chcą walczyć. Biorąc pod uwagę atmosferę panującą w naszej hali, zapowiada się wielkie widowisko” – powiedział przed tym starciem trener zespołu z Jastrzębia-Zdroju, Mark Lebedew.

 

 

Maraton siatkarski

 

Wynikiem zmian w terminach gier jest to, że brązowi medaliści poprzedniego sezonu PlusLigi w październiku rozegrają sześć spotkań. Po meczu z bełchatowianami podopieczni trenera Marka Lebedewa zmierzą się kolejną z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, Aluronem Virtu Wartą Zawiercie, Treflem Gdańsk, Asseco Resovią Rzeszów, BBTS-em Bielsko-Biała oraz Indykpolem AZS-em Olsztyn, przy czym pojedynki z kędzierzynianami, zawiercianami oraz olsztynianami zagrają na wyjeździe. „Czasami dla zawodników taki maraton to optymalne rozwiązanie. Zawodnicy nie przepadają bowiem za treningami, zdecydowanie bardziej wolą grę. Ja osobiście nie uważam, by był to wielki problem. W tym czasie nie ma wielu męczących podróży, więc poradzimy sobie. Natomiast faktem jest, że ciężar gatunkowy tych spotkań będzie duży” – wyjaśnił szkoleniowiec jastrzębian.

 

 

Prawie w „samo południe”

 

Niedzielny mecz zostanie rozegrany o nietypowej porze. Wszyscy jesteśmy przyzwyczajeni, że mecze PlusLigi odbywają się albo około 14:45, albo w godzinach późniejszych. Tym razem jednak spotkanie będzie miało miejsce o godzinie 12:30. Trener Mark Lebedew nie widzi jednak niczego nadzwyczajnego w tym fakcie, choć nie ukrywa, że jest to niecodzienna sytuacja w meczach ligowych. „Nie przypominam sobie, bym kiedykolwiek prowadził zespół w lidze w meczu rozpoczynającym się o tak wczesnej porze. W kadrze narodowej, owszem, zdarzało się. Dla zawodników mających doświadczenie w reprezentacjach narodowych nie będzie to nic nadzwyczajnego. Tak więc nie robiłbym z tego wielkiego zagadnienia” – zakończył.

 

 

 

Źródło: http://www.jastrzebskiwegiel.pl/opracowanie własne