Matchball tygodnia: Coś się kończy, coś zaczyna, a na coś innego czekamy

Tradycji w zeszłym tygodniu stało się za dość, ale akurat w tym konkretnym wypadku nie zdenerwowało mnie to w takim stopniu, jak przy pożegnaniu poprzednich szkoleniowców. Nie lubię takich sytuacji, takich rozwiązań, ale czasem ma to swoje uzasadnienie. Ale wszystko w przyrodzie musi się równoważyć, więc z pozytywnymi wrażeniami przybył mecz o Superpuchar Polski.

 

Dlaczego tak szybko powiedziano „nie”?

 

To była bardzo krótka współpraca. Zazwyczaj wnioski były wyciągane dopiero po trzech sezonach. Z których pierwszy zwykle okazywał się tym obfitującym w sukcesy. Tym razem jednak nie należało czekać. Coś nie grało i było to widać wyraźnie. Pierwszy turniej przegrany, dobra, spokojnie, to nie była impreza docelowa. Potem wydawało się, że będzie coraz lepiej, w końcu wygrany Memoriał Huberta Jerzego Wagnera to od zawsze był dobry zwiastun. Pierwszy mecz Mistrzostw Europy w Polsce i… prawie wszystko dopisało. Kibice, organizacja… tylko zawiodła gra i brak reakcji trenera. Brak zmian, przespany pierwszy mecz i porażka po trzech setach. Mówiło się wtedy: „Złe dobrego początki”, „Jeszcze będziemy taką Brazylią Europy” i ja też tak mówiłam. Też w to wierzyłam, bo też jestem kibicem naszej drużyny narodowej. Niestety, ta wiara została sprowadzona do parteru, a marzenia odłożone na kolejne lata. Od razu pojawiły się spekulacje, co dalej z trenerem. Na początku powiem Wam, że sama byłam zdania, że zwolnienie nie jest żadnym rozwiązaniem, ale potem coraz bardziej sobie to wszystko analizowałam i dotarły do mnie też inne fakty, przemawiające za decyzją jaką podjął PZPS. Po pierwsze drużyna. Moim zdaniem i nie tylko moim, bo rozmawiałam na ten temat wiele razy ze znajomymi, zabrakło drużyny. Zabrakło tej zespołowości, którą widzieliśmy chociażby podczas mistrzostw świata. Po drugie wybory kadrowe. Mówią, że trener pracuje na materiale, jaki ma. No dobrze, ale przecież to on tych zawodników wybierał. Pominął kilku graczy, którzy naprawdę pokazali się z bardzo dobrej strony w sezonie ligowym, niektórzy z nich znaleźli się w szerokiej kadrze, ale ostatecznie mimo dobrych występów w turniejach towarzyskich przegrali walkę o turniej docelowy w sezonie. Po trzecie atmosfera. Zawodnik, który za grę w reprezentacji domaga się wyższych stawek ma być przykładem dla kolegów z zespołu i tworzyć odpowiedni klimat? No chyba nie tędy droga. Po czwarte „przesypianie” meczów i wprowadzanie zmian, kiedy już w sumie wynik jest naprawdę trudny do odrobienia. Po piąte, o czym zresztą mówił prezes Jacek Kasprzyk, brak wzięcia na siebie odpowiedzialności za błąd.

 

Zobacz, co pisaliśmy na temat zwolnienia trenera Ferdinando De Giorgiego z funkcjo trenera reprezentacji Polski

 

Mogłabym wymieniać dalej, ale z drugiej strony nie można też zrzucać wszystkiego na trenera. Związek też nie jest bez winy. Błędem, poważnym błędem było zwolnienie trenera Stephane’a Antigi i o tym ja już od samego początku mówiłam. Ale dobra, każdy zasługuje na szansę. Taką dostał trener Ferdinando De Giorgi. Niestety wyszło, jak wyszło. Może błąd polegał też na tym, że wszyscy chcieliśmy uwierzyć, że Włoch z reprezentacji zrobi drugą ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle?

 

Nie ma co gdybać, klamka już zapadła w zeszłym tygodniu. Teraz trwają rozmowy na temat wyboru nowego trenera, którym tym razem miałby być Polak. Na pewno potrzeba kadrze kogoś z charakterem i twardą ręką. Ja swojego kandydata, a w sumie dwóch kandydatów, mam, ale póki co zachowam to dla siebie.

 

Nieoficjalnie rozpoczęty sezon

 

W miniony weekend drużyna ZAKSY Kędzierzyn-Koźle oraz zespół PGE Skry Bełchatów zmierzyły się w pierwszym meczu o stawkę po przerwie na rozgrywki kadrowe. Mecz o Superpuchar, który został rozegrany w Bełchatowie pokazał w jakiej dyspozycji są zespoły przed pierwszymi meczami ligowymi. W pojedynku w hali Energia nie zabrakło dobrej siatkówki i mnóstwa emocjonujących wymian. Chociaż pierwszy set należał dosyć wyraźnie do drużyny mistrza Polski, to w kolejnych odsłonach zwycięską inicjatywę przejęli bełchatowianie. W trzecim secie swoje szanse na zwycięstwo mieli kędzierzynianie, lecz siatkarze PGE Skry Bełchatów nie stracili koncentracji w końcówce rozgrywanej na wysokie przewagi. Z bardzo dobrej strony pokazał się Bartosz Bednorz wybrany najlepszym zawodnikiem tego spotkania. Ze swojego zadania wywiązał się także nowy nabytek wicemistrzów Polski Milad Ebadipour, a także coraz lepiej na swoje pozycji prezentuje się Kacper Piechocki. To było doskonałe preludium przed rozgrywkami PlusLigi, które rozpoczną się już w najbliższy weekend.

 

Przypomnij sobie jak przebiegał pojedynek o Superpuchar Polski

 

Zespół z Gdańska został uratowany!

 

Jak zapewne wiecie zespół Trefla Gdańsk po wycofaniu się sponsora tytularnego, grupy LOTOS, musi sobie radzić z dużymi kłopotami finansowymi. Prawie dwa tygodnie temu drużyna rozpoczęła akcję „DoLEWamy do pełna”. Kibice, wybierając nagrody za pomoc swojemu klubowi, mieli za zadanie zebrać 150 tysięcy złotych. Od razu wszyscy sympatycy siatkówki przyłączyli się do akcji i już pod koniec ubiegłego tygodnia „gdańskie lwy” były bliskie zakończenia pierwszego etapu zbiórki. Oficjalnie zakończono już pierwszy etap tej inicjatywy, a następnym krokiem jest „dobicie” do 400 tysięcy złotych. Naprawdę cieszę się, że udało się uratować Trefl Gdańsk. Wiecie, po tym, co zaobserwowałam nawet podczas Memoriału Zdzisława Ambroziaka, ten zespół ma ogromny potencjał i szkoda byłoby stracić taką grupę zawodników, w takim zestawieniu. Ci gracze naprawdę dostarczą w sezonie jeszcze nie raz wielu pozytywnych wrażeń.

 

O zmianie nazwy i logo klubu z Gdańska pisaliśmy TUTAJ

 

Przy okazji takiej inicjatywy można też zobaczyć jak wielką sympatią ludzie pałają do siatkówki i do swojej drużyny. Jak ogromna siła drzemie w ludziach, którzy w potrzebie potrafią się zjednoczyć i dokonać rzeczy, może nie niemożliwych, ale z pewnością wymagających wiele samozaparcia.

 

Klubowi mistrzowie zawitają do Polski

 

W zeszłym tygodniu poznaliśmy składy grup tegorocznych Klubowych Mistrzostw Świata, które zostaną rozegrane w Polsce. We wtorek odbyło się losowanie i jak to w życiu bywa, jedni są w grupie „śmierci”, a inni w grupie nieco mniej groźnej. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle w fazie grupowej zmierzy się Sadą Cruzeiro, włoską Cucine Lube Civitanova oraz z ekipą Sarayeh Bank Teheran. Mistrzowie Polski zatem od początku nie będą mieli łatwego zadania, bo już na etapie rywalizacji w grupie zmierzą się z aktualnymi klubowymi mistrzami świata z Brazylii. W grupie B, w której zagra PGE Skra Bełchatów, sytuacja zarysowuje się nieco mniej stresująco. Wicemistrzowie Polski zmierzą się z Zenitem Kazań, drużyną Personal Bolivar oraz ekipą Shanghai Volleyball Club. W piątek do sprzedaży na to wydarzenie trafiły bilety, co dla kibiców siatkówki jest świetną okazją do zobaczenia dobrej siatkówki na żywo, bowiem wejściówki na dwa mecze fazy grupowej można nabyć już od 29 złotych, a na fazę finałową w Krakowie od 39 złotych.

 

Zobacz, co pisaliśmy na temat terminu gier podczas Klubowych Mistrzostw Świata

 

Już oficjalnie!

 

Pod koniec minionego tygodnia drużyna ZAKSY Kędzierzyn-Koźle zyskała nowego przyjmującego. Po wielu zawirowaniach oficjalnie kontrakt podpisał Rafał Szymura. Przypomnę, że przez długi czas nie było wiadomo, czy młody przyjmujący zwiąże się kontraktem z klubem z Kędzierzyna-Koźla, jednak ostatecznie wszystko rozstrzygnęło się pomyślnie dla siatkarza. To dobrze, bo to naprawdę obiecujący gracz z dużym potencjałem.

 

Zobacz, co pisaliśmy na temat podpisania kontraktu przez Rafała Szymurę z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle

 

„Konar” odpalił w Turcji!

 

Dawid Konarski już w miniony weekend rozpoczął swoje zmagania w lidze tureckiej. Drużyna Ziraat Bankasi Ankara odniosła pierwsze zwycięstwo w sezonie, a do wygranej swój zespół poprowadził Dawid Konarski. Atakujący udowodnił tym samym, że po słabszych chwilach na mistrzostwach Europy powrócił do wysokiej formy.

 

Zobacz, co pisaliśmy na temat pierwszego występu Dawida Konarskiego w Turcji

 

Jak ten czas leci! Niedawno rozpoczynały się Mistrzostwa Europy w Polsce, już ani się obejrzeć, ruszy PlusLiga. A w tym sezonie kibice będą mieli jeszcze więcej okazji do obserwowania siatkówki na wysokim poziomie, bo już wkrótce rozpoczniemy odliczanie do grudniowych Klubowych Mistrzostw Świata.

 

Do następnego 😉