Pierwszy puchar dla PGE Skry. Wlazły: „Fajnie rozpocząć sezon od zdobycia trofeum”

PGE Skra pokonała ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle w meczu o Superpuchar Polski. Bełchatowianie, mimo nie najlepszego początku spotkania, potrafili się podnieść, poprawić swoją grę, zwyciężyć w czterech setach i sięgnąć po pierwsze trofeum w tym sezonie. Superpuchar po trzech latach przerwy ponownie znalazł się w rękach drużyny z Bełchatowa.

 

Jest pierwsze trofeum

 

W ostatnich latach mecz o Superpuchar rozgrywany był w poznańskiej Arenie. Po roku przerwy zespoły wróciły do rywalizacji o to trofeum, ale spotkanie nie było rozgrywane w Poznaniu, tylko w Bełchatowie. Dla PGE Skry gra przed własną publicznością była z pewnością dodatkowym bodźcem do jeszcze lepszej gry i jak najlepszego zaprezentowania się. „Każdy mecz, który gramy w tej hali, chcemy wygrać. Niezależnie od tego, czy jest to walka o Superpuchar, czy mecz ligowy. Fajnie rozpocząć sezon od zdobycia trofeum. Był to jeden z naszych celów, który udało się zrealizować. Cieszę się, bo choć nie jesteśmy ze sobą tak długi, jak byśmy tego chcieli i są jeszcze braki w zgraniu, to na boisku wypłynęły pozytywne rzeczy i mogliśmy się przede wszystkim dobrze bawić nasza siatkówką” – mówił po spotkaniu kapitan PGE Skry Bełchatów, Mariusz Wlazły.

 

Z relacją z meczu o Superpuchar Polski możecie zapoznać się TUTAJ.

 

 

Wygrana buduje zespół

 

Zwycięstwo przed zaczynającym się za tydzień sezonem 2017/2018 pozytywnie wpłynie na zespół z Bełchatowa. W obu drużynach, które wczoraj pojawiły się na boisku doszło do kilku zmian personalnych w składzie i co ważne – na stanowiskach trenerskich. Wiadomo, że żadna z ekip nie jest jeszcze w swojej najwyższej formie i potrzebuje czasu na zgranie się. „Wiemy, w jakim etapie przygotowań jesteśmy i wiemy, jak funkcjonowało nasze zgranie. Przede wszystkim chcieliśmy dobrze rozegrać to spotkanie, pokazać, że mamy elementy, którymi możemy walczyć, ale do sezonu zostało jeszcze trochę czasu, bo pierwsze kolejki odbędą się bez nas. Mamy czas, aby poprawić nasze zgranie i mankamenty, które wynikają z tego, że spędziliśmy ze sobą jeszcze mało czasu” – dodał atakujący PGE Skry Bełchatów.

 

 

 

Źródło: http://www.skra.pl/opracowanie własne