Katowiczanie i warszawianie zagrają w finale XIII Memoriału Arkadiusza Gołasia

W tym roku po raz trzynasty odbywa się Memoriał Gołasia. W Murowanej Goślinie mecze półfinałowe wyłoniły dwie najlepsze drużyny, które powalczą o triumf w całym turnieju. O zwycięstwo w imprezie zagrają podopieczni trenera Piotra Gruszki oraz ONICO Warszawa, a w spotkaniu o trzecie miejsce zmierzą się ze sobą jastrzębianie oraz berlińczycy.

 

W pierwszym meczu półfinałowym zmierzyły się ze sobą dwie ekipy ze Śląska – GKS Katowice oraz Jastrzębski Węgiel. Spotkanie to rozpoczęło się po myśli podopiecznych trenera Piotra Gruszki, którzy już na początku premierowej odsłony osiągnęli trzy „oczka” zaliczki (4:1). Duży wpływ na taki wynik miała skuteczna gra blokiem drużyny z Katowic. W środkowej części seta siatkarze z Jastrzębia-Zdroju zdołali odrobić straty i wysunąć się na prowadzenie (11:10). Od tego momentu trwała wyrównana gra punkt za punkt. W samej końcówce seta w polu serwisowym pojawił się Salvador Hidalgo Oliva. To dzięki jego zagrywką jastrzębianie zdołali wygrać tę partię 25:20.

 

Wyrównana gra w drugim secie spotkania toczyła się do stanu 10:10. Później w polu serwisowym pojawił się Serhiy Kapelus i jego trudne zagrywki pozwoliły katowiczanom na osiągnięcie sześciu „oczek” przewagi (16:10).  Jastrzębianie mieli spore problemy z przyjęciem, a przy serwisie Pawła Pietraszki podopieczni trenera Piotra Gruszki powiększyli prowadzenie do dziewięciu punktów (20:11). W decydującej części odsłony najważniejsze akcje kończył Dominik Witczak i siatkarze GKS-u Katowice wygrali tę partię 25:15.

 

Najbardziej emocjonująca okazała się trzecia odsłona. Mimo iż na początku seta cztery punkty zaliczki zapewnili sobie zawodnicy Jastrzębskiego Węgla (9:5), to jednak katowicki zespół nie poddał się  stopniowo odrabiał straty. Jeszcze przed decydującą częścią partii siatkarze prowadzeni przez trenera Piotra Gruszkę doprowadzili do wyrównania (16:16), co zapowiadało zaciętą końcówkę. O ostatecznym rezultacie zadecydować musiała gra na przewagi, z której zwycięsko wyszli jastrzębianie, wygrywając 27:25.

 

Po przegranej końcówce katowiczanie po raz kolejny nie dali za wygraną i czwartą partię rozpoczęli od prowadzenia 3:0. W kolejnych fragmentach gry ani razu nie dali wyjść rywalom na prowadzenie i przy drugiej przerwie technicznej mieli już pięć „oczek” więcej od rywali (16:11). Dobre wejścia na boisko zanotowali Rafał Sobański, Karol Butryn i Maciej Fijałek, którzy nieco zmienili styl gry zespołu. W końcówce katowiczanie utrzymali prowadzenie, dzięki czemu wygrali 25:20 i doprowadzili do tie-breaka.

 

Decydującą partię lepiej rozpoczął katowicki zespół, który po ataku Gonzalo Quirogi, błędzie rywali i punktowym bloku Tomasza Kalembki prowadził 3:0. Przy zmianie stron jeden punkt więcej mieli jastrzębianie, ale końcówkę zdecydowanie lepiej rozegrali podopieczni trenera Piotra Gruszki, którzy po efektownych atakach Gonzalo Quirogi cieszyli się ze zwycięstwa 15:12.

 

 

Jastrzębski Węgiel – GKS Katowice 2:3 (25:20, 15:25, 27:25, 20:25, 12:15)

MVP: Gonzalor Quiroga

 

 

Składy zespołów:

 

Jastrzębski Węgiel: Lukas Kampa, Salvador Hidalgo Oliva, Damian Boruch, Patryk Strzeżek, Rodrigo Quiroga, Wojciech Sobala, Jakub Popiwczak (libero) oraz Dardan Lushtaku, Marcin Ernastowicz, Maciej Muzaj

 

GKS Katowice: Marcin Komenda, Gonzalo Quiroga, Bartłomiej Krulicki, Dominik Witczak, Serhiy Kapelus, Paweł Pietraszko, Bartosz Mariański (libero) oraz Maciej Fijałek, Rafał Sobański, Karol Butryn, Tomasz Kalembka, Adrian Stańczak (libero)

 

 


 

 

W drugim meczu półfinałowym zmierzyły się ze sobą ONICO Warszawa oraz mistrz Niemiec, Berlin Recycling Volleys. Spotkanie to zakończyło się w czterech setach. Premierowa odsłona pojedynku padła łupem warszawian, którzy wygrali ją 25:18. Najbardziej emocjonująca okazała się partia druga. Zespoły walczyły ze sobą, a o ostatecznym wyniku zadecydować musiała gra na przewagi. W końcowe więcej zimnej krwi zachowali zawodnicy ze stolicy, wygrywając seta 30:28. Trzecia partia padła łupem berlińczyków, którzy nadal mieli szanse na zwycięstwo. W czwartej odsłonie starcia lepiej zaprezentowali się siatkarze ONICO Warszawa, zwyciężając w niej 25:19 i w całym meczu 3:1.

 

Obie ekipy zaprezentowały się tak samo w przyjęciu, notując 45% pozytywnego odbioru piłek. Zawodnicy z Warszawy zaprezentowali się nieco lepiej w ataku, gdzie kończyli zagrania z 48% skutecznością, przy 45% rywali. Siatkarze obu drużyn zapisali na swoje konto tyle samo punktowych bloków – dziewięć. Warszawianie na stronę przeciwników posłali siedem asów serwisowych, a berlińczycy jedynie trzy.

 

Po stronie polskiego zespołu najwięcej „oczek” zdobył Wojciech Włodarczyk (osiemnaście). Przyjmujący skończył czternaście na dwadzieścia pięć posłanych do niego piłek, co dało mu 56% w ataku. Ponadto Włodarczyk trzy razy zatrzymywał rywali blokiem i dołożył jeden punkt bezpośrednio z zagrywki. Nieco mniej „oczek” wywalczyli Nikol Gjorgiev (czternaście) oraz Bartosz Kwolek (jedenaście). Warto zaznaczyć, że Macedończyk popisał się również czterema asami serwisowymi.

 

W drużynie z Berlina wiodącą postacią był Paul Carroll, który zdobył dwadzieścia cztery punkty w tym dwadzieścia atakiem, dwa z zagrywki oraz dwa blokiem. Australijczyk atakował z 51% skutecznością. Dwanaście „oczek” na konto swojej ekipy zapisał Robert Kromm. Warto zaznaczyć, że w ekipie ze stolicy Niemiec zagrał dzisiaj środkowy jastrzębian, Jakub Turski, który zdobył dla niemieckiego zespołu cztery punkty (dwa atakiem oraz dwa blokiem).

 

 

ONICO Warszawa – Berlin Recycling Volleys 3:1 (25:18, 30:28, 18:25, 25:19)

 

 

Składy zespołów:

 

ONICO Warszawa: Bartosz Kwolek, Antoine Brizard, Andrzej Wrona, Nikola Gjorgiev, Jan Nowakowski, Wojciech Włodarczy, Damian Wojtaszek (libero) oraz Jakub Kowalczyk, Guillaume Samica, Jan Firlej

 

Berlin Recycling Volleys: Daan van Haarlem, Paul Carroll, Robert Kromm, Adam White, Aleksandar Okolić, Jakub Turski, Luke Perry (libero) oraz Kyle Russell, Egor Bogachev

 

 

 

Źródło: siatkowka.gkskatowice.eu/informacja własna