Patryk Czarnowski: „Mam nadzieję, że nasza gra będzie wyglądać lepiej z meczu na mecz”

Siatkarze PGE Skry rozegrali z podopiecznymi Jakuba Bednaruka mecz o Puchar Prezydenta Bydgoszczy. Był to ostatni sprawdzian dla bełchatowian przed sobotnim pojedynkiem o Superpuchar Polski. „Mimo tego, że był to mecz sparingowy, to jednak mamy powody do optymizmu” – powiedział po spotkaniu Marcin Janusz.

 

Powody do zadowolenia

 

Siatkarze PGE Skry Bełchatów po sobotnim zwycięstwie w turnieju Gigantów Siatkówki zagrali jeszcze jeden mecz sparingowy przed starciem o Superpuchar Polski, który rozegrają już w tę sobotę. Bełchatowianie we wtorek zmierzyli się z drużyną Łuczniczki Bydgoszcz, z którą zwyciężyli w trzech setach. „Mimo tego, że był to mecz sparingowy, to jednak mamy powody do optymizmu, bo wygraliśmy 3:0, ale w naprawdę dobrym stylu i myślę, że możemy być zadowoleni ze swojej gry. Superpuchar już niedługo i myślę, ze będziemy gotowi”- powiedział po spotkaniu Marcin Janusz, który wcześniej zanotował przerwę w grze z powodu kontuzji: „Już wszystko w porządku. Miałem trochę przerwy spowodowanej kontuzją kostki. Dostałem krótką szansę na grę. Bardzo się z tego cieszę i liczę na więcej w sezonie”.

 

O meczu sparingowym bełchatowian z Łuczniczką Bydgoszcz pisaliśmy TUTAJ.

 

 

Udany debiut

 

Swój debiut w meczach sparingowych zaliczył nowy środkowy PGE Skry, Patryk Czarnowski. „Czuję się już dobrze. Mam nadzieję, że mogłem to zaprezentować na boisku. Bardzo się cieszę, że wreszcie mogłem wystąpić. Można powiedzieć, że to mój debiut w barwach PGE Skry. Cieszę się, że mogłem wystąpić, i że mogliśmy zakończyć to spotkanie takim wynikiem” – skomentował nowy zawodnik bełchatowian.

 

 

Radość z szansy gry

 

Siatkarze z Bełchatowa we wtorek zaprezentowali dobrą postawę, co przyznał Bartosz Bednorz. Przyjmujący wyraził także swoje zadowolenie z możliwości gry: „Jeśli chodzi o moją formę, myślę, że mogę być zadowolony. Cieszę się, że w końcu dostałem tę szansę, na którą czekałem w tamtym sezonie i niestety się nie udało, ale już dawno o tym zapomniałem. Zacząłem nowy rozdział, nowy trener, nowy duch zespołu. Można powiedzieć, że jest to mega pozytywna postać, która wprowadziła w nas bardzo dużo pozytywnych emocji i myślę, że to widać na boisku. Cieszymy się, bawimy się grą. Myślę, że tak jak kibice, tak i my możemy być z tego zadowoleni, możemy zaliczyć ten okres przygotowawczy do udanych”. Mimo wszystko przyjmujący drużyny wicemistrza Polski nie mógł ocenić formy swojej drużyny jako optymalnej. W niektórych momentach widać było, że bełchatowianie mają nad czym pracować: „Myślę, że taka forma, którą mamy teraz, nie jest jeszcze naszą szczytową. Wiadomo, że nie graliśmy jeszcze z zespołami topowymi tej ligi i dopiero w sobotę zmierzymy się z Kędzierzynem. Myślę, że poczekajmy spokojnie na to spotkanie, zobaczymy jak wtedy wyjdziemy i jaką siatkówkę pokażemy. Mam nadzieję, że podobną jak tutaj, a nawet jeszcze lepszą i efekt tego będzie taki, że zdobędziemy Superpuchar”.

 

 

Praca jeszcze trwa

 

Patryk Czarnowski zapewnił, że cały czas jego zespół pracuje nad udoskonaleniem gry. Środkowy dodał jednocześnie, że jego drużyna już na ten moment dobrze radzi sobie w trudniejszych sytuacjach na boisku: „Cały czas pracujemy nad tym na treningach. Głównie dzisiejsze spotkanie chcieliśmy przeinaczyć, te elementy, które cały czas próbujemy robić na treningu, mocno wdrażać w to spotkanie. Udało się dzisiaj wiele elementów zrealizować. Również się cieszę, że mieliśmy taką sytuację, gdzie w trzecim secie lekko przeciwnik nam odszedł i potrafiliśmy wrócić. To tylko świadczy, jaką dobrą pracę robimy na treningach i to, że już powoli myślimy o sezonie”.

 

 

Kibice nie zawodzą

 

Na meczu w Bydgoszczy nie zabrakło również kibiców. Zainteresowanie sparingiem bełchatowian z siatkarzami z Bydgoszczy nie umknęło uwadze żółto-czarnych, którzy cieszą się z możliwości spotkania z kibicami. „Oczywiście, cieszę się ogromnie, jak tylko usłyszę, że mam okazję pójść na jakiekolwiek spotkanie z fanami. Zawsze uważam, że jest to dla nich ogromna przyjemność, dla nas po części też. Jestem pozytywnie nastawiony na takie wszystkie eventy” – skomentował Patryk Czarnowski. Marcin Janusz zwrócił także uwagę na atmosferę w Bydgoszczy, która jest odpowiednia dla tej dyscypliny sportu: „Fajnie, dużo dzieciaków przyszło i my się cieszymy zawsze, jak jest duże zainteresowanie. Tak samo dzisiaj na hali było bardzo dużo kibiców. Bydgoszcz jest fajnym miejscem do grania, myślę, że drużynę w tym sezonie maja też bardzo dobrą i oby taka frekwencja była na każdym meczu w PlusLidze”.

 

 

Bojowe i optymistyczne nastroje

 

Przed meczem o Superpuchar Polski w drużynie z Bełchatowa można zauważyć pozytywne nastroje. Walka o pierwsze trofeum w sezonie będzie szczególnie ważna dla Patryka Czarnowskiego: „Sobotni mecz z wielu przyczyn jest dla mnie ważny. Po pierwsze, że spotykam się z zespołem, w którym grałem wcześniej. Po drugie pierwszy raz gram o Superpuchar, więc jest to też dla mnie pewnego rodzaju debiut, nigdy nie uczestniczyłem w takim wydarzeniu. Mam nadzieję, że nasza gra będzie wyglądać tylko lepiej z meczu na mecz i będziemy mogli zaprezentować dobrą siatkówkę”. Z zespołem w Bydgoszczy nie było jeszcze wszystkich graczy, w związku z czym trudno jest powiedzieć, kto rozpocznie sobotni pojedynek w wyjściowym składzie. „Nie wiem, w jakiej formie fizycznej przyjadą nieobecni, ale myślę, że dzisiaj pokazaliśmy, że mimo tych ważnych wiadomo zawodników, to i tak nasza drużyna jest bardzo mocna i jesteśmy w stanie wygrać Superpuchar” – ocenił rozgrywający wicemistrzów Polski. Zaś środkowy PGE Skry Bełchatów dodał, że z optymizmem patrzy na nadchodzące spotkanie: „Przede wszystkim PGE Skra będzie silniejsza i to jest najważniejsze. Cieszę się z powrotu Karola, czekamy na pierwsze treningi z Ebadipourem, także jestem dobrej myśli”.

 

 

 

Źródło: http://www.skra.tv/opracowanie własne