Milad Ebadipour gotowy do walki o najwyższe cele

We wtorek do PGE Skry Bełchatów dołączył Milad Ebadipour, który jeszcze w ubiegłym tygodniu z reprezentacją Iranu rywalizował w rozgrywanym w Japonii Pucharze Wielkich Mistrzów. Irański przyjmujący już w najbliższą sobotę razem z zespołem zagra o Superpuchar Polski i nie ukrywa, że chciałby pomóc drużynie go zdobyć.

 

Zadowolenie z wyboru

 

Transfer Milada Ebadipoura do PGE Skry Bełchatów wywołał duże zainteresowanie w siatkarskim świecie. Dla przyjmującego jest to drugi zagraniczny kontrakt, gdyż wcześniej grał również w Katarze. „To nie jest anonimowy klub. Ludzie na świecie znają i mówią o PGE Skrze Bełchatów. To utytułowany klub, ma świetnych zawodników, jak np. Wlazły, Kłos, Lisinac czy Penchev. Mam tu szansę na grę wśród tak świetnych siatkarzy. To bardzo dobra drużyna” – ocenił swój nowy zespół Milad Ebadipour. Podpisanie umowy z PGE Skrą Bełchatów wywołało zainteresowanie nie tylko w naszym kraju. Siatkarz przyznał, że tę sytuację komentuje się również w Iranie. Zdradził także, że miał oferty z ligi tureckiej, włoskiej oraz rosyjskiej. Zdecydował się jednak na PlusLigę. „To dla mnie pierwsza i ostatnia szansa na taką grę. Miałem propozycję z innych klubów na świecie, ale nie wybrałem ich. Zdecydowałem się na PGE Skrę, ponieważ w mojej opinii był to dla mnie najlepszy wybór” – wyjaśnił.

 

 

Praca pod okiem mistrza

 

Przyjmujący grał już kilka razy w Polsce i zna panującą tutaj atmosferę. Ponadto w Bełchatowie będzie miał okazję współpracować z Michałem Winiarskim, co również ma dla niego duże znaczenie: „Trzy lata temu grałem przeciwko Michałowi Winiarskiemu w Mistrzostwach Świata w Polsce, był świetnym siatkarzem, w mojej opinii jednym z najlepszych na świecie. Chciałbym się od niego wiele nauczyć. Teraz jest trenerem, ale nie mogę do niego powiedzieć „trenerze”, ponieważ jeszcze trzy lata temu grałem przeciwko niemu (śmiech). Jest dobrym człowiekiem i był niesamowitym siatkarzem. Słyszałem, że miał problemy z plecami. Jest mi smutno, że z tego powodu musiał tak wcześnie zakończyć sportową karierę”.

 

 

Dać z siebie wszystko i pomóc drużynie

 

Milad Ebadipour nie ukrywa swoich celów związanych z grą w klubie z Bełchatowa. Chciałby pomóc zespołowi w osiąganiu najwyższych celów, a pierwszą okazję ku temu będzie miał już w najbliższą sobotę, kiedy zostanie rozegrany mecz o Superpuchar. „Bardzo ważne jest dla mnie, aby wygrać mistrzostwo Polski. Trzykrotnie wygrywałem złote medale mistrzostw, dwa razy zdobywałem srebrny medal. Na początek chciałbym pomóc drużynie w wygraniu Superpucharu Polski” – wyjawił irański zawodnik.

 

 

Trudny sezon, ale jest chęć gry

 

W minionym tygodniu reprezentacja Iranu wzięła udział w japońskim turnieju o Puchar Wielkich Mistrzów. Irańczycy zagrali tam z reprezentacjami Brazylii, Włoch, Francji, Japonii oraz z kadrą Stanów Zjednoczonych. Milad Ebadipour przyznaje, że odczuwalne jest zmęczenie po wymagającym turnieju, ale jest gotów do gry i zapewnia, że czuję się bardzo dobrze. Miniony sezon kadrowy dla siatkarzy z Iranu był ciężki, jak zresztą dla wszystkich reprezentacji. „Liga Światowa nie była dla Iranu najlepszym turniejem, mieliśmy dużo kontuzji. Potem przyszła kolej na kwalifikacje do Mistrzostw Świata 2018, zakwalifikowaliśmy się na ten turniej, a nasza gra była dużo lepsza. W Pucharze Wielkich Mistrzów pokazaliśmy światu, że możemy grać lepiej, niż w Lidze Światowej. Po raz pierwszy zdobyliśmy brązowy medal dla Iranu w takiej imprezie” – ocenił przyjmujący.

 

Wielu zagranicznych siatkarzy, którzy zdecydowali się na grę w PlusLidze wyraża chęć nauki języka polskiego. Nie inaczej jest w przypadku Milada Ebadipoura, który dodał, że poznał już kilka polskich słów: „„Cześć”, „dzień dobry” i „dziękuję”. Spróbuję nauczyć się języka polskiego.”

 

 

 

Źródło: Informacja prasowa