Nikola Grbić: „Niemcy zagrali naprawdę dobrze i zasłużyli na zwycięstwo”

Reprezentacja Serbii w półfinałowym meczu z Niemcami prowadziła już 2:0 i miała okazję do zakończenia spotkania na swoją korzyść bez konieczności rozgrywania tie-breaka. W kolejnych trzech partiach końcówki należały jednak do podopiecznych trenera Andrei Gianiego, którzy zapewnili sobie awans do finału mistrzostw Europy.

 

Challenge przyniósł więcej start niż korzyści

 

W tie-breaku szkoleniowiec reprezentacji Serbii przy stanie 7:7 zdecydował się na sprawdzenie jednej z akcji, w której nie było wiadomo, czy piłka wylądowała  w boisku, jak się okazało, punkt powędrował na konto Niemców. „Żałuję tej decyzji, bo jeden z zawodników zasugerował mi, że piłka wyszła na aut, więc postanowiłem wziąć challenge, a następni mówili, żeby nie sprawdzać, ale było już za późno na zmianę decyzji” – mówił po przegranym półfinale Nikola Grbić. Również w końcówce przy stanie 11:8 serbski szkoleniowiec postanowił posłużyć się wideo weryfikacją, tym razem przerywając akcję, żeby sprawdzić kontakt z siatką. „Wydawało mi się, że Grozer podczas ataku dotknął siatki. Niestety to, że to Dragan popełnił błąd zobaczyłem dopiero później. Wydawało mi się jednak, że to przeciwnik złapał wysoko piłkę i dotknął siatki” – mówił Nikola Grbić.

 

 

Niewykorzystane okazje się mszczą

 

Reprezentacja Serbii na dziesięciominutową przerwę schodziła przy prowadzeniu 2:0 zera w setach. Niemcy jednak po chwili odpoczynku wrócili na boisko naładowani pozytywną energią i trzecią odsłonę zagrali zdecydowanie lepiej niż poprzednie, co było dla nich impulsem do dalszej walki. „Kiedy przegrywasz już 0:2 idziesz w pole zagrywki i próbujesz robić wszystko, żeby zmienić obraz gry. Byliśmy bardzo dobrzy w pierwszym secie, kiedy łatwo wypracowaliśmy sobie wynik 12:8, a następnie oni wyrównali stan rywalizacji i mogliśmy przegrać tę odsłonę. Wyszliśmy jednak z tego obronną ręką i wygraliśmy. W szatni powiedziałem swoim chłopakom: Wiele razy graliśmy przeciwko Niemcom i oni za każdym razem grają tak samo. Przestają grać, a my musimy grać cały czas na swoim stałym poziomie i nie czekać na to, aż oni dadzą nam punkty po swoich błędach. W trzecim secie spadliśmy z poziomem energii, później w czwartym secie graliśmy punkt za punkt i mieliśmy kilka okazji do zakończenia go” – mówił Nikola Grbić po zakończeniu meczu z Niemcami. Serbski szkoleniowiec docenił jednak waleczność rywala i to, że spotkanie stało na bardzo wysokim poziomie i było pełne walki. „Uważam, że Niemcy zagrali naprawdę dobrze i zasłużyli na zwycięstwo, bo wierzyli do końca. W ostatnich trzech setach zagrali lepszą siatkówkę niż my i wygrali mecz” – powiedział po spotkaniu Nikola Grbić.

 

 

Ważny jest zespół

 

W meczu półfinałowym kluczowa była zespołowość, co podkreślił szkoleniowiec Serbów: „To nie był mecz Nikola przeciwko Andrea, Grozer – Luburić czy Kampa – Jovović, tylko Niemcy kontra Serbia. Myślę, że dzisiaj obydwa zespoły zagrały dobrą siatkówkę. Jeden czy dwóch zawodników nie zagrało dobrze, ale uważam, że pozostałych dziesięciu już tak”. Szkoleniowiec zwrócił jednak uwagę na indywidualne występy zawodników, którzy w niektórych momentach decydowali o wynikach setów. „Mieliśmy dobrą serię zagrywek w wykonaniu Lisinaca, 10:8 i możliwość dojścia na 11:8. Potem jednak zawodnik, który nie miał możliwości wejścia na boisko przez dwie godziny pojawił się na boisku i zagrał piłkę koło linii i zakończyliśmy czwartego seta tym challenge, który pokazał, że piłka dotknęła linii” – powiedział Nikola Grbić. Szkoleniowiec reprezentacji Serbii zdaje sobie również sprawę z tego, że w niektórych momentach decydowały nie tylko umiejętności, ale również szczęście. „Żałuję kilku okazji, które mieliśmy i ich nie wykorzystaliśmy” – dodał Serb.

 

 

Został jeden mecz

 

Reprezentacja Serbii w meczu o brązowy medal zmierzy się z Belgami, którzy prezentują wysoki poziom i chcą wyjechać z Krakowa z krążkiem. Dla Serbów trzecie miejsce będzie jedynie nagrodą pocieszenia, ponieważ ich celem było mistrzostwo, ale na pewno będą chcieli zakończyć mistrzostwa Europy zwycięstwem. „Po tej porażce będzie ciężko się otrząsnąć. Powiedziałem im od razu, że to jest rozczarowujące, ale mamy jeszcze jeden mecz. W tym turnieju nie graliśmy jeszcze dwóch pojedynków z rzędu, ale mam nadzieję, że zdążą się zregenerować przed spotkaniem o brązowy medal” – zakończył Nikola Grbić.

 

 

 

Źródło: informacja własna