Tomas Rousseaux: „Myślę, że jesteśmy w stanie wygrać wszystko”

Reprezentacja Belgii dość niespodziewanie w swoim pierwszym meczu mistrzostw Europy pokonała Francuzów, zdobywając w tym meczu dwa punkty. „Dla nas to jest wspaniałe uczucie i doskonały wynik” – powiedział po meczu Tomas Rousseaux, nie kryjąc swojej radości z tak dobrze rozpoczętego turnieju.

 

Czas Siatkówki: Turniej zaczynacie bardzo dobrze, od wygranej z Francją. To był wasz taki mały cel na początek zmagań?

 

Tomas Rousseaux: To nie był nasz główny cel, żeby wygrać w tym pierwszym meczu z Francją, bardziej skupialiśmy się na tym, żeby dobrze zagrać. Wiadomo, że przeciwko Francuzom nie gra się łatwo, a jeszcze trudniej jest z nimi wygrać, ale w tym spotkaniu to zrobiliśmy. Dla nas to jest wspaniałe uczucie i doskonały wynik. Nadal jednak to jest tylko jeden mecz, więc zobaczymy, jak będzie nam szło podczas reszty turnieju i czy będziemy potrafili zrobić to samo w spotkaniach z pozostałymi zespołami.

 

 

Mieliście jednak szansę na zakończenie tego spotkania w czterech setach?

 

Nasi rywale mieli nad nami kilka punktów zaliczki i musieliśmy odrabiać straty. W końcówce udało nam się do nich podejść naprawdę blisko, ale jeden czy dwa błędy, które popełniliśmy zaważyły. Powinniśmy byli wygrać, ale tego nie zrobiliśmy i trzeba było zagrać tie-breaka. To, co nie udało się w czwartym secie, wyszło w piątym, co jest wspaniałe, bo jeśli przegrasz czwartą partię, później musisz stawiać czoła sam sobie i to jest bardzo negatywne. My w tym meczu wygraliśmy i to uczucie jest wspaniałe.

 

 

Bardzo dobrze spisaliście się w bloku. To było decydujące?

 

Tak! Myślę, że wykonaliśmy świetną pracę w bloku i obronie i tym, jak to ze sobą współpracowało. Właśnie tym zatrzymywaliśmy ich atakujących. Mają świetnego rozgrywającego, przy których ich umiejętności w ataku jeszcze się rozwijają, a w tym meczu byliśmy w stanie ich powstrzymać właśnie dzięki blokom. To było dla nas najważniejsze.

 

 

Mecz z Francją może zadecydować o zajęciu pierwszego miejsca w grupie?

 

Myślę, że to spotkanie jest bardzo ważne w kontekście miejsc w grupie. To był ważny mecz, ale nigdy nie wiadomo który zespół zaskoczy i jakie będą wyniki. Turcja i Holandia są bardzo mocne, co pokazał ich pojedynek. Jeśli jednak zagramy na tak dobrym poziomie, jak z Francuzami, to myślę, że jesteśmy w stanie wygrać wszystko. Można powiedzieć, że taki jest nasz cel, wygrać wszystko co się da.

 

 

Z Turcją i Holandią teoretycznie powinno być łatwiej, ale pierwsze spotkanie pokazało, że może być ciężko.

 

Myślę, że Turcja zagrała bardzo dobry mecz przeciwko Holendrom. Teraz my będziemy się z nimi mierzyć i zobaczymy, jak pójdzie nam w tym spotkaniu. Moim zdaniem mogą być bardzo mocni, ale nie są tak stabilnym zespołem jak na przykład Francuzi. Nigdy nie wiadomo, co może się wydarzyć po obydwu stronach siatki, z naszego punktu widzenia to może być bardzo trudny mecz.

 

 

W hali było wielu fanów z Belgii. Dzięki temu grało wam się lepiej?

 

W tej hali było bardzo dużo fanów, wydaje mi się również z Belgii było ich wielu. Zawsze jest bardzo miło grać w Polsce, bo czujemy się, jakbyśmy byli u siebie, publiczność żyje i wspiera wszystkie zespoły, więc czuje się tą przyjemną atmosferę.

 

 

 

Z Tomasem Rousseaux w Katowicach rozmawiała Olga Król