Aluron Virtu Warta Zawiercie zagra w PlusLidze!

Drużyna Dominika Kwapisiewicza potrzebowała trzech setów, aby pokonać AZS Częstochowę w czwartym spotkaniu barażowym. Zawiercianie w całym meczu mieli dużą przewagę nad podopiecznymi Michała Bąkiewicza i nie oddali inicjatywy do samego końca. Wygrana zapewniła gospodarzom zwycięstwo w całej rywalizacji awans do PlusLigi.

 

Zawiercianie rozpoczęli spotkanie od dwupunktowego prowadzenia (2:0). Częstochowianie po dotknięciu siatki przez rywali wyrównali wynik (2:2) i gra wyrównała się (3:3). Od początku seta oba zespoły psuły sporo zagrywek, a skuteczniejszy blok gospodarzy pozwolił im na uzyskanie trzech „oczek”  przewagi (10:7). Pierwszą dłuższą i efektowną akcję zakończył atakiem ze środka Michał Żuk i tym samym jego zespół miał już cztery punkty zaliczki (11:7). Po kilkupunktowym prowadzeniu gospodarzy, Akademicy z Częstochowy zmniejszyli stratę do jednego punktu (17:16), ale bardzo dobra gra w obronie i skuteczna kiwka Łukasza Kaczorowskiego dały ponowne bezpieczne prowadzenie drużynie z Zawiercia (19:16). Remis na tablicy wyników pojawił się dopiero po nieudanym ataku Kamila Długosza (19:19) i w końcówce seta gra wyrównała się (20:20). Ostatnie akcje premierowej partii należały już do gospodarzy. Do zwycięstwa zawiercian w pierwszym secie doprowadził Rafał Szymura posyłając swoją zagrywkę w aut (25:21).

 

Druga partia zaczęła się od wymian punkt za punkt (4:4) i tu również pojawiło się dużo zepsutych zagrywek po obu stronach boiska. Pierwsze dwupunktowe prowadzenie uzyskali siatkarze Aluron Virtu Warty Zawiercie po skutecznym ataku z prawego skrzydła  Łukasza Kaczorowskiego (9:7). Przestój w grze częstochowian i udane obicie bloku przez gospodarzy powiększyło ich przewagę (11:7). Do pięciu punktów zaliczki doprowadził swój zespół Kacper Popik skutecznie kiwając piłkę na druga stronę siatki (15:10). Blok zawodników z Jasnej Góry nie radził sobie z atakami gospodarzy i częstochowianie nie mogli odrobić straty (17:12). Słaba gra podopiecznych Michała Bąkiewicza utrzymywała się, a zawiercianie dążyli do odniesienia pewnego zwycięstwa w drugiej partii (20:13). Zawodnicy z Zawiercia nie zwolnili tempa do końca drugiego seta i pewnie wygrali po potrójnym bloku na przeciwniku (25:18).

 

Od mocnego uderzenia rozpoczęli trzecią partię gospodarze (2:0) i powiększali swoją przewagę punktową skutecznie grając blokiem (4:1). Częstochowianie odrobili nieco stratę, jednak podopieczni Dominika Kwapisiewicza dołożyli mocną zagrywkę i powiększali zaliczkę (7:4). Zawodnicy z Zawiercia skutecznymi atakami motywowali się do jeszcze lepszej gry i zanosiło się na ich zwycięstwo w całym spotkaniu (11:7). Dodatkowo częstochowianie popełniali błędy własne (12:7) i nie mogli przedrzeć się przez blok gospodarzy (13:7). Świetną zmianę na swoim koncie zapisał rozgrywający z Zawiercia Kacper Popik, po którego asach serwisowych jego zespół miał już dziesięć „oczek” przewagi (17:7). Zespół trenera Bąkiewicza nie zdołał podjąć walki i tracił do rywali dwanaście punktów (22:10). Spotkanie zakończyło się wysoką wygraną drużyny z Zawiercia (25:12).

 

Aluron Virtu Warta Zawiercie – AZS Częstochowa 3:0 (25:21, 25:18, 25:12)

 

Składy zespołów

Aluron Virtu Warta Zawiercie: Kamil Długosz, Łukasz Kaczorowski, Łukasz Swodczyk, Sebastian Warda, Jarosław Maciończyk, Michał Żuk, Paweł Filipowicz (libero) oraz Dawid Ogórek (libero), Kacper Popik

AZS Częstochowa: Tomasz Kowalski, Mykoła Moroz, Bartosz Buniak, Rafał Szymura, Oleksandr Grebeniuk, Bartłomiej Janus, Adam Kowalski (libero) oraz Łukasz Polański, Stanisław Wawrzyńczyk, Adrian Szlubowski, Konrad Buczek

 

 

Źródło: informacja własna