Po czterech meczach Piotr Orczyk mistrzem Belgii

Do wyłonienia mistrza Belgii potrzebne były cztery spotkania. W finale rozgrywek Ligi A zmierzyły się drużyny z Polakami w składzie, Knack Roeselare oraz Noliko Maaseik. Trzy wymagane zwycięstwa zapisał na swoje konto zespół Piotra Orczyka, który wywalczył złoty medal sezonu 2016/2017.

 

Pierwszego seta lepiej rozpoczęli gracze Knack Roeselare, którzy na przerwie technicznej prowadzili 8:5, ale tuż po niej Noliko Maaseik doprowadziło do remisu (9:9). Gospodarze nie pozwolili rywalom na przejęcie prowadzenia (12:10) i na drugiej obowiązkowej pauzie mieli trzy „oczka” zaliczki (16:13). Noliko Maaseik starało się poprawić swoją sytuację, ale nadal musiało odrabiać straty (18:21), zbliżając się do przeciwników w końcówce (20:22). W decydującym momencie seta na tablicy wyników pojawił się remis (23:23) i gra zaczęła toczyć się punkt za punkt (25:25). Ostatecznie wymagane dwa „oczka” zaliczki wypracowali zawodnicy Knack Roeselare, którzy wygrali 29:27.

 

Drugi set rozpoczął się wyrównanie (4:4), ale przed pierwszą przerwą techniczną to Knack Roeselare zanotowało serię punktowych akcji (8:4). Noliko Maaseik musiało nadrabiać straty (8:11), nawiązując kontakt z rywalami (11:12), ale na drugiej obowiązkowej pauzie tracili do nich dwa „oczka” (14:16). Gospodarze po raz kolejny zanotowali serię punktowych akcji (20:15), pewnie dopisując do swojego konta kolejne punkty (23:17), a zarazem zwycięstwo w drugim secie (25:17).

 

W trzeciej odsłonie Noliko Maaseik po wyrównanym początku wyszło na prowadzenie (6:5), lecz na pierwszej przerwie technicznej to gospodarze mieli zaliczkę (8:7). Knack Roeselare o raz kolejny w tym meczu zdobyło punkty serią (15:10), ale Noliko Maaseik zaczęło odrabiać straty (14:16), doprowadzając do remisu (16:16). W końcówce to goście mieli „oczko zaliczki (20:19), powiększając ją w kolejnych akcjach (22:19). Knack Roeselare nie wytrzymało presji w końcówce, ulegając rywalom 20:25.

 

W czwartą partię lepiej weszło Noliko Maaseik, szybko budując sobie zaliczkę (5:1) i schodząc na pierwszą przerwę przy stanie 8:4. Knack Roeselare starało się nawiązać walkę, ale nadal miało wysokie straty (11:6). Goście nie byli jednak w stanie utrzymać koncentracji, a ich przestój wykorzystała drużyna Piotra Orczyka, wyrównując stan partii (13:13). Na drugiej przerwie technicznej prowadzenie mieli podopieczni Daniela Castellaniego (16:13) i utrzymywali je bez większych problemów (18:15). Knack Roeselare nadal traciło do przeciwników dwa punkty (18:20), nie potrafiąc przełamać tej bariery (20:22). Noliko Maaseik wytrzymało presję, doprowadzając do tie-breaka (25:21).

 

Decydująca odsłona rozpoczęła się od gry punkt za punkt (2:2), ale gracze Knack Roeselare jako pierwsi zapewnili sobie dwa „oczka” zaliczki (6:4). Przy zmianie stron zespół Nikodema Wolańskiego miał dwa punkty straty (6:8), które po kilku akcjach zdołał zniwelować (10:10). Od tego momentu toczyła się zacięta gra (13:13), zakończona zwycięstwem Knack Roeselare (16:14).

 

Knack Roeselare – Noliko Maaseik 3:2 (29:27, 25:17, 20:25, 21:25, 16:14)

 

 

 

Źródło: informacja własna