Matchball tygodnia: Zagadka rozwiązana, medale rozdane, transfery poszły w ruch, gorący okres czas – start!

Co to był za tydzień! Co to był za weekend! Od kilku tygodni mogliśmy przeżywać wiele emocjonujących chwil zarówno tych miłych, jak również tych, które niestety przyprawiały o przygnębienie. Tym razem ponownie dotarły do nas wiadomości o pożegnaniach, ale przecież w okresie otwartego okna transferowego to normalne, a wręcz pożądane.

 

Nowy-stary mistrz!

 

Co to był za mecz przede wszystkim. Na takie emocje czekają wszyscy: kibice, media, sami zawodnicy! Po raz drugi siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle sięgnęli po tytuł mistrzów Polski, dopełniając dzieła, które rozpoczęli w łódzkiej Atlas Arenie. Uwierzcie, albo nie, ale mi, osobie, która gada prawie bez przerwy, brakowało słów, gdy oglądałam wydarzenia z Kędzierzyna-Koźla. To był naprawdę mecz godny finału PlusLigi i właśnie na takie starcie czekałam. Wspaniały występ zawodników z obu drużyn i nie wybiorę teraz najlepszego, bo nie potrafię. To było po prostu wielkie siatkarskie święto!

 

Zobacz jak przebiegał decydujący pojedynek o mistrzostwo Polski

 

Ale jak to zwykle bywa, coś się musiało sknocić. Zapytacie co? Mam nadzieję, że pucharowy system rozgrywek był jednorazowym pomysłem i nigdy więcej nie wróci. Tylko zepsuł ten finał i ogólnie wszystkie rywalizacje. Po zwycięstwie w trzeciej partii kędzierzynianie już mogli się cieszyć ze zwycięstwa i obrony tytułu… mogli…  ale jeszcze musieli po przerwie wrócić na boisko i dograć spotkanie. Po zawodnikach widać było, że chcą jak najszybciej opuścić halę, a czwarty set przebiegał tak leniwie… Podobno człowiek uczy się na błędach. Ten system rozgrywania decydujących spotkań był błędem. I mam nadzieję, że więcej się nie powtórzy.

 

Brązowe Jastrzębie

 

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla z brązowym medalem PlusLigi. Jastrzębianie dokończyli dzieła rozpoczętego w miniony wtorek. Pierwsze dwa sety wskazywały jednak nieco inaczej, gdyż to rzeszowianie niesieni dopingiem swoich kibiców prowadzili na dziesięciominutowej przerwie. Wydawało się, że podopieczni Andrzeja Kowala odwrócą losy rywalizacji i doprowadzą do złotego seta. W końcu w czwartym secie mieli piłki meczowe. Tak się jednak nie stało i po zwycięstwie jastrzębian w czwartym secie było jasne, że to zawodnicy Marka Lebedewa kończą sezon z medalem.

Przyznać jednak trzeba, że mecz mógł się bardzo podobać. Widać było, że w ekipę Resovii wstąpił nowy duch walki. Ostatecznie jednak świetna postawa Thibault Rossarda, Marko Ivovicia czy Thomasa Jaeschke nie wystarczyła do powstrzymania jastrzębian, gdyż jak to zwykle bywa w siatkówce, zadecydowała chłodna głowa w końcówkach.

 

Zobacz jak przebiegał decydujący pojedynek o brązowy medal

 

Zawężony skład

 

Po pierwszym pojedynku finałowym, kiedy kibice już pożegnali Wielkiego Michała Winiarskiego, mogliśmy zapoznać się z oficjalnymi powołaniami na Ligę Światową. Powiem, że mniej więcej takiego składu się spodziewałam i jak najbardziej jest za, jednak brakuje mi dwóch graczy. Marcina Możdżonka i Jakuba Popiwczaka. Wiem, że liczba miejsc w kadrze jest ograniczona, jednak moim zdaniem Ci zawodnicy zostali tak jakby trochę pominięci. Prezentują się naprawdę świetnie. Bloki Marcina Możdżonka już nie raz okazywały się zbawienne, a to, co w tym sezonie wyprawia na boisku Popiwczak… ręce składają się do oklasków. Ale przecież trener sam powiedział, że lista nie jest zamknięta. To jest tylko szeroka kadra na jedną konkretną imprezę, co nie oznacza, że szkoleniowiec w dalszej części sezonu nie powróci do zawodników, którzy w tej chwili nie znaleźli się na jego liście.

 

Zobacz, jak wygląda szeroki skład na Ligę Światową

 

Odchodzi z sukcesami

 

Już chyba po samym tytule domyślacie się na kim teraz skupię myśl. Tak, Andrzej Kowal po sześciu latach odchodzi z Asseco Resovii Rzeszów. Na decyzję miał swój wpływ zapewne również brak awansu do tegorocznego finału. Jednak Andrzej Kowal odchodzi, według mnie, z naprawdę dobrymi „pozycjami w CV”. Przez sześć lat zdobył z Resovią  trzy tytuły mistrza Polski, dwa tytuły wicemistrza Polski, srebrny medal Ligi Mistrzów, a także srebro Pucharu CEV w 2012 roku. Osiągnął naprawdę bardzo dużo jako polski trener i to jest kolejna siatkarska postać, która zapisała się na kartach historii.

 

Zobacz, co pisaliśmy o odejściu Andrzeja Kowala z rzeszowskiej drużyny

 

Karuzela szaleje

 

Docierają do nas wieści o odejściach zawodników z drużyn. Z ekipą LOTOSU Trefla Gdańsk jako pierwszy pożegnał się Dmytro Pashytskyy, który przyszedł do ekipy z Trójmiasta na zasadzie wypożyczenia z Asseco Resovii Rzeszów.

Z ekipą z Gdańska po pięciu latach – swoją drogą już pięć lat, jak szybko ten czas leci – żegna się Bartosz Gawryszewski. Władze klubu nie przedłużyły kontraktu ze środkowym. Nie wiadomo jeszcze, gdzie  w przyszłym sezonie zagra Gawryszewski, aczkolwiek znając życie w siatkarskim światku, to się wyjaśni już wkrótce.

 

Zobacz, co pisaliśmy o odejściu z ekipy z Gdańska Dmytro Pashytskyy’ego i Bartosza Gawryszewskiego

 

Ale z Gdańska napłynęła do nas też pozytywna informacja. Damian Schulz podpisał nowy kontrakt z zespołem, który będzie obowiązywał przez rok z opcją przedłużenia. Swoją drogą trudno się dziwić pozostawieniu w zespole takiego gracza, patrząc na jego poczynania na boisku.

 

Zobacz, co pisaliśmy o przedłużeniu kontraktu przez Damiana Schulza

 

Czas pożegnań nadszedł również w Lubinie. Po trzech latach z zespołem żegna się trener Gheorghe Cretu. Rumuński szkoleniowiec odchodzi jednak, moim zdaniem, ze sporym osiągnięciem. Chociaż ekipa z Lubina nie zdobyła medalu w ciągu trzech lat, to jednak plasowała się w górnej części tabeli, a tegoroczne rozgrywki zakończyła na szóstym miejscu. Napomnę tylko, że to dobry rezultat, bo liga w tym roku był naprawdę wyrównana i w czołówce cały czas było bardzo „ciasno”.

Z ekipą Cuprum Lubin żegna się także rozgrywający Grzegorz Łomacz, który przypomnę znalazł się w składzie reprezentacji Polski powołanym na Ligę Światową. Póki co nie wiemy, gdzie były zawodnik lubińskiej drużyny zagra w przyszłym sezonie, ale wszystko wyjaśni się w ciągu kilku dni.

 

Zobacz, co pisaliśmy na temat odejścia z lubińskiego zespołu Gheorghe’a Cretu i Grzegorza Łomacza

 

Decyzje o pozostaniu w drużynie dotarły do nas z Warszawy i ze Szczecina.

Andrzej Wrona i Jakub Kowalczyk podpisali nowe umowy z ekipą ONICO AZS Politechnika Warszawska. Obaj środkowi prezentowali się bardzo dobrze w minionym sezonie. Andrzej Wrona znalazł się nawet na szerokiej liście zawodników powołanych na Ligę Światową.

 

Przypomnij sobie, co pisaliśmy o przedłużeniu kontraktów przez Jakuba Kowalczyka i Andrzeja Wronę

 

Udany debiut, który zaowocował przedłużeniem kontraktu, zanotował Michał Gogol, który w połowie grudnia minionego roku kalendarzowego objął funkcję pierwszego szkoleniowca drużyny Espadonu Szczecin. Szczecińska drużyna zajęła ostatecznie 12 miejsce w tabeli, co w perspektywie sytuacji zespołu na początku sezonu, gdy groził mu spadek z PlusLigi, jest naprawdę dobrym wynikiem. Postawa młodego szkoleniowca zaważyła o przedłużeniu z nim umowy na kolejny rok.

 

Zobacz, co pisaliśmy o pozostaniu Michała Gogola na stanowisku szkoleniowca Espadonu Szczecin

 

Niby zimno, a plażowicze brązowi!

 

W minionym tygodniu Maciej Rudol i Jakub Szałankiewicz zmagali się w chińskim turnieju Xiamen. Polska para przeszła przez pojedynki zwycięsko, awansując do półfinału, w którym zmierzyła się z duetem Brouwer/Meeuwsen. Pojedynek 1/2 finału nie przebiegł jednak po myśli biało-czerwonych, którzy ulegli holenderskiej parze (1:2). W meczu o brązowy medal reprezentanci Polski zmierzyli się z parą Dollinger/Erdmann. Duet Rudol/Szałankiewicz nie pozostawił w tym starciu złudzeń swoim przeciwnikom, wygrywając w dwóch setach. Drugi turniej „nowej” polskiej pary został zwieńczony brązowym medalem, co tylko napawa optymizmem przed kolejnymi turniejami na plaży.

 

Zobacz, jak przebiegał półfinał i mecz o brązowy medal

 

Coraz więcej się dzieje. Mamy „nowego-starego” mistrza Polski, znamy zawężony skład reprezentacji na Ligę Światową, karuzela transferowa rozbujała się już na dobre. Przed nami zmagania reprezentacyjne, pierwsze sprawdziany, kolejne wiadomości transferowe, do tego wszystkiego dojdą turnieje plażowe – druga połowa wiosny i lato zapowiadają się jak zwykle ekscytująco, a emocje z tygodnia na tydzień będą rosły.

 

Do następnego 😉