PlusLiga: Częstochowianie bliżej piętnastej lokaty

Kibice w Częstochowie obejrzeli zacięte spotkanie. Po wygranych dwóch partiach, podopieczni trenera Michała Bąkiewicza w dwóch kolejnych musieli uznać wyższość bydgoszczan. Po decydującym secie lepsi okazali się jednak zawodnicy AZS-u Częstochowa i to oni zyskali przewagę i większą szansę na uniknięcie baraży.

 

Mecz w Częstochowie pewniej rozpoczęli siatkarze Łuczniczki Bydgoszcz (3:1), ale częstochowianie szybko doprowadzili do remisu po bloku Bartłomieja Janusa (3:3). Po ataku Oleksandra Grebeniuka gospodarze wyszli na trzypunktowe prowadzenie (11:8), które powiększyli po kolejnym skutecznym bloku (12:8). Podopieczni Michała Bąkiewicza przejęli od tego momentu kontrolę nad przebiegiem meczu, dodatkowo Rafał Szymura zagrał asa serwisowego (14:8). Bydgoszczanie odrobili trzy „oczka” (17:11), ale to było zbyt mało, aby dogonić rywali. Przewaga częstochowian utrzymywała się przez większość pierwszej partii (21:17), a seta, psując zagrywkę zakończył Marcel Gromadowski (19:25).

 

Na początku drugiego seta oba zespoły grały na równym poziomie (3:3). Przez nieudany atak Igora Yudina częstochowianie wyszli na dwupunktowe prowadzenie (5:3), które szybko wzrosło do czterech „oczek” (7:3). Po ataku Milana Katicia bydgoszczanie zbliżyli się do rywali na dwa punkty (11:9), a nieudany atak Rafała Szymury sprawił, że na tablicy wyników pojawił się remis (11:11). Po fragmencie wyrównanej gry gospodarze znów przejęli inicjatywę i skuteczniej punktowali (17:14). Podobnie jak w pierwszym secie gospodarze zbliżali się do zwycięstwa (21:19). W ostatnich piłkach partii po nieudanym ataku Mykoły Moroza na tablicy pojawił się remis (23:23), ale siatkarze AZS-u Częstochowa ponownie okazali się lepsi (25:23).

 

Trzeciego seta udanie rozpoczęli przyjezdni (5:0). Pierwsze dwa „oczka” w tym secie dla gospodarzy zdobył Rafał Szymura (2:5), ale po błędzie w polu serwisowym częstochowianie stracili „oczko”. Chwilę później punkt bezpośrednio z zagrywki na konto swojej drużyny zapisał Milan Katić (7:2). Częstochowianie nie pomagali sobie, popełniając błędy w ataku (6:10), ale po skutecznej grze blokiem tracili już tylko dwa punkty do przeciwników (9:11). Po asie serwisowym serbskiego przyjmującego goście mieli aż siedem punktów przewagi (17:10). Tym razem zawodnicy z Bydgoszczy dominowali niemal od początku trzeciego seta i to oni cieszyli się ze zwycięstwa (25:19).

 

Pierwsze trzy punkty w czwartym secie bydgoszczanie zdobyli blokiem (3:0). Pierwsze „oczko” dla gospodarzy zdobył Oleksandr Grebeniuk (5:1). Siatkarze AZS-u Częstochowy zaczęli punktować, ale przewaga gości była nadal wysoka (10:5). Ataki Marcela Gromadowskiego i Igora Yudina były nie do zatrzymania i przewaga bydgoszczan rosła (17:10). Przyjezdni stopniowo zbliżali się do zwycięstwa w tej partii. Czwarty set padł łupem bydgoszczan i dzięki wysokiej wygranej doprowadzili oni do tie-breaka (25:16).

 

Rozstrzygającą partię od bardzo dobrej gry zaczęli częstochowianie (2:0). Po asie serwisowym Bartłomieja Janusa prowadzili już trzema „oczkami” (4:1), które szybko zmniejszyła się do jednego punktu (4:3). Zmiana stron boiska nastąpiła przy prowadzeniu Akademików z Częstochowy (8:5). Gospodarze znacznie poprawili swoją grę w piątym secie (11:6) i dążyli do odniesienia zwycięstwa w całym meczu. Po nieudanej zagrywce Igora Yudina gospodarze zwyciężyli w piątej partii 15:7 oraz całym spotkaniu.

 

 

AZS Częstochowa – Łuczniczka Bydgoszcz 3:2 (25:19, 25:23, 19:25, 16:25, 15:7)

 

 

MVP:  Bartłomiej Janus

 

 

Składy zespołów

 

AZS Częstochowa: Mykoła Moroz, Tomasz Kowalski, Rafał Szymura, Bartosz Buniak, Oleksandr Grebeniuk, Bartłomiej Janus, Adam Kowalski (libero) oraz Stanisław Wawrzyńczyk, Łukasz Polański, Konrad Buczek, Adrian Szlubowski

 

Łuczniczka Bydgoszcz: Igor Yudin, Mateusz Sacharewicz, Bartosz Filipiak, Jan Nowakowski, Milan Katić, Patryk Szczurek, Mateusz Czunkiewicz (libero) oraz Marcel Gromadowski, Kacper Bobrowski, Piotr Sieńko, Wojciech Jurkiewicz

 

 

 

Źródło: informacja własna