Nowy trener odwiedził Olsztyn. Santilli: „Jestem szczęśliwy, że wracam do Polski”

Andrea Gardini po zakończeniu rozgrywek żegna się z ławką trenerską Indykpolu AZS-u Olsztyn, a jego miejsce w nadchodzącym sezonie zajmie Roberto Santilli. Nowy szkoleniowiec olsztynian po raz pierwszy został przedstawiony na dzisiejszej konferencji prasowej, w której udział brali obaj trenerzy. 

 

Powrót do PlusLigi

 

Roberto Santilli to trener, który polskiej publiczności jest znany bardzo dobrze. Spędził on lata w Jastrzębskim Węglu, gdzie udało mu się zdobyć kilka medali. W sezonie 2015-2016 był szkoleniowcem MKS-u Będzin. Przed Włochem bardzo trudne zadanie. Prezes Zarządu Piłki siatkowej AZS UWM Olsztyn Tomasz Jankowski, mimo rozstania z Andreą Gardinim pozostaje dobrej myśli i liczy na udany sezon. „Jest mi smutno, że trener Gardini odchodzi od nas, ale z drugiej strony cieszę się, że wypromował się on w naszym klubie. Gdy wiedzieliśmy, że Andrea Gardini odejdzie, rozpoczęliśmy rozmowy z potencjalnymi kandydatami na to stanowisko. Roberto Santilli był dla nas numerem jeden. Szybko doszliśmy do porozumienia, a ponadto mamy wspólną wizję. Szukaliśmy trenera, który ma doświadczenie również w PlusLidze” – mówił prezes zespołu. 

 

Przypomnij sobie co pisaliśmy o transferze Santillego

 

 

Nowy szkoleniowiec nie ukrywa zadowolenia, że będzie prowadził klub z Olsztyna. Sam jednak zdaje sobie sprawę, jak wielkie wyzwanie czeka go w kolejnym sezonie tych rozgrywek. „Bardzo dziwnie się czuję, ponieważ pierwszy raz uczestniczę w konferencji prasowej, gdzie siedzę obok mojego poprzednika. Jestem szczęśliwy, że wracam do Polski po kilku latach. Po raz pierwszy trafiłem tutaj dziesięć lat temu i byłem jednym z pierwszych włoskich trenerów w PlusLidze. Wszyscy pytali mnie, dlaczego wybieram się do Polski do pracy. Po latach mogę powiedzieć, że absolutnie nie żałuję tamtej decyzji. W Polsce świetnie się czuję. Przede mną trudne zadanie, ponieważ wiem, że niemal każdy w Olsztynie ma dobre wspomnienia z trenerem Gardinim. Cieszę się, że – mówiąc żartobliwie – włoska mafia trzyma się tutaj dobrze” – mówi Roberto Santilli.

 

 

Bolesne rozstanie 

 

Przedstawienie nowego szkoleniowca nie było jedynym punktem tej konferencji. Przez dwa sezony swojej pracy w Olsztynie Andrea Gardini, stał się w pewien sposób ikoną tego klubu. Potrafił odbudować zespół, który w ostatnich latał nie wyglądał dobrze, a co więcej, walczył z najlepszymi. W tym sezonie olsztynianie grają ostatecznie o piąte miejsce. Jest to najlepszy wynik tego zespołu od kilku sezonów. Jestem bardzo smutny, że opuszczam Olsztyn, ponieważ spędziłem tutaj udany czas. Podobało mi się wszystko, zarówno organizacja w klubie, samo miasto jak i jego mieszkańcy. Jestem zadowolony z pracy, którą wykonaliśmy. Myślę, że zostawiam bardzo interesujący zespół. Wykreowaliśmy drużynę, która ma swój styl gry i charakter” – powiedział Andrea Gardini.

 

Zobacz, co pisaliśmy o nowym wyzwaniu Garidniego 

 

 

Nie tylko dla trenera to rozstanie jest trudne. Tomasz Jankowski, czyli prezes drużyny z Warmii i Mazur również nie może pogodzić się z odejściem Włocha. Mimo tylko dwóch lat wspólnej pracy, potrafili oni zbudować nie tylko zespół, ale również kolektyw poza boiskiem. „Trudno będzie mi się pożegnać z Andreą Gardinim. Pracujemy ponad 2 lata i oprócz relacji na linii Prezes-Trener, staliśmy się również przyjaciółmi. Muszę przyznać, że wykonaliśmy kawał dobrej roboty. Z całą pewnością władze klubu będą zadowolone z osiągniętego wyniku. Gdy spojrzymy na nasze możliwości organizacyjno-finansowe, to uważam, że osiągnęliśmy bardzo dobry wynik. Naszym celem jest zwycięstwo w jutrzejszym meczu o 5. miejsce i mam nadzieję, że na takiej pozycji zakończymy rozgrywki” – dodał Prezes Jankowski.

 

Akademicy z Olsztyna swój ostatni mecz pod wodzą Andrei Gardiniego rozegrają 12 Kwietnia w Lubinie. Zagrają o piąte miejsce w tabeli. W pierwszym spotkaniu pomiędzy tymi zespołami lepsi było zawodnicy z Olsztyna, którzy zwyciężyli 3:1.

 

 

 

Źródło: indykpolazs.pl / opracowanie własne