PlusLiga: Na Podpromiu triumfują gospodarze

W sobotnim meczu Asseco Resovia Rzeszów podejmowała na własnym boisku drużynę Effectora Kielce. Faworytami spotkania byli podopieczni Andrzeja Kowala, którzy w pierwszej części sezonu bez większych problemów pokonali kielczan. Tym razem również okazali się lepsi od rywali, zwyciężając 3:1.

 

Mecz lepiej rozpoczęli rzeszowianie, którzy jako pierwsi wyszli na prowadzenie (3:1). Gospodarze, dzięki skutecznej grze w kontrataku, powiększali przewagę (6:3). Stracili ją jednak w wyniku błędów własnych (6:6). Po chwili znów odskoczyli na dwa „oczka” (8:6). Podopieczni Andrzeja Kowala umacniali się na czele (12:8). Kielczanie zdołali odrobić część start (10:12). Skuteczny blok Jochena Schöpsa pozwolił miejscowym powrócić do wyraźnej przewagi (15:11). Goście ponownie zbliżyli się do rywali (14:15). Rzeszowianie zdobyli jednak pięć punktów z rzędu i znacznie odskoczyli kieleckiej drużynie (19:15). W końcówce przyjezdni całkowicie się pogubili (15:22). Podopieczni Andrzeja Kowala wykorzystali swoją szansę i wygrali pierwszego seta do 17.

 

Pierwszy punkt drugiej partii padł łupem kielczan, jednak trzy kolejne „oczka” zapisali na swoim koncie gospodarze (3:1). Rzeszowianie szybko powiększali zaliczkę punktową, na co zareagował trener gości, prosząc o czas (6:2). Po krótkiej przerwie miejscowi jeszcze powiększyli przewagę (9:2). Przyjezdni starali się dogonić rywali. Po asie serwisowym Michała Superlaka wynik na tablicy wskazywał już 9:5. Rzeszowianie odpowiedzieli dwoma skutecznymi atakami (11:5). Po chwili skuteczną zagrywką popisał się Bartłomiej Lemański i jego drużyna prowadziła już 13:6. Podopieczni Andrzeja Kowala kontynuowali dobrą grę, dzięki czemu powiększali przewagę nad rywalami (16:8). Kielczanie nie mogli znaleźć recepty na przeciwników (12:20). Końcówka należała do gospodarzy, którzy całkowicie zdominowali drużynę gości (24:13). Ostatecznie miejscowi zwyciężyli 25:14.

 

Trzecia odsłona rozpoczęła się od dwóch asów Thibaulta Rossarda (2:0). Kielczanie szybko wyrównali (4:4), a po skutecznym bloku wyszli na czoło (5:4). Gospodarze zdołali odzyskać prowadzenie (6:5). Przez dłuższy czas trwała walka punkt za punkt (9:9). Po asie serwisowym Jakuba Wachnika i bloku Bartosza Bućko przyjezdni odskoczyli na dwa „oczka” (11:9). Goście powiększali przewagę (14:10). Rzeszowianie odrobili część strat (12:14), ale ich rywale szybko odpowiedzieli (12:16). Po asie serwisowym Michała Superlaka trener Andrzej Kowal poprosił o czas (17:12). Krótka przerwa nie przyniosła jednak poprawy w grze gospodarzy, którzy wciąż tracili dystans do przeciwników (12:20). Kielczanie pewnie zmierzali do zakończania trzeciej partii (22:15). W końcówce miejscowi poderwali się jeszcze do walki i odrobili część strat (19:23). Przyjezdni nie dali sobie jednak odebrać prowadzenia i zwyciężyli 25:20.

 

Rzeszowianie rozpoczęli czwartą partię od prowadzenia (2:0). Po asie serwisowym Marko Ivivicia mieli trzy punkty przewagi (5:2). Kielczanie zdołali zbliżyć się do rywali (5:6). Podopieczni Andrzeja Kowala znów odskoczyli przeciwnikom (10:6). Po dwóch skutecznych kontrach Jochena Schöpsa, prowadzili już 13:7. Kolejne punkty padły łupem gości (9:13). Gospodarze ponownie zaczęli wywierać presję na rywali, dzięki czemu powiększyli przewagę (16:10). Po chwili dwa asy zaserwował Marko Ivović, a przyjezdni zaczęli popełniać coraz więcej błędów i na tablicy pojawił się wynik 21:10. Końcówka nie przyniosła większych zmian, rzeszowianie utrzymywali wysokie prowadzenie (23:12). Zwycięstwo gospodarzy przypieczętował atak Marcina Możdżonka (25:15).

 

 

Asseco Resovia Rzeszów – Effector Kielce 3:1 (25:17, 25:14, 20:25, 25:15)

 

MVP: Jochen Schöps

 

 

Składy drużyn:

 

Asseco Resovia Rzeszów: Fabian Drzyzga, Marko Ivović, Marcin Możdżonek, Jochen Schöps, Thibault Rossard, Bartłomiej Lemański, Mateusz Masłowski (libero) oraz Thomas Jaeschke, Lukas Tichacek

 

Effector Kielce: Marcin Komenda, Jakub Wachnik, Peter Wohlfahrtstatter, Leo Andrić, Konrad Formela, Jędrzej Maćkowiak, Damian Sobczak (libero) oraz Szymon Biniek (libero), Michał Superlak, Bartosz Bućko, Maciej Pawliński, Krzysztof Antosik

 

 

 

Źródło: informacja własna