PlusLiga: Częstochowianie nie zdobyli rzeszowskiej twierdzy

Asseco Resovia Rzeszów w ramach dwudziestej szóstej kolejki PlusLigi podejmowała dzisiaj AZS Częstochowę. Spotkanie zakończyło się po szybkich trzech setach zwycięstwem gospodarzy, którzy nie pozwolili przeciwnikom na nawiązanie walki. Najlepszym zawodnikiem tego starcia został wybrany Marko Ivović.

 

Początek spotkania był wyrównany. Gra toczyła się punkt za punkt, a na tablicy wyników co chwilę widniał remis (3:3, 5:5, 7:7). Jako pierwsi znaczne prowadzenie osiągnęli częstochowianie (11:8). Trzy punkty z rzędu zdobyli gospodarze, dzięki czemu doprowadzili do remisu (11:11). Przyjezdni zdołali ponownie osiągnąć przewagę (13:11), ale rzeszowianie wyrównali (13:13) i od tego momentu ponownie mogliśmy obserwować grę punkt za punkt (15:15). Kilka akcji później podopieczni trenera Andrzeja Kowala osiągnęli dwa „oczka” przewagi (18:16), a w decydującą część seta zespoły wkraczały przy stanie 20:17 na korzyść siatkarzy Asseco Resovii Rzeszów. Ostatecznie partia ta zakończyła się wynikiem 25:21 dla gospodarzy.

 

Druga partia rozpoczęła się po myśli gospodarzy, którzy od pierwszych akcji zaczęli budować prowadzenie (4:1). AZS Częstochowa próbował gonić rywali (3:6), ale przez błędy własne nie był w stanie zmniejszyć dystansu (4:8), co dodatkowo utrudniała zagrywka Dawida Dryji (10:4). Przy sześciopunktowej stracie o czas poprosił Michał Bąkiewicz, ale jego podopieczni tracili kolejne „oczka” i po chwili wykorzystał drugą przerwę (4:12). Po chwili przerwy goście zaczęli odrabiać straty (6:13), ale rzeszowianie nie tracili rytmu (16:10) i dopisywali do swojego konta kolejne „oczka” (20:12). AZS Częstochowa starała się wyrównać stan seta (16:23), a przy stanie 23:19 o czas poprosił Andrzej Kowal i ostatecznie Asseco Resovia Rzeszów wygrała również drugą partię (25:20).

 

Po dziesięciominutowej przerwie rzeszowianie pewnie weszli do gry (5:2) i dopisywali do swojego konta kolejne „oczka” (7:3). Częstochowianie z każdą kolejną akcją mieli większe straty (6:12), a Asseco Resovia Rzeszów nie wstrzymywała ręki w zagrywce (17:9). Przy stanie 18:9 na korzyść gospodarzy o czas poprosił trener Michał Bąkiewicz, ale nie przyniosła ona wymiernych rezultatów (11:21). Rzeszowianie do samego końca utrzymali koncentrację i zakończyli spotkanie w trzech setach, ostatniego wygrywając 25:15.

 

Asseco Resovia Rzeszów – AZS Częstochowa 3:0 (25:21, 25:20, 25:15)

MVP: Marko Ivović

 

 

Składy zespołów:

Asseco Resovia Rzeszów: Bartłomiej Lemański, Marko Ivović, Thibault Rossard, Fabian Drzyzga, Jochen Schops, Marcin Możdżonek, Mateusz Masłowski (libero)

AZS Częstochowa: Tomasz Kowalski, Mykoła Moroz, Bartosz Buniak, Oleksandr Grebeniuk, Adrian Szlubowski, Bartłomiej Janus, Adam Kowalski (libero) oraz Rafał Szymura

 

 

 

Źródło: Informacja własna